Wiadomości

Tydzień za Wielkim Murem (08/20),

czyli subiektywny przegląd wydarzeń Andrzeja Lianga

Tydzień 8/2019 (10. 02. – 16.02.2019)

在病毒的阴影下 W cieniu wirusa.

Siódmy tydzień 2020 roku rozpoczął się niezwykle optymistycznym akcentem. Otóż prezydent习近平 Xi JinPing odwiedził z roboczą wizytą pekińską dzielnicę 朝阳 ChaoYang i tamtejszy osiedlowy ośrodek koordynujący działania związane z walką z epidemią koronawirusa COVID-19). Xi odbył tez telekonferencję z lekarzami z 武汉 WuHan, gdzie znajduje się epicentrum epidemii. Podczas tej rozmowy prezydent oświadczył, iż jest pewny, że społeczeństwo chińskie zwycięży w wojnie z wirusem. Media opisujące oba zdarzenie nie omieszkały podkreślić, że to właśnie prezydent Xi przewodzi walce ludu z epidemią. Nie ulega wątpliwości, że jesteśmy skazani na sukces. Tak w zasadzie można sparafrazować wizytę w osiedlowym ośrodku koordynacyjnym, jak i rozmowę telefoniczną z lekarzami. W relacjach medialnych moją uwagę przyciągnął jeden fakt. Chodzi o to w jaki sposób mierzono prezydentowi temperaturę ciała. Powszechnie pomiaru dokonuje się poprzez przystawienie do czoła badanego elektronicznego termometru w kształcie pistoletu. Tymczasem temperaturę ciała lidera Państwa Środka badano przytykając termometr elektroniczny do wewnętrznej strony nadgarstka. Przykładanie prezydentowi nawet plastikowego urządzenia w kształcie pistoletu uznano za grubą przesadę, a brak jakiegokolwiek zamieszania podczas mierzenia temperatury przed kamerami telewizyjnymi świadczy o tym, że robocza wizyta została precyzyjnie przygotowana. W mojej niepokornej duszy natychmiast zrodziło się pytanie: która metoda mierzenia temperatury jest właściwa, prawidłowa? Czy kiedy na bramie wjazdowej do mojego osiedla znów mnie zatrzymają, żeby zmierzyć mi temperaturę, mam zgadzać się na przytykanie termometru do czoła, czy jednak nalegać na przeprowadzenie badania metodą prezydencką? Ot i dylemat godny dogłębnego przemyślenia. A okoliczności sprzyjają – domowa kwarantanna przeciąga się w nieskończoność.

Foto: RenMinRiBao

Foto: Xinhua

Tymczasem w上海 Szanghaju (jedno z 4 chińskich miast na prawach prowincji) Komisja Zdrowia ogłasza, że miastu udało się skutecznie walczyć z epidemia, a niemal w tym samym zdaniu zapowiada, że jest w posiadaniu opracowanego planu budowy modułowego szpitala na wzór słynnego szpitala polowego z WuHan, wzniesionego w ciągu zaledwie 8 dni. Cel budowy jest jasny: mają tutaj znaleźć się wszystkie osoby zarażone wirusem, a także te, które o nosicielstwo są podejrzane, a które obecnie przebywają w rozlicznych szanghajskich szpitalach. Mają się znaleźć w jednym miejscu. Przy czym być może jeden szpital modułowy nie pomieści wszystkich potrzebujących specjalistycznej opieki i obserwacji. Zatem… jest dobrze, epidemia opanowana, ale potrzebne są dalsze nadzwyczajne kroki?

国家卫生委员会 Państwowej Komisji Zdrowia wzrasta wskaźnik wyleczeń z koronawirusa. Na koniec stycznia wynosił on tylko 1.3%, a obecnie 8.2%. Jednocześnie jednak wzrasta liczba przypadków śmiertelnych, co podkreślają szczególnie media zagraniczne. Chińskie media koncentrują się na ilości wyleczonych chorujących w wyniku zarażenia wirusem, jak i na malejącej liczbie nowych zakażeń. Bez względu na „metodologię” informacyjną, dane nieustannie się zmieniają. Trudno mówić o tym, że szczyt ilości nowych zakażeń jest za nami.

Najnowsze badania przeprowadzone przez niezależne grupy naukowców potwierdzają, że okres inkubacji wirusa COVID-19 może trwać aż do 24 dni. Dotychczas zakładano, ze okres ten wynosi maksymalnie 14 dni. Profesor 钟南山ZhongNan Shan (83 lata) uznany epidemiolog, który skutecznie zwalczał wirusa SARS (2003), wprawdzie podkreśla, że ilość nowych przypadków zachorowań w niektórych prowincjach już spada, ale… Obecnie uważa, że schyłkowy okres epidemii nie przypadnie w końcu lutego, jak wcześniej zakładał, ale… na początku kwietnia. Początek kwietnia. Wygrywamy czy przegrywamy tę wojnę?

Ruszyła gilotyna kadrowa. Partia przestała jedynie przyglądać się nieskutecznemu działaniu władz miasta 武汉 WuHan i prowincji 湖北 HuBei. Z pełnienia obowiązków został zwolniony 长蒋超 JiangChaoLiang, I sekretarz partii prowincji. Na to stanowisko powołano – ku powszechnemu zaskoczeniu –  应勇 YingYong ex-prezydenta 上海Szanghaju. Xi JinPing i Biuro Polityczne wybrali swojego zaufanego człowieka. Ying zadanie ma niezwykle trudne, jednak jeśli mu podoła, ścieżka kariery w Pekinie stanie przed nim otworem. Wraz z I sekretarzem posadę stracił przewodniczący komisji zdrowia prowincji HuBei. Ze stanowisk usunięto także dyrektora prowincjonalnego oddziału Czerwonego Krzyża i jego dwóch zastępców. Tej trójce zarzucono brak skuteczności i opieszałość w działaniu, jak również niewłaściwe zarządzanie funduszami trafiającymi do prowincji w formie darowizn. Wszystkie środki zgromadzone na kontach Czerwonego Krzyża zostały zabezpieczone przez ministerstwo finansów. Wciąż niepewny jest los prezydenta miasta WuHan i gubernatora prowincji. Ci jednak chyba zostaną rozliczeni po wygaśnięciu epidemii. Wiele wskazuje na to, że każdy winny zaniedbań, zaniechań, niewłaściwych reakcji i decyzji zostanie pociągnięty do odpowiedzialności. Tylko czy pozbawienie stanowisk kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu osób wystarczy, aby władze odzyskały mocno nadszarpnięte zaufanie społeczne?


经济 – 商业 – 市场  Gospodarka – Biznes – Rynek

Według informacji opublikowanych przez 国家统计局 Państwowe Biuro Statystyki inflacja, która w grudniu 2019 roku przekroczyła poziom 4.1% (planowana średnia 3%), w styczniu wzrosła do poziomu 5.4% (CPI). Galopują ceny żywności. Obecnie notujemy największy wzrost cen od ponad 8 lat. Za wzrostem tym nie stoi jednak koronawirus, a Chiński Nowy Rok, w czasie którego tradycyjnie ceny rosną, a także epidemia afrykańskiej gorączki świń (ponad 100 milionów zabitych tuczników w celach prewencyjnych) i powracająca ptasia grypa drobiu. Jaki wpływ na ceny ma koronawirus, dowiemy się dopiero w marcu. W styczniu wieprzowina była o 116 % droższa niż rok wcześniej. A jest to najważniejszy rodzaj mięsa na świątecznym chińskim stole. W porównaniu z grudniem (kiedy to ceny spadły o 5.6%) wieprzowina w styczniu była droższa o 8.5%. Ceny warzyw wzrosły w tym samym okresie o 17.1%. Tymczasem wskaźnik cen producentów (PPI) w styczniu wzrósł o 0.1%. Po raz pierwszy od 8 miesięcy.

Wszystkie agencje rządowe spieszą z pomocą biznesowi dotkniętemu epidemią. 国家税务总局  Państwowa Administracja Podatkowa opublikowała zasady udzielania pomocy podmiotom gospodarczym.  Zawierają one 12 szczegółowych punktów dotyczących redukcji obciążeń fiskalnych dla firm, pomocy w czasie uruchamiania działalności po wydłużonej przerwie świątecznej, wprowadzania preferencyjnych rozwiązań podatkowych i elastycznej polityki podatkowej. Jednocześnie poinformowano, że wszystkie dodatki, premie, nagrody pieniężne dla osób biorących udział w walce z epidemia będą zwolnione z podatku dochodowego. Firmy transportowe, kateringowe, dostawcy artykułów pierwszej potrzeby będą mogły ubiegać się o zwolnienie z podatku VAT. Te preferencyjne warunki podatkowe mogą obowiązywać od bieżącego roku przez okres… do 8 lat. Rząd robi wszystko, aby minimalizować straty w gospodarce będące następstwem epidemii COVID-19. Obecna sytuacja najmocniej uderza w małe i średnie firmy.

证券交易 Giełdy

Po raz pierwszy od ponad miesiąca nieprzerwany tydzień wzrostów. Pomimo epidemii i szkód, które wyrządza ona gospodarce inwestorzy są pełni optymizmu, uznając, że środki jakie rząd podjął w celu powstrzymania wirusa dają efekt. To również reakcja na działania Pekinu mające na celu ograniczenie negatywnego wpływu epidemii na chińska ekonomię, jak i na chiński system finansowy. Pompowanie pieniędzy przez centralny 中国人民银行 Ludowy Bank Chin zdaje się wzmacniać zaufanie rynków. Główny indeks giełdy w上海 Szanghaju wzrósł o 1.43%, CIS 300 o 2.25%. Indeks ChiNext (chiński Nasdaq) z giełdy w 深圳 ShenZhen poszybował w górę o 2.65%. Odrobił starty z poprzedniego tygodnia przy okazji osiągając najwyższy poziom od 3 lat. Nie gorzej radził sobie 香港 XiangGang/HongKongu, który tydzień zakończył wzrostem o 1.5%, najwyższym od 3 tygodni. Pomimo wzrostów główny indeks giełdy w Szanghaju od początku br. spadł o 4.4%, tylko w tym miesiącu o 2%. Trzeba jednak jasno patrzeć w przyszłość. Rok, choć zasypujący nas przeróżnym wydarzeniami, dopiero przecież się zaczął.

                                                                                                                                                    Tydzień

                                                                                                                        Piątek 10.02.      10.-14.02.

ShangHai Composite Index – SSEC证综合指数                                         +2,917.01  +0.38%  +1.43%     

Indeks wszystkich spółek notowanych na giełdzie.

ShangHai 50 – SSE50上证50                                                                      +2,895.06  +0.68%  +1.52%     

50 spółek o największej kapitalizacji.

ShangHai 50 Index ETF (Exchange Traded Funds) Option – SSE50EFT        +2.885  +0.56%  +1.62%       

华夏上证50 ETF. Opcje terminowe akcji giełdowych 50 spółek o największej kapitalizacji 

ShangHai 180 – SSE180上证180                                                                 +8,488.74  +0.68%  +1.77%       

SSE 180 Index składa się z 180 największych i najbardziej płynnych akcji notowanych na giełdzie. Ma na celu odzwierciedlenie wyników spółek tzw. Blue Chips.

China Securities Index 300 – CSI300沪深300指数                                       +3,987.73  +0.70%  +2.25%       

300 spółek o największej kapitalizacji na giełdzie w ShangHai oraz ShenZhen

ShangHai ShenZhen 300 Index ETF (Exchange Traded Funds) Option           +3.977  +0.68%  +2.23%     

SSE300EFT华泰柏瑞沪深300ETF. Opcje terminowe akcji giełdowych 300 spółek o największej kapitalizacji na obu giełdach

ShangHai 380 – SSE 380上证380                                                                 +4,765.21  +0.23%  +1.69%  

SSE 380 indeks składa się z 380 spółek o średniej kapitalizacji rynkowej, ale o wysokich wzrostach i dobrej rentowności, a wybierane z firm poza SSE 180 index.

China Securities 500 Index- CSI 500 中证500 small-mid cap                       +5,420.80  +0.15%  +1.76% 

500 spółek o największej kapitalizacji (z wyjątkiem 300 w/w) -małych i średnich firm)

China Securities 500 Index EFT (Exchange Traded Funds) Option-                  +5.868  +0.12%  +1.86%

CSI 500 EFT南方中证500ETF. Opcje terminowe akcji giełdowych 500 małych i średnich firm o największej kapitalizacji

  

ShenZhen Component Index – SZSC1 深证成指                                       +10,916.31  +0.48%  +2.87%

Główny indeks giełdy skupiający 500 największych spółek.

ShenZhen ChiNextPrice Index – CHINEXT 创业板指                                    +2,069.22  +0.22%  +2.65%    

Indeks nowych, młodych spółek–chiński Nasdaq. {创业板指 GEM Index-Generate Edition Market}.

ShenZhen Composite Index – SZSE/SZSC 深证综指                                   +1,779.43  +0.44%  +2.49%

(深圳证券交易所综合股价指数, 称深证综指) Indeks wszystkich spółek notowanych na giełdzie. 

ShenZhen – SZSE100 深证100R指数                                                            +6,121.52  +0.74%  +3.25%           

100 spółek o największej kapitalizacji na giełdzie.

ShenZhen Small & Medium Enterprises Index – SZSMEPI中小板创新指数  +7,215.13  +0.59%  +3.12%         

Indeks Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

ShenZhen Blockchain 50 Index – SZSE 50深证区块链50指数                      +3,300.21  +0.31%  +1.35%    

Indeks 50 spółek z branży blockchain o największej dziennej kapitalizacji w ciągu ostatnich 6 miesięcy.

 

FTSE ChinaA50Index – FTXIN9富时中国A50指数                                      +13,646.93  +0.74%  +1.65%       

Indeks 50 największych spółek notowanych na giełdzie w Szanghaju i ShenZhen, tak pod względem kapitalizacji jak i ilości akcji. Mogą w nie inwestować (za pozwoleniem i w określonych ramach) zagraniczne firmy maklerskie. 

                                                                                                                        

XiangGang/HongKong HangSeng Index- HSI.HK/HSZS恒生指数.         +27,815.600  +0.31%  +1.50%       

Najważniejszy indeks giełdy skupia 50 największych spółek tam notowanych.

HangSeng Composite Index- HSCI.HK恒生综合指数.                                    +3,817.34  +0.15%  +1.74%          

Indeks obejmujący spółki stanowiące ok. 95% kapitalizacji giełdy.

HangSeng China Enterprises- HSCEI.HK/GQZS国企指数).                       +10,863.449  +0.26%  +1.48%     

Indeks chińskich spółek notowanych na tamtejszej giełdzie.

HangSeng China-Affiliated Corporations – HSCCI.HK/HCZS红筹指数.          -4,357.780  -0.10%  +0.73%      

Red Chip. indeks największych chińskich spółek zarejestrowanych w rajach podatkowych (offshore) a notowanych na giełdzie w XiangGang/HongKongu

 

TaiWan Weighted Index- TAIEX.Y9999/TWSE/XTAI台湾加权指数.             +11,815.70  +0.20%  +1.75%     

Główny indeks giełdy obejmujący wszystkie notowane tam spółki.   

***Kurs średni

wybranych walut zagranicznych do RMB (piątek, 14.02.2020

100英镑GBP = 911.08人民币 RMB             

100欧元EUR = 756.97 人民币 RMB

100美元US$ = 698.43人民币 RMB

100 港HG$ = 89.93人民币 RMB

100 澳门元MOP$ = 87.46人民币 RMB

100 新台币NT$ = 23.30 人民币 RMB  

100 波兰兹罗提 PLN = 178.54人民币 RMB

100人民币 RMB = 56.01波兰兹罗提 PLN    

社会 Społeczeństwo

Dzięki aplikacji 腾讯控股有限公司  Tencent Holdings Teraz każdy mieszkaniec 140 największych miast Chin może dowiedzieć się czy w jego pobliżu znajdują się osoby zarażone koronawirusem COVID-19. Aplikacja dostępna jest na platformie 微信 WeChat oraz na 腾讯地图Mapie Tencent. Po zainstalowaniu aplikacji w smartfonie, lub w komputerze należy zeskanować wyświetlony kod QR, podać swój numer telefonu i już. Aplikacja pokazuje na mapie czy w pobliżu znajduje się osoba zakażona wirusem, lub podejrzana o bycie nosicielem. Otrzymujemy informację jaka odległość dzieli nas od tej osoby. Aplikacja ujawnia też dokładny adres, pod którym zarażona osoba przebywa. Szczególnie ta funkcja aplikacji wzbudziła wśród mieszkańców Chin dużo kontrowersji. Upublicznianie adresu osoby dotkniętej chorobą uznano za naruszenie jej dóbr osobistych, a także możliwy powód dodatkowego stresu, którego osoby chorujące powinny raczej unikać. Jednak konkurenci Tencent Holdings jak 奇虎 360 QiHoo360, 搜狗搜索引擎  Segou Technology, czy意才科技日期  YiCai Data Technology stworzyli błyskawicznie analogiczne aplikacje, z dokładnie tymi samymi funkcjami (precyzyjna lokalizacja osób zarażonych wraz z adresem), a to spowodowało, że aplikacja Tencent została zaakceptowana przez użytkowników i w krótkim czasie stała się przebojem.  

Technologia jest niezwykła. Pozwala tak precyzyjnie lokalizować jednostki określone wybranym parametrem. Dziś wskazanym przez służbę zdrowia. Ale w przyszłości, kiedy wirus stanie się historią, aplikację wykorzystają inne służby. Szkoda, żeby takie narzędzie się zmarnowało.

附言  Post Scriptum

Stali czytelnicy moich subiektywnych przeglądów tygodnia wiedzą, że na niektóre treści na temat Chin publikowane w polskich mediach reaguję jak inkwizytor. Tak, przyznaję się, jestem winny. Niestety niemal zawsze podnosi mi się ciśnienie, kiedy czytam informacje, które wprowadzają w błąd. Chiny nie są idealne, mają swoje plusy ujemne. Ale fakt ten nie zwalnia z dziennikarskiej rzetelności autorów artykułów na tematy chińskie. Przyznam, że w ostatnich dniach nie miałem okazji, aby się zżymać na dziennikarskie fuszerki, głównie dlatego, że nie zaglądałem na polskie strony i portale. Ale wszystko co dobre szybko się kończy. W czwartek 13 lutego korespondent PAP pan A. Borowik poinformował mnie, iż: „Zhang zostanie zastąpiony przez 67-letniego wiceprzewodniczącego Chińskiej Ludowej Konferencji Konsultatywnej Chin, organu doradczego Komunistycznej Partii Chin (KPCh), Xia Baolonga”.

O Boże i Matko Partio, czytacie to i nie grzmicie!

Ludowa Konferencja Konsultatywna nigdy nie była i nie jest organem doradczym Komunistycznej Partii Chin. Jest ciałem doradczym chińskiego parlamentu. Domyślam się, że pan red. Borowik jest młodym człowiekiem i nie pamięta zapewne przez wzgląd na ów młody wiek czym był w Polsce Ludowej Front Jedności Narodu (FJN). Rada Konsultatywna jest takim chińskim FJN właśnie. W jej szeregach znajdziemy przedstawicieli KPCh, ale też i innych organizacji politycznych, społecznych, religijnych, reprezentantów wszystkich warstw społecznych, mniejszości etnicznych, profesji. Poniżej umieszczam linki do szczegółowych informacji:

W języku chińskim

https://baike.baidu.com/item/%E4%B8%AD%E5%9B%BD%E4%BA%BA%E6%B0%91%E6%94%BF%E6%B2%BB%E5%8D%8F%E5%95%86%E4%BC%9A%E8%AE%AE/458631?fr=aladdin 

po angielsku z ulubionego źródła informacji pana red.

https://www.scmp.com/topics/cppcc 

jak i z uznanego źródła wiedzy encyklopedycznej

https://www.britannica.com/biography/Chinese-Peoples-Political-Consultative-Conference

Trudno nie uwierzyć w pechową 13-tkę. Tego samego dnia Wirtualna Polska „uraczyła” mnie informacją zredagowaną przez pana red. B. Kołodziejczyka, a zatytułowaną „Koronawirus z Chin. Szanghaj zamknięty w związku z epidemią”. Tekst zilustrowano zdjęciem dokumentu spisanego po chińsku. Pan red. powołuje się w tekście na nieoficjalne ustalenia oficjalnych mediów, wedle których od piątku 14.02. Szanghaj, w związku z rozszerzającą się epidemią, ma się stać miastem zamkniętym. Podstawą tej elektryzującej i niepokojącej wiadomości stał się wpis korespondenta Polskiego Radia, T. Sajewicza, który odwoływał się do informacji przekazanej przez dziennikarza New York Times i CNN, Ezry Cheunga. I wszystko pewnie by się tam jakoś kleiło (chociaż jako mieszkaniec Szanghaju nie słyszałem o jakiejkolwiek blokadzie miasta, ale przecież coś tam mogło mi umknąć), gdyby nie to zdjęcie mające udowadniać wieść o blokadzie chińskiej metropolii. Otóż wystarczy przeczytać (lub poprosić o to kogoś, kto zna język chiński) sfotografowany dokument, aby zrozumieć, że nie jest to pismo rządu Szanghaju, ale zarządu jednego z szanghajskich osiedli. Zarząd osiedla informuje, że w związku z epidemią, celem ograniczenia możliwości rozprzestrzeniania się wirusa, na osiedle będą wpuszczane osoby i pojazdy wyłącznie zarejestrowanych mieszkańców tegoż osiedla, z właściwym dla miejsca pobyt 户口 HuKou, w dużym przybliżeniu odpowiednika polskiego „meldunku”. Takie przepisy wprowadzono na wszystkich szanghajskich osiedlach. Na moim również.

Fot: NOEL CELIS; wp.pl

Jak traktować tego typu sensacje? To zwykły brak dziennikarskiej dociekliwości, czy efekt drogi na skróty, tworzenia treści, które mają przyciągać uwagę, „się klikać”, a które są wynikiem opanowania funkcji „kopiuj” i „wklej”? Red. Kołodziejczyk powiela niczym powielacz… a przecież z pewnością jest inteligentnym człowiekiem.

A wracając do faktów: 11 lutego rząd 上海 Szanghaju przyjął zaostrzone zasady walki z COVID-19. Kierowcy i pasażerowie samochodów, którzy nie posiadają dowodów zameldowania w Szanghaju nie będą wpuszczani do miasta. Rzecz dotyczy przyjazdów prywatnych, nie obejmuje transportu drogowego, zaopatrzenia, logistyki.

W mieście funkcjonuje transport publiczny (metro, autobusy, trolejbusy, taksówki), można tu przylecieć samolotem i stąd wylecieć, można przyjechać pociągiem i można pociągiem wyjechać. O jakiej blokadzie Szanghaju zatem mowa? Publikacja na wp.pl przypomina dowcipy z serii o radiu Erewań. Wiadomo, że coś, wiadomo, że ktoś, ale nie wiadomo gdzie, po co i dlaczego.

Gdzieś znika rzetelne dziennikarstwo. Liczy się efekt i „rezonans”. Byle szybciej, byle więcej, byle choć na sekundę przyciągnąć rozproszoną uwagę czytelnika, widza. Wygląda też na to, że wyżej wzmiankowani dziennikarze uważający się zapewne za specjalistów od Chin, cierpią na totalny brak zaufania do chińskich mediów. Ale w takiej sytuacji równie dobrze można pisać o Chinach siedząc w Warszawie. W końcu od czego jest Internet? Co więcej, siedząc w Warszawie ma się lepszy dostęp do zachodnich mediów takich jak CNN, New York Times, czy ulubiony przez polskich dziennikarzy Bloomberg czy Reuters. A jakie oszczędności dla redakcji! I tu czas na dwie skromne sugestie, obie autorstwa klasyka, W.I. Lenina:

1. Uczyć się, uczyć się i jeszcze raz uczyć się.

2. Ufaj i sprawdzaj.

To w rzemiośle dziennikarskim przydaje się szczególnie. Młodość nie usprawiedliwia, a zobowiązuje.

梁老爷Liang Lao Ye – 我的三分 Moje  trzy feny.

COVID-19, dziwna nazwa dla z natury dziwnego wirusa (bo to ani organizm żywy, ani część przyrody nieożywionej, jak to wirus), który zdaje się być bardziej „pokręcony” i „złośliwy” niż SARS. COVID-19 jest ponoć już siódmą odmianą/mutacją SARS. Nie ma pewności co do wszystkich możliwych dróg przenoszenia wirusa. W Singapurze choruje osoba, która w Chinach ostatnio nie była, na Tajwanie stwierdzono zaś wirusa przypadkowo u osoby, bez typowych objawów uznawanych za typowe dla COVID-19. Wirus wciąż zaskakuje lekarzy i badaczy. Choćby pod względem krzywej wzrostu zachorowań. Porównanie z SARS okazało się niewłaściwe. Tu krzywa wykazuje inną charakterystykę. Spadek liczby nowych przypadków zarażeń wcale nie oznaczał (jak w 2002 roku) początku stopniowego wygasania epidemii. Może to jednak wynikać ze zmiany systemu diagnozowania. Wprowadzono właśnie nowe metody kliniczne, które zaburzyły ciągłość danych, uniemożliwiając porównanie tych dawnych z tymi najnowszymi. Liczba znaków zapytania zdaje się rosnąć. Przyznają to już nawet najsłynniejsi chińscy epidemiolodzy, którzy przecież pokonali SARS. Rozpoznanie charakteru nowego wirusa wymaga czasu, wiem. Ale przeciągająca się kwarantanna domowa, zaburzenie normalnego rytmu życia wyprowadza już każdego chyba z równowagi. Chcielibyśmy, żeby to wszystko stało się przeszłością. Cierpliwości, cierpliwości.

Oficjalnie tydzień 10 – 15 lutego był pierwszym tygodniem pracy po przedłużonej przerwie świątecznej. Ale ten poniedziałkowy poranek swoim widokiem daleki był od normalności ruchliwego, zatłoczonego, zapracowanego Szanghaju, pełnego samochodów, elektrycznych rowerów, skuterów i osób śpieszących się do pracy. Rząd lokalny oficjalnie zadecydował, że czas już wracać do pracy, jednocześnie komunikując, że kto nie musi udawać się fizycznie do pracy, kto jeszcze może z pójściem do pracy poczekać, niech siedzi w domu i pracuje zdalnie. I jak zrozumieć takie polecenie, które zawiera w sobie sprzeczne komunikaty?

Foto: Godzina 8:30 rano, 10 lutego 2020. Normalnie o tej porze ulice są zakorkowane. Ruch wciąż jak w czasie Chińskiego Nowego Roku (A.Liang)

Mnie ta wewnętrzna – pozorna – sprzeczność nie dziwi. Jest w niej chińska logika, mentalność, filozofia, kultura – co kto woli. Bywa, że cudzoziemcy miewali do mnie pretensje, że wypowiadam się niejednoznacznie i nieprezencyjnie. Widocznie przesiąkłem tutejszym sposobem patrzenia na świat i komunikowania. I jak inni szanghajczycy kontynuuję kwarantannę, bo nie muszę iść do racy do szpitala, do elektrowni, na kolei….

Poniedziałek 10 lutego 2020 – jeden z szanghajskich parków przemysłowych. Miejsce przygotowane do walki z wirusem, ale do pracy zgłosiło się zaledwie kilku pracowników…

A’propos. Już od ponad 3 tygodni przebywam w „areszcie” domowym i osiedlowym. W tym czasie „wyskoczyłem” aż trzy razy na zakupy do 苏宁  Suning/ 家乐福  Carrefour przy  武宁路 20 号, WuNing Lu 20 w Szanghaju. Mam dwa spostrzeżenia z czwartku 13 lutego.

Po pierwsze: zaopatrzenie niby się poprawiło, ale bez szału. Warzywa były (rano), choć w niewielkim wyborze. Biała rzodkiew zniknęła z póki na moich oczach porwana przez tych, którzy przyszli na zakupy przede mną. Z mięsem jest podobnie jak z warzywami. Jest, ale w ograniczonym asortymencie. Mleko i sery do nabycia bez żadnych problemów. Natomiast zniknęły wszelkie makarony, nawet te w formie chińskich zupek instant. Nawet te z importu. Lady chłodnicze i lodówki, gdzie zazwyczaj spoczywają kiełbasy, wędliny, podroby, paczkowane importowane mięso – świeciły pustkami. Czy przyszedłem za późno, czy to może jednak ta parszywa trzynastka? Zakupy w Internecie nie niosą za sobą takiej loterii. Ale ile można siedzieć w zamknięciu? Toż to nawet w więzieniu dają wyjść na spacerniak.

Foto: A.Liang

Po drugie: W związku z całym tym zamieszaniem trafiłem na rarytas, którego w zwykłych warunkach nie widuję. Tym cymesem jest polski ser typu salami. Dla miejscowych rzecz nie do ruszenia. Miejscowi, jeśli chodzi o nabiał, gustują ewentualnie w mleku (pomimo powszechnej w Chinach nietolerancji laktozy) i jogurtach. I dobrze. Dzięki ich gustom ja mogę sięgnąć do szafy chłodniczej po ser. Pomaga mi w tym znajomość języków obcych, a zwłaszcza języka polskiego, bowiem wszystkie napisy na opakowaniu sera są w moim ojczystym języku. Wiadomo od razu dla kogo towar przeznaczony – tylko dla Polaków.

Foto: Polski ser dla Polaków. W Chinach. (A.Liang)

Z tyłu wprawdzie umieszczono niewielką naklejkę z chińskimi znakami, ale w chłodniach towary zazwyczaj wystawia się „przodem do klienta”. Sprytne rozwiązanie marketingowe szyte specjalnie pode mnie! Po chińsku mogłem przeczytać, że produkt można spożywać bezpiecznie przez 9 miesięcy od daty produkcji. Tą odnalazłem nieopodal naklejki:… 07.06.2019. No to do 7 marca został niecały miesiąc. Towar okazja, ostatni dzwonek. Towar dedykowany specjalnym, niszowym klientom. Wyrafinowana akcja promocyjna firmy Spomlek zakończyła się sukcesem. Ser polski typu salami nabyłem. Supermarket opuszczałem już jednak z mieszanymi uczuciami. Coś tu chyba nie jest tak, jak być powinno. Na ten ser trafiłem dopiero w okresie zaburzonego zaopatrzenia w sklepach, kiedy wykłada się na półki wszystko, w tym drogi towar tuż przed końcem daty jego przydatności do spożycia. Towar, który „nie schodzi” w spokojnych czasach. Szybko jednak pocieszyłem się myślą, że przecież to wszystko zaaranżowano specjalnie dla mnie. Polski towar dla Polaka mieszkającego gdzieś tam w ponad dwudziestomilionowej metropolii. Wzruszyłem się.

Przy okazji wyprawy do supermarketu przeżyłem intrygującą przygodę. Uzbrojonemu w maseczkę, czapkę, rękawiczki, sprawdzano mi temperaturę. Najpierw na bramie, przez którą opuszczałem osiedle. Na każdy osiedlu ciecie, czyli dozorcy paradują z plastikowymi „pistoletami”, termometrami elektronicznymi do mierzenia temperatury ciała. Jaka wojna, tacy i szeryfowie. Wiadomo. Pomiar przy wyjściu 36.6. Szeryf wystawił mi zaświadczenie pozwalające na opuszczenie osiedla, ale też i na powrót. Asystent ciecia ostrzegł mnie, że w razie zagubienia tego zaświadczenia mogę do domu swego nie zostać wpuszczony. Wchodzą tylko jednostki z zaświadczeniami, które należy na bramie zwrócić szeryfom.

Foto: "Zaświadczenie" – bilecik upoważniający do opuszczenia siedla, ale przede wszystkim umożliwiający powrót do domu… (A.Liang)

Tak ostrzeżony i przestraszony poszedłem do Carrefoura. Tam na wejściu oczywiście też strażnicy imperium zbrojni w plastikowe pistolety, które przykładają do czoła. Wynik pomiaru: 36.4 (odstęp czasu pomiędzy pomiarami jakieś 5 minut). Zrobiłem zakupy, uszczęśliwiony nabyciem polskiego sera typu salami zażyczyłem sobie, by w drzwiach do supermarketu zmierzono mi temperaturę ponownie. Wynik 36.1. Zakupy zajęły mi może 25, może 30 minut. Wróciłem na osiedle. Bilecik (zaświadczenie) do kontroli i mierzenie temperatury. Termometr w ręku szeryfa informuje, że temperatura mojego ciała wynosi 35.8.! Temperatura nie budzi zastrzeżeń, bo niska. Ale ja się spłoszyłem. Człowiek wyszedł na chwilkę i temperatura spadła o niemal jeden stopień, a gdyby wyjść na kilkugodzinny spacer, to zimny trup! A może to właściwa metoda zbijania podwyższonej temperatury? Zakupy w supermarkecie? A na poważnie. Taka jest precyzja tych urządzeń. Jak takie zabawki mogą pozwolić odkryć osoby rzeczywiście gorączkujące? Słabo to raczej wygląda. Jasne, mamy efekt psychologiczny, społeczeństwo widzi i czuje, że jest czujność, że jest działanie. W istocie zaś „wyłapywaniem” potencjalnych nosicieli wirusa, osób chorujących zajmują się skutecznie komitety osiedlowe i „trójki blokowe”. Wiedzą doskonale, dzięki systemowi sąsiedzkiej informacji co i komu dolega. Przed tym systemem się nie ukryjesz. No i bardzo dobrze. Urządzenia zawodzą, „trójki blokowe” raczej nie. Od czasów Przewodniczącego Mao komitety osiedlowe i „trójki blokowe” nie straciły nic ze swojej użyteczności. Stare metody wciąż w użyciu, stara gwardia nie rdzewieje. Zwłaszcza w obliczu „wojny” z CAVID-19. Koronawirus działa na starą gwardię jak najlepszy odrdzewiacz.

中国谚语  Z chińskich powiedzeń   

{五常= 仁+义+礼+智+信}

 少壮不努力,老大徒伤悲.

Kto nie pracuje ciężko za młodu, na starość będzie żałował.

梁安基Andrzej Z. Liang  

上海,中国Shanghai, Chiny       

电子邮件 E-mail: azliang@chinamail.com  

© 08/2020 www.chiny24.com. – wiadomości dobre czy złe, ale zawsze sprawdzone

Show More

Andrzej Liang

Liang Z. Andrzej (梁安基) – prawnik, analityk, wykładowca, biznesmen. W 1988 roku Chiny stały się jego domem. Posiadł niezwykłe doświadczenie w zakładaniu oraz zarządzaniu firmami i projektami inwestycyjnymi, zarówno na rzecz inwestorów zagranicznych, jak i chińskich. Obecnie członek rad nadzorczych w chińskich korporacjach. Jest uważnym obserwatorem życia społecznego, gospodarczego, zmian zachodzących w chińskiej rzeczywistości. Jak mówi o sobie: ma korzenie, wychowanie i wykształcenie zachodnie, ale duszę Chińczyka, z Chinami wiążą go głębokie więzi rodzinne. Liczy na to, że jego obserwacje i opinie utworzą jeden z pomostów między Zachodem, a rosnącymi globalnie Chinami.

Related Articles

Back to top button