Technologie

Inteligentne AGD w Chinach, czyli nie dla psa kiełbasa

Wielkość chińskiej klasy średniej szacuje się obecnie na ok. 400 milionów osób. W ciągu najbliższych 5 lat liczba ta ma ulec podwojeniu. Klasa średnia w Chinach liczyć będzie 800 milionów ludzi. Wszyscy członkowie klasy średniej kupują sprzęt AGD. Nic zatem dziwnego, że wraz z rosnącą liczbą osób zaliczających się do tej klasy rosną obroty producentów – średnio dla całej chińskiej branży AGD o 45% rok do roku. Prognozy na rok 2022? Wartość rynku AGD może wynieść za dwa lata 163 miliardy juanów (97 miliardów złotych).

Społeczeństwo chińskie obkupiło się już w telewizory i lodówki. Teraz na topie są odkurzacze (zwłaszcza te niebanalne) i sprzęt do gotowania. Rośnie wśród Chińczyków świadomość ekologiczna, zatem modne są urządzenia energooszczędne i przyjazne środowisku. Jednakże najbardziej „trendy” pośród urządzeń AGD są te, które wspiera sztuczna inteligencja, Internet Rzeczy, Big Data, i które spina z innymi urządzeniami system komunikacji 5G.

Miejsce, w którym mieszkamy zaczyna rozumieć czego potrzebujemy w danej chwili, w danych okolicznościach, może spełnić nasze życzenie po odebraniu komendy ze smartfonu, albo przekazanej wprost, głosem.

„Inteligentne AGD” (bo chyba tak trzeba nazwać tę gałąź ADG) ma w 2020 roku osiągnąć w Chinach wartość 52 miliardów juanów (30 miliardów złotych). Rynek ten ma rosnąć o 15% rok do roku, aby w 2025 roku osiągnąć wartość 105 miliardów juanów (61 miliardów złotych). A to dopiero początek, bo według tych samych prognoz nasycenie gospodarstw domowych inteligentnym AGD w roku 2025 wyniesie zaledwie 21%. Wedle założeń analityków rynku w 2023 roku w 454 milionach chińskich domów będzie ponad 3,6 miliarda urządzeń typu „inteligentny asystent”, z czego 54% stanowić będą prawie 2 miliardy różnego rodzaju inteligentnych sprzętów gospodarstwa domowego.

54% urządzeń typu “inteligentny asystent” (sterowane komendami głosowymi, podłączone do sieci) w 2023 roku stanowić będą urządzenia inteligentnego AGD

Rozwój inteligentnego AGD w Chinach idzie w parze z promowaniem rozwoju inteligentnych miast i należy się spodziewać efektu synergii i współdziałania sprzętów domowych w Chinach z systemami „smart city”. Na przykład w zakresie doładowywania inteligentnego odkurzacza w czasie najkorzystniejszej taryfy za prąd, lub wręcz sterowania tym czasem przez firmę dostarczającą prąd. Klient otrzyma zniżkę na rachunku, a firma zapewni sobie równomierne obciążenie sieci mając kontrolę nad tym co, w jakiej ilości i kiedy pobiera prąd z sieci. Odkurzacz nieprzypadkowo został wywołany do tablicy: w 2019 roku był to najczęściej kupowany sprzęt AGD w Chinach. Wśród rekordzistów wzrostu sprzedaży w relacji rok do roku znalazły się w ChRL frytkownice (wzrost o 659%) i opiekacze (wzrost o 1500%).

Odkurzacz Deebot i jego sympatyczna właścicielka z Suzhou, w prowincji Jiangsu

No dobrze, a dlaczego „nie dla psa kiełbasa”? Cóż, szczerze mówiąc, firmy zachodnie mają niewielkie szanse, aby wziąć udział w tym boomie. Dlaczego? 5G, Big Data, współpraca w zakresie oprogramowania z systemami smart cities, itd., itp. Wykluczanie Huawei z przetargów – na życzenie prezydenta, który jest, a którego już nie ma – to 2 do 3 lat straty konkurencyjnej, opóźnienia które przekłada się wprost na późniejszy (w stosunku do tego co się dzieje w Chinach) rozwój sprzętu i oprogramowania korzystającego z systemu 5G, w tym m.in. inteligentnego AGD. Za 3 lata chińscy producenci AGD będą testowali możliwości systemu 6G.

Ale załóżmy, ze któremuś z europejskich producentów uda się przezwyciężyć te trudności i zaprojektuje, i wyprodukuje sprzęt z przeznaczeniem na rynek chiński. Obawiam się, że pomimo wysiłków w dalszym ciągu będzie wypadał bardzo blado na tle chińskiej konkurencji. Ta już na początku przyszłego roku będzie oferować klientom możliwość oglądania na żywo transmisji internetowych ze zautomatyzowanych fabryk, transmisji live procesów montażu zamówionego przez nich sprzętu. Nie dowolnego sprzętu, ale dokładnie tych lodówek, pralek, ekspresów do kawy, które wcześniej zamówili, za które zapłacili, oczywiście poprzez systemy płatności mobilnych, a które kupili między innymi dlatego, że zaoferowano im serwis i „ekstrasy” lepsze, ciekawsze niż konkurencja.

W Chinach nie uda się już dziś sprzedać ekspresu do kawy, jeśli kupujący wraz z nim nie dostanie kilkumiesięcznego zapasu kawy, albo na przykład możliwości uczestnictwa w kursie baristów.

Jednym z istotnych elementów dzisiejszego handlu w Chinach jest silna personalizacja oferty, a zarazem jej ekskluzywność. Te idee przyświecają m.in. firmie Haier, która właśnie uruchamia się sieć „smart” sklepów dedykowanych dla inteligentnego AGD. W pierwszym etapie rozwoju projektu Haier otwiera 300 placówek. Zamówienia składane w tych sklepach – show roomach kierowane będą do zrobotyzowanych fabryk firmy. A kiedy nadejdzie moment na realizację tego konkretnego zamówienia, klient wraz z rodziną (albo sam, jeśli odludek) będzie mógł obejrzeć, jak wielka fabryka, z tymi wszystkimi robotami i automatami, specjalnie dla niego, zgodnie z jego drobiazgowymi zaleceniami, montuje urządzenia, które w ciągu kilkunastu, najwyżej kilkudziesięciu godzin znajdą swoje miejsce w jego domu. I tam zsynchronizują się z innymi urządzeniami i systemami, które będą zsynchronizowane z systemami apartamentowca, osiedla, dzielnicy, miasta…

7 urządzeń inteligentnego AGD firmy Haier – zdjęcie z firmowego „smart” sklepu Haier.

***********

Notka od autora: Pan Redachtór Ślazyk powtarza jak mantrę – Chiny nam odjeżdżają w tempie bullet traina – i chyba, kurka, ma rację.

***********

 

Redakcja:

Leszek B. Ślazyk

e-mail: kontakt@chiny24.com

© 2010 – 2020 www.chiny24.com

.
Show More

Yue Bilin

Pasjonat Chin od ponad 35 lat, uczeń Zhuang Zhou, miłośnik chińskiej literatury klasycznej, uważny obserwator Chin współczesnych.

Related Articles

Back to top button