Wiadomości

Tydzień za Wielkim Murem (06/20),

czyli subiektywny przegląd wydarzeń Andrzeja Lianga

Tydzień 6/2019 (27.01. – 02.02.2019)

Z Frontu Walki 

Koronawirus. To jest główny front walki. To niemal jedyny temat wszelkich informacji. I tak już od ponad tygodnia, choć wirus zaistniał w przestrzeni medialnej 5 tygodni wcześniej. Z tematem epidemii przegrywają wszelkie inne. Nie można się temu dziwić. Od 2003 roku, od czasu epidemii SARS to pierwsze tak duże zagrożenie dla zdrowia wszystkich mieszkańców Chin. Jak duże? Ilość wiadomości, opinii, informacji spływających na każdego z nas każdego dnia poprzez media oficjalne i społecznościowa jest tak wielka, że trudno wyrobić sobie własną opinię. To dziwny czas, kiedy trzeba zacząć w coś wierzyć, bo brak pewnej, obiektywnej wiedzy. Nie pozostaje nic innego jak zachować spokój, dbać nadzwyczaj o higienę osobistą. I czekać. Wirus tymczasem staje się tłem wszystkich wieści, dlatego i w tym przeglądzie będzie się zapewne co chwilę pojawiał w różnych kontekstach. I pewnie będzie tak jeszcze w następnych. Ilu kolejnych? Oby jak najmniej ich było. Tymczasem życie toczy się dalej. Prędzej czy później (oby prędzej) ludzie wrócą do pracy, do biur, do fabryk, do biznesu i swojego zwykłego rytmu dnia, tygodnia, miesiąca, roku. Zawsze tak było i tak będzie. Czy wyjdziemy z obecnych doświadczeń mądrzejsi? Pożyjemy, zobaczymy. O tym i wielu innych kwestiach informować będziemy na bieżąco.

Bez względu na to, czy uznamy, że rząd lokalny w Wuhan zareagował zbyt późno i zupełnie nieadekwatnie do sytuacji (traktowanie sygnałów od lekarzy jako szkodliwych plotek), czy też, że rząd centralny zbyt opieszale wkroczył do akcji, przyznać bezwzględnie musimy, że skala wysiłków władz jakie obecnie są podejmowane w walce z wirusem budzi ogromny respekt. Zwracają uwagę zwłaszcza dwa z nich.

Pierwszym jest decyzja o budowie w 武汉 Wu Han (prowincja  湖北  Hu Bei, środkowe Chiny) dwóch szpitali polowych, w sumie na ponad 2,600 lóżek. Szpitale powstały w imponującym tempie, co ważne, ich budowę rozpoczęto w pierwszym dniu Chińskiego Nowego Roku (25.01.), który przecież oznacza kompletny paraliż w państwie. Nie działają firmy, ludzie rozjeżdżają się do odległych domów, służby alarmowe pracują w limitowanych obsadach. Dla udowodnienia wszystkim, że projekt nie jest fikcją, uruchomiono 24-godzinną transmisję na żywo on-line, którą w każdej chwili oglądało 40 milionów internautów. W budowie szpitali polowych wykorzystani doświadczenia z 2002 roku, kiedy to w Pekinie wybudowano podobny szpital polowy. Tym razem jednak skala konstrukcji i jej złożoność była znacznie większa. Zostały rzucone wszystkie dostępne siły i środki  国家发展和改革委员会  Krajowa Komisja Rozwoju i Reform (centralny organ planistyczny) przeznaczyła na budowę szpitali 300 mln RMB (ok. 167 mln PLN). Na budowie w systemie 3 zmianowym pracowało ponad 2000 robotników.

Drugą kwestią jest wielkość środków przeznaczonych na walkę z wirusem. Nie mówi się tym wiele. Tymczasem rząd centralny i rząd lokalny do tej pory przeznaczyły na walkę z wirusem 88 mld RMB (ok. 49 mld PLN). W ostatnim tygodniu ministerstwo finansów przekazało dodatkowo 4.4 mld RMB (ok. 2.5 mld PLN) na pokrycie kosztów leczenia i sprzętu medycznego. Centralny Bank Ludowy Chin dołożył 300 mld RMB (ok. 167 mld PLN) na koszty leczenia, jak i na wsparcie systemu finansowego sektora zdrowia w walce z wirusem.

经济 – 商业 – 市场  Gospodarka – Biznes – Rynek

Pojawiają się pierwsze oceny ekonomicznych skutków „uderzenia koronawirusa”. Najszybciej zareagował sektor usług. Przedsiębiorstwa produkcyjne, deweloperzy, etc. przestały pracować kilka tygodni przed Chińskim Nowym Rokiem. Ale święta to czas „żniw” dla restauracji, muzeów, rozmaitych atrakcji turystycznych, kin, galerii handlowych. Odwołanie wszystkich wycieczek krajowych i zagranicznych, imprez masowych, wprowadzenie zaleceń dotyczących „samokwarantanny” zrobiło swoje. Ocenia się, że straty, które dotknęły usługodawców w Chinach sięgają już 1 bln RMB (558 mld PLN). Święto Wiosny, czyli „złoty tydzień” to okres największych obrotów w handlu detalicznym. Równać się z nim może wyłącznie „złoty tydzień” związany ze świętem narodowym (1.10.). Dochody z turystyki, kin, restauracji i sprzedaży detalicznej w I kwartale 2019 roku stanowiły prawie 7% zeszłorocznego PKB. Dlatego też już dziś eksperci oceniają, że chińskie PKB może spaść w br. do poziomu 5%. Warto jednocześnie zwrócić uwagę na fakt, iż Chiny są z jednej strony 2 gospodarką świata, z drugiej są najważniejszym na świecie elementem łańcucha wszystkich dostaw. Nie ma branży, w której Chiny nie grałyby ważnej roli. Tak nieoczekiwane spowolnienie gospodarki Chin z pewnością wpłynie na hamowanie gospodarki globalnej. A ta zaczęła zwalniać już w poprzednim roku. Pamięta ktoś takie zabawne powiedzenie, że gdy Chiny maja katar, to reszta świata powinna przygotować się na ciężkie przeziębienie? No cóż. Zakładam, że w długim okresie prosperity Polska przygotowała się na czas dekoniunktury. Przygotowała się?

Przemysł motoryzacyjny. Cóż, zamieszanie z koronawirusem z pewnością nie wpłynie na poprawę wyników na rynku samochodowym na świecie. Mówimy tu zarówno o rynku chińskim, który od dwóch lat sukcesywnie się kurczy (przy czym rośnie sprzedaż określonych typów aut – SUV, EV, etc.), jak i  zagranicznym, którego reprezentanci w Chinach (a kogo tu nie ma) zawiesiły produkcję (m.in. Tesla, Volkswagen, Toyota). W Wuhan (centrum epidemii) swoje fabryki mają General Motors, Honda, Nissan Motor czy Peugeot. Wedle przewidywań analityków rynku auto-moto wielkość produkcji w I kwartale br. w obszarze motoryzacji spadnie w Chinach o 15%. Nie mówimy tu o produkcji samochodów na rynek chiński, ale na przykład o produkcji wielkiej gamy podzespołów dla aut montowanych na całym świecie. Kupilibyście Państwo fabrycznie nowy samochód bez wycieraczek, komputera i podsufitki? Nie? O tym mówimy właśnie. Wszyscy odczujemy wpływ koronawirusa w Chinach. Póki co nie specjalnie nas to w ogóle obchodzi.

Co by się nie działo, nieustannie czuwa 国家统计局  Państwowe Biuro Statystyki. Biuro to poinformowało właśnie, iż poziom aktywności w przemyśle mierzonej w styczniu 2020 roku wedle indeksu PMI wyniósł 50 pkt. Ani do przodu, ani do tyłu. Dla sektora nieprzemysłowego ten sam indeks PMI osiągnął poziom 54.1 pkt (grudzień 2019 53.5). PMI dla całej gospodarki chińskiej w styczniu 2020 wyniósł 53 pkt (grudzień 2019 – 53.4). Wciąż nad kreską. Odnotowuję te dane z kronikarskiego obowiązku. Nie wiem jak traktować te liczby, w sytuacji kiedy mówimy o okresie, w którym cała gospodarka spowalnia wskutek świątecznego zatrzymania produkcji, transportu, pracy banków, etc.  Biuro informuje, że ankieta była przeprowadzana przed 20 stycznia, czyli w czasie gdy wszyscy jeszcze pracowali. Mam wrażenie jednak nieodparte, że dane te służą raczej wlaniu odrobiny optymizmu w czasie zdominowanym przez jeden temat. Ważniejszy będzie odczyt za luty. Nikt wtedy nie będzie winić za spowolnienie okresu świątecznego. Ale wiadomo, ze takie musi zostać odnotowane, a jego główną przyczyną będzie walka z wirusem.

技术 Technologie  

Siedem najpopularniejszych aplikacji społecznościowych w Chinach to:

1. 微信  Wechat

Należy do holdingu 腾讯控股有限公司 Tencent. Miesięcznie korzysta z niego ponad 1.51 miliarda użytkowników. Jego historia zaczęła się zaledwie w 2011 roku. Tej aplikacji nie można porównać z żadnym odpowiednikiem na Zachodzie. Mylnie jest określana jako odpowiednik Whatsapp. Tymczasem łączy w sobie funkcje Whatsappa, Facebooka, Instagrama i Skype. Dzięki Wechatowi można prowadzić chat, przesyłać wiadomości głosowe (do 51 sekund), prowadzić rozmowy na żywo (głosowe i z obrazem), ale jednocześnie dokonywać płatności bezgotówkowych, zakupów on-line (indywidualnych i grupowych), kupować bilety kolejowe, czy lotnicze, zamawiać DiDi (odpowiednik Ubera), jedzenie, znaleźć towarzystwo na wieczór, grać online, wziąć pożyczkę, jak również załatwić coraz więcej spraw urzędowych. Niemal codziennie pojawiają się tu nowe funkcje generowane zarówno przez firmę, jak i przez niezależnych deweloperów. Bez tej aplikacji funkcjonowanie we współczesnych Chinach jest niemożliwe. Bedąc w Chinach trzeba ją po prostu mieć.

2. 腾讯QQ

Ta aplikacja jest starszą siostrą Wechat. Została wykreowana przez Tencent i wprowadzona na rynek w 1999 roku, kiedy ta firma zainteresowała się rynkiem mediów społecznościowych. QQ pierwotnie był bardzo prostym komunikatorem (jak polskie Gadu-Gadu), a z czasem obrosło w inne funkcjonalności. Dziś to oprócz komunikatora także źródło rozrywki (streamy video i audio, gry), platforma mikroblogowa, narzedzie do robienia zakupów w sieci. Miesięcznie posługuje się tą aplikacją 731 mln uzytkowników. To również pozycja obowiązkowa w chińskim smartfonie.

3. 新浪微博Sina Wei Bo

Śmiało można określić jako chiński Twitter. Zdominował rynek mikro blogów. Działa od 2009 roku. Obecnie miesięcznie korzysta z niego średnio 497 mln osób. Na Sina Wei Bo konta maja wszyscy celebryci, ale tez i urzędy, czy instytucje. Tu wieści rozchodzą się najszybciej.

4. 斗阴Dou Yin/Tik Tok后来居上

Zana już i w Polsce pod nazwą TikTok. To platforma dla prezentacji krótkich filmów video (do 15 sekund) uruchomiona w 2016 roku przez字节跳动  ByteDance. To pierwsza aplikacja chińska, która przebojem zdobywa rynki zagraniczne. Wedle ByteDance TikTok jest drugą po Whatsapp najczęściej ładowaną aplikacją mobilną na świecie. W Chinach ma miesięcznie 365 mln użytkowników.

5. 快手Kuai Shou

Jest w swej koncepcji zbliżona do Tik Tok. Na rynkach zagranicznych znana jest jako Kwai. KuaiShou pozwala prowadzić rozmowy video z innymi osobami. Posiada ponad 700 mln zarejestrowanych użytkowników, z których każdego dnia korzysta z niej ponad 100 mln osób. Na rynku od 2012 roku.

6. 小红树Xiao Hong Shu

W niedosłownym tłumaczeniu” Mała Czerwona Książeczka”. Założona w 2013 roku. To połączenie funkcji medium społecznościowego i narzędzia e-commerce. Posiada 200 mln zarejestrowanych użytkowników. A są nimi głównie młode kobiety w wieku 18-25 lat. Wskazuje się na duży potencjał rozwoju tej specyficznej aplikacji.

7. 知乎 Zhihu

Działa od 2011 roku. W zamyśle podobna jest do serwisu Quora, gdzie możemy znaleźć wypowiedzi ekspertów, jak i pasjonatów na rozmaite tematy. To otwarty format pytań i odpowiedzi. Użytkownikami tego medium są przede wszystkim młodzi wykształceni ludzie. Średnio każdego dnia zagląda na Zhihu ponad 26 mln użytkowników. Kluczowym inwestorem jest tu największa chińska wyszukiwarka 百度 Baidu. A to oznacza, że przyszłość przed tą aplikacją stoi otworem.

 

Mimo amerykańskich sankcji, ograniczenia dostępu do technologii (Android Google), dostawców podzespołów, 华为技术有限公司 HuaWei Technologies Co.,Ltd. może pochwalić się kolejnym sukcesem. Z końcem 2019 roku chiński koncern stał się drugim na świecie producentem telefonów komórkowych. W okresie od początku stycznia do końca grudnia minionego roku HuaWei sprzedał globalnie 238.5 miliona sztuk telefonów i smartfonów, tym samym zdobywając 16% udział w światowym rynku. Na pierwszym miejscu w światowym rankingu największych graczy na rynku smartfonów uplasował się Samsung sprzedając 296.5 mln smartfonów, natomiast Apple w tym samym okresie sprzedało 196.2 mln szt. „komórek”. Jak podkreśla firma doradcza Counterpoint Research specjalizująca się w branży telefonów komórkowych, Huawei pozycję swą zawdzięcza bezsprzecznie rynkowi krajowemu (40% udziału, sprzedaje tu 60% swojej produkcji), ale bez zagranicznej ekspansji uzyskanie takich wyników byłoby niemożliwe. Na czwartym miejscu wśród światowych gigantów rynku smartfonów znalazło się 小米 XiaoMi z wynikiem 124.5 mln szt. sprzedanych smartfonów i 8 % udziałem w globalnym rynku. Pośród 10 największych na świecie producentów smartfonów 6 to firmy z Chin.

银行 –  资本 –  股票交易所  Banki – Kapitał – Giełdy    

Sektor finansowy idzie z pomocą ludziom szczególnie dotkniętym epidemią koronawirusa. 中国银行业保险监督管理委员会  Komisja Regulacji Banków i Ubezpieczeń,  中国人民银行 Centralny Ludowy Bank Chin,  财政部  Ministerstwo Finansów oraz   中国证监会  Komisja Papierów Wartościowych wydały wspólne zalecenie, aby  banki, instytucje ubezpieczeniowe i finansowe wprowadziły w trybie natychmiastowym wszelkie ułatwienia, zarówno dla firm, jak i osób indywidualnych dotkniętych konsekwencjami epidemii w zakresie spłaty kredytów, jak również w ich uzyskiwaniu. Wiele firm, zwłaszcza małych, ponosi i będzie ponosić straty, przeciwności, z którymi same mogą sobie nie poradzić. Dlatego też banki zostały zobowiązane aby rozkładać możliwie jak najdogodniej spłaty kredytów, wydłużać okres spłat, zwłaszcza dla osób, które straciły źródła dochodów w wyniku wybuchu epidemii. W szczególnych wypadkach zaleca się bankom umarzać pożyczki. Firmy małe i średnie uzyskają dostęp do kredytów na specjalnych, preferencyjnych warunkach, nawet bez zabezpieczenia. 20 chińskich banków jak do tej pory przekazało blisko 800 mln RMB (ok. 446 mln PLN) na walkę z koronawirusem. W sytuacji trudnej chiński sektor finansowo-bankowy pokazuje ludzką twarz.         

  

股票交易所  Giełdy

Wszystkie giełdy w Chinach również wciąż nie pracowały. Wstępnie ustalono, że ruszą 3 lutego, ale maklerom oraz biurom firm inwestorskich nakazano pracę zdalną. Jakie będzie przełożenie tych zaleceń na giełdy zobaczymy. Trudno o optymizm bez względu na to, czy giełdy zaczną pracę, czy też nie.

社会 Społeczeństwo

人民  中华人民共和国公安部 Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego ogłosiło listę chińskich najpopularniejszych nazwisk i imion w 2019 roku. I tak wedle rejestrów ministerstwa pierwsza dziesiątka od lat nie ulega zmianie. A są to:

1. 王 Wang (znaczy „krol”),

2. 李 Li,

3. 张 Zhang,

4. 刘 Liu,

5. 陈 Chen,

6. 杨Yang,

7. 黄 Huang

8. 赵 Zhao,

9. 吴 Wu,

10. 周  Zhou.

Pierwszą setkę nazwisk z rejestru nosi 85.9 % ludności (moje jest na 22 miejscu, nie jest źle). 张伟 Zhang Wei, 王伟 Wang Wei i 李娜 Li Na są najpopularniejszymi „zestawami” nazwisk i imion (przypominamy: w Chinach nazwisko zawsze podaje się pierwsze, drugie to imię , lub przydomek). Te z reguły zapisywane są od 2 do 4 znaków. Noszący nazwisko i imię zapisywane 3 znakami stanowią 84.3% populacji, dwoma znakami 15%, a czterema… 0.7%. W tradycji chińskiej imiona nadawane dzieciom, są formą życzenia składanego dzieciom. Tak dzieciom powinien układać się los, jakie noszą nadane imię. W minionym roku rodzice chłopcom najczęściej nadawali imię 浩宇 Hao Yu – „rozległy wszechświat” (zdobędziesz chłopie wszystko co chcesz), a dziewczynkom  一诺 Yi Nuo – „wierna słowu” (jak już się zestarzejemy, to się nami zaopiekujesz, zgodnie z niepisanym obowiązkiem). Ponad 21.27 mln osób żyjących w Chinach ma w imieniu znak 国  Guo (kraj/państwo). Wśród mężczyzn z tym znakiem w imieniu lub nazwisku „najpopularniejszym zestawieniem” było 建国 Jian Guo, czyli „budować kraj”, wśród kobiet 国英 Guo Ying „bohaterka narodu”. Pięknie, prawda? Jak to było w „Misiu” Barei: „Jest takie ładne imię dla dziewczynki…”


习近平世纪  Era Xi Jin Ping = 中国共产党 KPCh

Tak poważna sytuacja w kraju nie mogła się obejść bez posiedzenia 中共中央政治局 Biura Politycznego Komitetu Centralnego KPCh, które odbyło się 25 stycznia pod przewodnictwem 习近平 Xi Jin Pinga  中共中央总书记 Sekretarza Generalnego KPCh, a zarazem Prezydenta (Przewodniczącego) ChRL. Podczas tego posiedzenia wyznaczono kierunki działań partii i państwa w sytuacji zagrożenia koronawirusem. W konsekwencji 26 stycznia odbyło się posiedzenie rządu, który podjął decyzje zgodne z sugestiami Biura Politycznego KC KPCh. Jak określono to w komunikacie z posiedzenia Biura Politycznego istnieją cztery klucze gwarantujące zwycięstwo w walce z wirusem. To: 坚定信心, czyli silna wiara (pełne zaufanie) do działań władz, 同舟共济, czyli ścisła współpraca (na wszystkich poziomach) w czasie trudnym (pełnym wyzwań), 科学防治,czyli stosowanie metod naukowych dla pokonania wirusa, 精准施策, czyli zastosowanie precyzyjnie nakreślonej strategii. Dwie pierwsze nazwy tych kluczy, są chińskimi idiomami. Wszystkie zaś po chińsku brzmią bardzo ładnie i poetycko. Moje amatorskie tłumaczenie nie jest w stanie oddać tej głębi, to zresztą temat na osobny, bardzo długi wykład. Partia często sięga do skarbnicy kultury języka chińskiego. A media wałkują na wszelkie sposoby owe cztery klucze, dzięki którym wirus przegra. Musi przegrać. Dlatego nie pozostaje nam nic innego jak zwyciężyć. Bo jak nie, jak tak. Z takimi kluczami?

是保证金 Na marginesie /  试着了解中国  Próbując zrozumieć Chiny

最高人民法院 Najwyższy Sąd Ludowy uniewinnił doktora Li WenLianga i 7 jego studentów medycyny z Wuhan. Wszyscy oni zostali zatrzymani i skazani 30.12.2019 roku na karę aresztu za rozsiewanie plotek na temat wirusa, który jakoby to miał pojawić się w tym liczącym 11 milionów mieszkańców mieście. Doktor Li – według policji wuhańskiej – niepokoił społeczeństwo pogłoskami, ze w mieście pojawiły się liczne przypadki zachorowań na SARS. Dziś już wiadomo, ze koronawirus 2019-cNoV jest kolejną mutacją, czy raczej odmianą wirusa z tej samej „rodziny”, co wirus ptasiej grypy. Okazało się, że doktor Li nie rozsiewał plotek, że przekazał swoim studentom prawdziwe, ważne informacje, którymi natychmiast powinny się zająć czynniki odpowiadające za bezpieczeństwo epidemiologiczne w mieście, powiecie, prowincji. Tyle, że doktor Li ogłosił informację zanim uczyniły to czynniki oficjalne. Zapomniał że jest tylko jedna prawda – oficjalna, rządowa, a nie prawda jakiegoś lekarza. Wyszedł przed orkiestrę.

Sąd Najwyższy zinterpretował przy tej okazji pojęcie plotki w Intrenecie. Przedstawiając swoje orzeczenie w sprawie sąd wyjaśnił, iż doktor Li starał się poinformować opinię publiczną w dobrej wierze, nie mając zamiaru wywoływać nieuzasadnionej paniki, czy też planując działania mające na celu oczernianie rządu.   Od 2013 roku obowiązuje w Chinach prawo, na podstawie którego można ukarać upomnieniem, aresztem, a nawet skazać na 3 lata więzienia każdego, kto rozsiewa w Intrenecie niesprawdzone informacje, plotki, pomówienia, oczernia partię, czy też przyczynia się do wywołania paniki wśród ludności.

Niby wszystko dobre, co dobrze się kończy. Niestety doktor Li prawdziwej sprawiedliwości będzie mógł dochodzić już wyłącznie w sądzie niebieskim. Zmarł bowiem zabity przez wirusa, przed którym chciał ochronić innych.

Doktor Li WenLiang

梁老爷 Liang Lao Ye – Z chińskiego życia wzięte

O czym mogę pisać w tym przegladzie? Oczywiście o życiu…z koronawirusem. W Szanghaju? Tak, tu też już zagościł na dobre. Nie ma sensu, abym podawał liczbę zachorowań, bo te zmieniają się co chwilę.  Ludzie zaczynają wracać po świętach (przedłużonych) do miasta z prowincji. Zanosi się więc, że liczba chorujących znacznie wzrośnie. Ale – co najważniejsze – wszyscy jesteśmy zdrowi. Moja rodzina, ukochana wnuczka, ja, sąsiedzi w naszym wieżowcu, w wieżowcach naszego osiedla. Mamy domową kwarantannę. Siedzimy w domu. Nigdzie nie wychodzimy. Tak jakby areszt domowy. Ta izolacja wynika nie tylko z zalecenia władz, ale przede wszystkim z podświadomej obawy przed kontaktem z innymi ludźmi. Ale tego kontaktu nie da się uniknąć. Owszem, zakupy robimy, jak zdecydowana większość mieszkańców 25 milionowego Szanghaju przez Internet. Z dostawą do domu. Ale niekiedy po prostu trzeba „wyskoczyć” na niewielkie jakieś zakupy rzeczy, na które nie można czekać, czasem trzeba coś dokupić, bo się zapomniało, bo „wyszło”. Czynne są tylko duże supermarkety. Reszta sklepów pozamykana. Niby wszystko jest, ale… Na przykład domowy zapas maseczek powoli się kończy. Nie wychodząc z domu oszczędzamy również maseczki. Mniej wychodzimy, mniej ich musimy używać. Na mieście nie da się ich kupić. Pod aptekami kolejki, często po prostu ludzi czekających, bo może rzucą. Problem pewnie niebawem zostanie rozwiązany ponieważ 17 fabryk szanghajskich produkujących materiały medyczne, w tym maseczki ruszyły pełną poświąteczną parą. Jak zwykle w czasach niedoborów wprowadzono reglamentację. Trzeba się zameldować w administracji osiedla, a ta wyda kartki na maski, upoważniające do nabycia 5 sztuk masek na osobę. Stare metody wciąż w użyciu.

Z wizytą Carrefour / A.Liang

Brakuje niektórych artykułów żywnościowych, zwłaszcza świeżych jak warzywa (podstawa kuchni chińskiej), jajka, mięso, mleko. Nie brakuje ryżu, półki są pełne słodyczy, alkoholi, napojów, konserw, produktów, które można długo przechowywać. Jest obok mojego osiedla spory Carrefour. Z jednej strony pracownicy tego supermarketu zapewniają mnie, że kupić mogę cokolwiek sobie wymyślę, ale musze przyjść wcześnie, przed południem. Świeże produkty znikają w pół godziny. A potem również i inne najpopularniejsze. Potem przez większość dnia półki świecą pustkami. Ale w sumie to nawet lepiej. Puste półki zniechęcają do wychodzenia z domu, w sklepach internetowych półki są zawsze pełne.

Było, ale się zmyło. W internecie zakupy jednak pewniejesze / A.Liang

Oczywiście rząd twierdzi, że jest wszystko pod kontrolą, ze nie ma żadnych problemów z zaopatrzeniem. Jeśli braki jakieś występują, to są chwilowe, a winę za owe braki ponoszą ludzie, którzy wykupują znacznie większe ilości produktów spożywczych, niż to się czyni normalnie. A co oznacza normalnie? Codzienne zakupy świeżych produktów, które są najważniejsze w chińskim gotowaniu. Dziś robimy takie zakupy co 3-5 dni.

Rząd lokalny nie zwraca uwagi na to, iż działania mające na celu walkę z koronawirusem, takie jak „zamknięcie” miast, blokowanie ruchu na głównych szlakach drogowych oraz noworoczną przerwę w pracy został przerwany łańcuch zaopatrzenia, szczególnie w świeże warzywa, jajka i mięso. Produkcja rolna na obrzeżach miasta nigdy nie pokrywała zapotrzebowania ogromnej metropolii. To nie budzi żadnego zdziwienia, to wiedza wszyscy. Dziwić może fakt, iż rząd lokalny nie rozumie nawyków, codziennych zwyczajów swojego społeczeństwa. A może nie chce widzieć problemów. Każdy Szanghajczyk, od malucha, po starca wie, że na tych naszych szanghajskich bazarkach i targowiskach warzywa, owoce, świeże ryby, mieso, itd. sprzedają dostawcy z prowincji, z odległych wsi i miasteczek. W związku z Chińskim Nowym Rokiem wyjechali świętować do domów. I tam zatrzymał ich wirus. Zabrakło ich w mieście i nikt nie potrafi ich zastąpić, nawet w niewielkim (asortymentowo) zakresie. Obawiam się, że czym dłużej ta sytuacja trwa, tym trudniej będzie odbudowach te wszystkie łańcuchy dostaw.

Dajemy radę. Oczywiście sytuacja mogłaby być znacznie gorsza, poważniejsza. Paniki wprawdzie nie ma, ale ludzie są przerażeni i porażeni. Dobre społeczeństwo i posłuszne. Słucha władzy. Siedzi w domach. Z marginesem może 10% tych, którym kwarantanna i odcięcie od świata wyszło nosem. Komunikacja miejska działa, choć autobusy, czy składy metra jeżdżą rzadziej. I tak jeżdżą puste. Pozamykane są kina, teatry, restauracje, galerie handlowe (w większości), muzea, atrakcje turystyczne łącznie z Disneylandem, czy Zoo. A tu wszyscy świętowali Nowy Rok i wydawali swoje uciułane na święta pieniądze. W tym roku Święto Wiosny zostało pozbawione swojej atmosfery, wielu tradycji, zarówno tych powszechnych, jak i tych osobistych, jak coroczny spacer w ważne dla kogoś miejsce, czy spotkanie ze starym przyjacielem, którego widuje się tylko raz w roku. Żadnego świętowania, tylko to siedzenie w domu.  

Dużo czasu. Oglądaniem telewizji nie da się zabić nudy. Media nieustannie wałkują i grillują informacje z frontu walki z wirusem. Że ciężko, że z poświęceniem, że władze robią wszystko, aby żyło się bezpiecznie i wygodnie, jakby nic się nie stało. Lokalna TV Shanghai w kółko nadaje video klip piosenki pokrzepiającej, której bohaterem są pracownicy służby zdrowia i ich walka z wirusem. Centralna telewizja na żywo nadaje transmisję z budowy szpitali w Wuhan. Cala machina propagandowa pompuje tematy budowy zaufania do władz, uznania wysiłku wszystkich służb, optymizmu w to, że zwyciężamy. Same sukcesy, tylko pozytywny przekaz. Prawdę mówiąc mnie to nie dziwi. Strach wśród ludzi jest duży, ma wielkie oczy. Nikt „na górze” nie chce doprowadzić do podgrzania atmosfery, wzmożenia społecznego napięcia. Wyjątkowym jak na chińskie warunki był wywiad przeprowadzony w centralnej telewizji chińskiej z prezydentem miasta Wuhan. 周先旺 Zhou Xian Wang przyznał się w nim do zbyt późnej reakcji na zagrożenie, co zaskutkowało dwutygodniowym opóźnieniem w przekazaniu informacji o wirusie opinii publicznej, a także opóźnieniem w realizacji adekwatnych dla sytuacji działań. Prezydent Wuhan złożył samokrytykę i wyraził gotowość do natychmiastowej rezygnacji ze stanowiska, a także poinformował, iż cały zarząd miasta gotów jest podać się do dymisji. Tak jak i sekretarz miejskiego komitetu partii. Co ciekawe Zhou Xian Wang część odpowiedzialności za bezwład decyzyjny zrzucił na władze centralne. Jak mówił, działał zgodnie z przepisami, a te nie pozwalały mu na publiczne ogłoszenie stanu epidemii i podejmowanie działań bez uprzedniej zgody centrali. Nie chciał działać wbrew obowiązującym przepisom i procedurom, zwłaszcza w obliczu pojawienia się nowego, nieznanego wirusa.

Wywiad z Zhou Xian Wang w CCTV / źródło CCTV

Póki co Zhaou Xian Wang pozostaje na stanowisku. 国家卫生健康委员会  Państwowa Komisja Zdrowia podczas codziennej, porannej konferencji prasowej podaje dane dotyczące aktualnej sytuacji. Rząd w Szanghaju, zgodnie z zaleceniami rządu centralnego, przedłużył okres wolny od pracy do 2 lutego. Firmy i instytucje mogą przedłużyć urlopowanie swoich pracowników do 9 lutego. Profesor 钟南山 Zhong Nan Shan, epidemiolog, który zyskał sławę skutecznie walcząc z wirusem SARS w 2003 roku oznajmił 28 stycznia, że szczyt epidemii nastąpi prawdopodobnie za 7 do 10 dni. Potem, wedle profesora, ilość zarażeń i zachorowań powinna spadać. Pożyjemy, zobaczymy.

Polska placówka dyplomatyczna w Szanghaju nie kontaktowała się ze mną. Od przyjaciela z Niemiec, który kiedyś tu pracował dostałem kopię emaila z Ambasady RP w Pekinie o organizowanym wyjeździe Polaków z Chin, o możliwości zarejestrowania się w dedykowanym temu działaniu serwisie. Cóż, przyjaciel dba o mnie lepiej niż placówki dyplomatyczne mojej ojczyzny. Może uznały po prostu, że jestem w zasadzie takim Chińczykiem, tyle, ze z polskim paszportem. W końcu mieszkam tu od 32 lat.

Co dalej?  Nic. Czekać. Na dalsze wytyczne, wskazówki, zalecenia, komunikaty. Oczywiście trzeba zachować ostrożność, ale bez wariactwa. Trzeba często myć ręce, nosić maskę wychodząc na zewnątrz, unikać zatłoczonych, a zwłaszcza zamkniętych miejsc publicznych, często wietrzyć mieszkanie, utrzymywać szczególna dbałość o higienę podczas gotowania i jedzenia posiłków. I już. Tylko spokój może nas uratować. Jutro będzie lepiej, nieprawdaż?

PS. Ciekaw jestem czy w terminie odbędą się coroczne obrady parlamentu chińskiego i politycznej konferencji konsultatywnej. 5,000 osób w jednym miejscu obrad, w zamkniętym miejscu publicznym. Zgodnie z planem obrady powinny rozpocząć się 5 marca. Niby zostało jeszcze trochę czasu, ale…

梁安基Andrzej Z. Liang  

上海,中国Shanghai, Chiny       

电子邮件 E-mail: azliang@chinamail.com  

 

chiny24.com – wiadomości dobre czy złe, ale zawsze sprawdzone.

.
Show More

Andrzej Liang

Liang Z. Andrzej (梁安基) – prawnik, analityk, wykładowca, biznesmen. W 1988 roku Chiny stały się jego domem. Posiadł niezwykłe doświadczenie w zakładaniu oraz zarządzaniu firmami i projektami inwestycyjnymi, zarówno na rzecz inwestorów zagranicznych, jak i chińskich. Obecnie członek rad nadzorczych w chińskich korporacjach. Jest uważnym obserwatorem życia społecznego, gospodarczego, zmian zachodzących w chińskiej rzeczywistości. Jak mówi o sobie: ma korzenie, wychowanie i wykształcenie zachodnie, ale duszę Chińczyka, z Chinami wiążą go głębokie więzi rodzinne. Liczy na to, że jego obserwacje i opinie utworzą jeden z pomostów między Zachodem, a rosnącymi globalnie Chinami.

Related Articles

Back to top button