Sprawy międzynarodoweWiadomościWiadomości

Chińskie inwestycje w Afryce – złoty interes czy nowoczesny kolonializm?

Chińskie fundusze od wielu lat napędzają tempo afrykańskiej urbanizacji. Chińskie przedsiębiorstwa pozyskały monopol na realizację ambitnych projektów infrastrukturalnych – na całym kontynencie wyrastają nowe elektrownie, drogi, mosty, porty i linie kolejowe. Roczne przepływy chińskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych wzrosły z 74 milionów dolarów na początku stulecia do ponad 5 miliardów w 2018 roku. Skala zaangażowania Chin na kontynencie afrykańskim wzbudza obawy wśród części zachodnich obserwatorów, którzy podejrzewają Państwo Środka o praktykowanie nowej odmiany kolonializmu.

Chińskie inwestycje w Afryce

Analizy demograficzne przewidują, że do 2050 roku ludność Afryki ulegnie podwojeniu, a w samych miastach będzie mieszkać ponad 1,3 miliarda osób. Większa liczba mieszkańców oznacza większe zapotrzebowanie na podstawową infrastrukturę. Aby zaspokoić potrzeby rosnącej populacji, kraje afrykańskie musiałyby wydawać na cele infrastrukturalne od 130 do 170 miliardów dolarów rocznie – są to środki, których w obecnej chwili nie są w stanie pozyskać.

Przepływy chińskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Afryki na przestrzeni lat.

Chiny dysponują bogatym zapleczem technicznym oraz długim doświadczeniem w budowie infrastruktury. Inwestycje Państwa Środka są realizowane szybko i stosunkowo tanio, często z pominięciem społecznych, ekologicznych lub politycznych wymagań, które stawiają zachodnie instytucje (takich jak demokratyzacja, prawa człowieka, lub walka z korupcją). W zamian za surowce, koncesje wydobywcze oraz prawo wykupu roponośnych działek Chiny realizują wielkie inwestycje infrastrukturalne, takie jak drogi, tamy, mosty, szkoły, szpitale, czy remonty portów morskich. Chińczycy inwestują w Afrykę, a im silniejsze stają się powiązania gospodarcze pomiędzy obiema stronami, tym bardziej państwa afrykańskie przesuwają się na Wschód.

Ogromny odsetek inicjatyw infrastrukturalnych jest realizowany przez chińskie firmy bądź finansowany bezpośrednio z chińskich funduszy. Najwięcej środków przeznaczono na rozwój sektora budowlanego, który jest od pięciu lat największym kanałem chińskich bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ), stanowiąc 35% wszystkich inwestycji w 2020 roku. Na drugim miejscu jest górnictwo – tutaj udział chińskich BIZ w 2020 roku wyniósł 21%. Pożyczki są skoncentrowane na poszczególnych odbiorcach (w tym m.in. Angola, Etiopia, Zambia oraz Kamerun), a ich wartość w latach 2000-2019 wyniosła 153 miliardy dolarów. Kolej przybrzeżna w Nigerii, połączenie kolejowe stolicy Etiopii z sąsiadującym Dżibuti oraz megaport w Bagamoyo – wszystkie powyższe projekty są realizowane dzięki chińskim partnerom. Chiny rzetelnie wykorzystują możliwości gospodarcze, które oferuje bezprecedensowe tempo afrykańskiej urbanizacji, podczas gdy rywale zostają daleko w tyle: udział europejskich (z 44% do 34%) i amerykańskich (24% do 6,7%) inwestycji stabilnie spada.

Według Zhengli Huanga, pracownika nukowego z Uniwersytu Sheffield, który prowadził obszerne studia dotyczące urbanizacji w Nairobi, „chińskie przedsiębiorstwa państwowe przejmują rynek projektów infrastrukturalnych w Afryce. Dokądkolwiek nie pójdziesz w Afryce Wschodniej, zobaczysz chińskie ekipy budowlane.” Na zdjęciu technicy z Chin pracują na placu budowy nowego terminalu kontenerowego w porcie Abidjan, Wybrzeże Kości Słoniowej, 27.03.2019.

Chińskie inwestycje przyczyniły się do poprawy wydajności gospodarczej regionu oraz podniosły ogólny standard życia mieszkańców. Pojawiły się nowe miejsca pracy, szczególnie w górnictwie, budownictwie oraz w produkcji. Do skarbów państw afrykańskich wpływają pieniądze z podatku VAT nakładanego na produkowane i sprowadzane przez Chińczyków towary.

Mimo licznych korzyści, w ostatnich latach zaczęły narastać obawy związane z niewypłacalnością afrykańskich państw oraz nieracjonalnością projektów realizowanych w ramach chińskich inwestycji (inwestycje odizolowane, którym brakuje otoczenia, by spełniały swoje zadania). Według części badaczy Chiny praktykują nową formę kolonializmu, dzierżąc w dłoni nie miecz, lecz umowę kredytową.

Mit chińskiej pułapki zadłużenia

Zgodnie z popularną definicją, „dyplomacja długu” to międzynarodowa relacja finansowa, w której bogatsze państwo doprowadza do zadłużenia kraju rozwijającego się w celu zwiększenia swoich wpływów politycznych. Kredytodawca udziela wysokiej pożyczki z zamiarem uzyskania ustępstw gospodarczych lub politycznych w momencie, gdy dłużnik nie będzie w stanie wywiązać się z obowiązku zapłaty. Termin został zapoczątkowany przez indyjskiego geostratega Brahma Chellaneya w 2017 roku w celu opisania „drapieżnych praktyk finansowych Chin”.

Przypadek Sri Lanki – dowód koronny

Najczęściej przytaczanym przykładem na potwierdzenie tezy o zadłużeniowej polityce Chin jest kontrowersyjna budowa portu Hambantota na południu Sri Lanki. W 2009 roku prezydent Sri Lanki wysunął zamysł budowy nowego portu na południowym krańcu wyspy. Według wielokrotnie powtarzanej narracji projekt miał zostać z góry uznany za nierentowny, a prośby o jego realizację odrzuciły wszystkie zagraniczne przedsiębiorstwa, z wyjątkiem Chin. Chińczycy udzielili Sri Lance pożyczkę w wysokości 307 milionów dolarów, a następnie zaangażowali krajową spółkę do realizacji projektu. Projekt został zrealizowany, ale nie przynosił zysków. Sri Lanka nie była w stanie spłacić długu, więc prezydent poprosił o zmianę warunków umowy. W efekcie zmiany warunków kontraktu Chiny przejęły 85% udziałów w porcie oraz 15 tysięcy akrów gruntów sąsiadujących z portem na okres 99 lat. Administracja Trumpa wielokrotnie wykorzystywała przykład portu Hambantota jako przejaw kolonialnych ambicji Chin. Były prokurator generalny William Barr podsumował tę sprawę mówiąc, że „Pekin zadłuża biedne kraje, odmawia renegocjacji warunków, a następnie przejmuje kontrolę nad samą infrastrukturą”.

Rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana.

W 2009 roku zakończyła się wieloletnia, dewastująca Sri Lankę wojna domowa. Po ustabilizowaniu sytuacji wewnętrznej rząd podjął próby odbudowy części zniszczonej infrastruktury. Przed rozpoczęciem budowy portu, dwie firmy inżynieryjno-budowlane (kolejno kanadyjska i duńska) wykonały studium projektu, w którym zgodnie stwierdziły, że ma on wszelkie cechy sprzyjające jego powodzeniu i opłacalności. Według zaleceń obu podmiotów, w pierwszej fazie działalności port powinien wyspecjalizować się w obsłudze ładunków nieskonteneryzowanych. Prezydent Rajapaksa zignorował te rekomendacje i od razu przekształcił Hambantote w terminal kontenerowy. W 2015 roku, kiedy problemy finansowe Sri Lanki zaczęły się wyraźnie pogłębiać, państwo to było bardziej zadłużone wobec Japonii, Banku Światowego i Azjatyckiego Banku Rozwoju niż wobec Chin. Z kwoty 4,5 miliarda dolarów zadłużenia w 2017 roku, tylko 5 procent stanowiła chińska pożyczka na rozbudowę portu. Aby pozyskać potrzebne fundusze, rząd Sri Lanki postanowił wydzierżawić port doświadczonej firmie. Wybór padł na China Merchants, które zostało większościowym udziałowcem z prawem 99-letniej dzierżawy, a Sri Lanka w zamian otrzymała potrzebne środki, aby wzmocnić swoje rezerwy walutowe.

Zaangażowanie gospodarcze Chin na Sri Lance wzrosło w ciągu ostatniej dekady. Jednocześnie utrzymują się obawy wielkiego sąsiada Sri Lanki, że ta obecność gospodarcza na wyspie może zostać wykorzystane dla realizacji chińskich ambicji politycznych w regionie. Na początku sierpnia, chiński statek badawczy, Yuan Wang 5 zacumował w Hambantocie w celu uzupełnienia zapasów, co wywołało niepokój w Indiach. Zagraniczni eksperci ds. bezpieczeństwa orzekli, że Yuan Wang 5 to w rzeczywistości okręt, który był wielokrotnie wykorzystywany w przeszłości do śledzenia satelitów i badania toru lotu rakiet kosmicznych i wojskowych.

Afrykańskie realia

Podobnie jak w przypadku Sri Lanki, obecna sytuacja na kontynencie afrykańskim jest determinowana przez wiele czynników. Jedynie kilka krajów afrykańskich jest znacznie zadłużona wobec Chin – są to Angola, Etiopia, Kenia, Nigeria i Zambia. W tym zestawieniu dług Angola stanowi 1/3 całości afrykańskiego zadłużenia wobec Chin. Na początku 2022 roku, ogólne zadłużenie Kenii wynosiło 72 miliardy dolarów, z czego ok. 9 miliardów to zadłużenie wobec chińskich instytucji finansowych i przedsiębiorstw. Oznacza to, że dług wobec Chin stanowi zaledwie 13% całości krajowego długu.

Afrykańscy liderzy wykorzystują bodźce polityczne i wizerunkowe, które umożliwiają im „przepychanie” wysokiej klasy projektów, niezależnie od tego, czy są one opłacalne ekonomicznie, czy są one niezbędne i konieczne dla rozwoju regionu, kraju. Do tego dochodzi zjawisko powszechnej korupcji, która przyczynia się do niewłaściwego wykorzystywania funduszy. Jednym z powodów, dla których biedne kraje popadają w długi przekraczające możliwości ich obsługi są skorumpowane, autokratyczne rządy, które wykorzystują zagraniczny kapitał dla własnych, prywatnych i/lub politycznych korzyści. Kiedy pieniądze z pożyczki zostają niewłaściwie zainwestowane, automatycznie powiększają zobowiązania już i tak biednych państw. Tego typu sytuacje nie ograniczają się wyłącznie do umów kredytowych pomiędzy dwoma krajami, ale również do zapomogi finansowej udzielanej przez organizacje międzynarodowe.

I tak na przykład dochodzenie parlamentu kongijskiego wykazało, że w tajnych negocjacjach dotyczących realizacji projektu w Demokratycznej Republice Konga uczestniczyło wyłącznie najbliższe środowisko prezydenta, a następnie państwowa firma wydobywcza wpłaciła 24 miliony dolarów na zagraniczne konto bankowe należące do ludzi z tego otoczenia.

Podczas budowy Nova Cidad de Kilamba w Angoli, rząd zlecił zarządzanie projektem skorumpowanej państwowej spółce naftowej, w której kilku wyższych urzędników państwowych posiadało udziały.

Paradoksalnie, umowy z Chinami nie dają dużych możliwości zdefraudowania pieniędzy, ponieważ wracają w ręce wierzyciela. Jednakże, jak pokazują powyższe przykłady, skłonni do osobistego wzbogacenia się przedstawiciele rządu znajdą wiele możliwości.

Nova Cidad de Kilamba to miasto postawione od zera. Mieszkania zostały wycenione na kilkaset tysięcy dolarów, podczas gdy większość obywateli Angoli żyje za dwa dolary dziennie. Ze względu na niewielką ilość populacji, Kilamba jest określana nowoczesnym miastem duchów.

Coraz więcej Chin w Afryce

Brak zasadnych dowodów na chińskie aspiracje kolonialne w Afryce nie oznacza, że konsekwencje wschodniej ingerencji na kontynencie są wyłącznie pozytywne. Chińskie inwestycje oferują nowe miejsca pracy, ale większość z zakładów poszukuje wyłącznie niewykwalifikowanej siły roboczej. Ponadto, chińskie firmy budowlane najczęściej sprowadzają pracowników z Chin i w ogóle nie angażują lokalnej siły roboczej. Umowy oparte na wydobyciu naturalnych złóż pogłębiły uzależnienie gospodarcze afrykańskich państw od eksportu takich materiałów jak ropa i gaz.

Prawie wszystkie dobra technologiczne i konsumpcyjne są importowane, ponieważ lokalne manufaktury nie były w stanie rywalizować z chińskimi zakładami produkcyjnymi. Do tego wszystkiego dochodzi polityczne zaangażowanie Chin w Afryce i wschodni protektorat nad dyktatorskimi reżimami.

Nadużywanie pojęcia “dyplomacji długu” sprawia, że Chiny są przedstawiane jako podstępny wierzyciel, a biedniejsze kraje jako jego łatwowierne ofiary. Po głębszej analizie wychodzi na jaw, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona, a wiele treści medialnych celowo wykorzystuje wybiórcze i stronnicze argumenty dla zwiększenia atrakcyjności tych materiałów. Współpraca chińsko-afrykańska rodzi uzasadnione obawy wśród partnerów handlowych z Europy i Stanów Zjednoczonych, ponieważ osłabia ich polityczną pozycję i zmniejsza korzyści ekonomiczne. W dalszej perspektywie, narastające zaangażowanie Chin w Afryce może doprowadzić do uzyskania przez Państwo Środka trwałego wpływu politycznego i gospodarczego w tym regionie.

Tekst: Milena Świeboda

Źródła:

  1. https://www.forbes.com/sites/wadeshepard/2019/10/03/what-china-is-really-up-to-in-africa/?sh=3311b60e5930
  2. https://www.theatlantic.com/international/archive/2021/02/china-debt-trap-diplomacy/617953/
  3. https://www.jstor.org/stable/10.7249/j.ctt6wq7ss.11?seq=9#metadata_info_tab_contents

Źródła zdjęć:

  1. https://www.fairobserver.com/region/africa/china-africa-relations-mutually-beneficial/
  2. https://thediplomat.com/2021/11/the-quiet-china-africa-revolution-chinese-investment/
  3. statista.com
  4. https://www.forbes.com/sites/wadeshepard/2019/10/03/what-china-is-really-up-to-in-africa/?sh=3311b60e5930
  5. https://www.npr.org/2022/08/19/1118113095/sri-lanka-china-ship-hambantota-port
  6. https://news.cgtn.com/news/3d3d414d356b544e79457a6333566d54/share_p.html
  7. https://www.researchgate.net/figure/Cartoon-on-Chinese-Investment-in-Africa_fig1_317590792

Redakcja: Leszek B. Ślazyk

e-mail: kontakt@chiny24.com

© 2010 – 2022 www.chiny24.com

Twierdza Chiny Twierdza Chiny

Milena Świeboda

Studentka sinologii, pasjonatka kultury chińskiej ze szczególnym zamiłowaniem do historii i literatury.

Related Articles

Check Also
Close
Back to top button