Chiny subiektywnieWiadomości

Wesołego Alleluja!

 

 

Święta Wielkiej Nocy kojarzą mi się nieodmiennie z Chinami. Nie obchodzi się ich w Chinach. Ale kojarzą mi się właśnie z Państwem Środka. Bo Wielkanoc to z jednej strony nasz odpowiednik Święta Wiosny, z drugiej to samo zrozumienie korelacji pomiędzy zmianami pór roku i księżycowymi cyklami. Wielkanoc obchodzimy w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca, Chiński Nowy Rok zaś obchodzi się od pierwszego dnia pierwszego miesiąca kalendarza księżycowego, przypadającego nie więcej niż 15 dni przed, lub 15 dni po „Początku Wiosny”, wypadającym (bo przez ten Księżyc wszystko ruchome w kalendarzu gregoriańskim, słonecznym) pomiędzy 4 a 5 lutego.

Symbolami Wielkanocy są jajka, kurczaczki, rzeżuchy, bazie, żonkile, gałązki z młodymi pączkami liści, bukszpany. Oznaki życia budzącego się po długiej zimie. Cieszymy się tym, że dzień coraz dłuższy, że Słońce przygrzewa, że już za chwilę pojawią się sałaty, rzodkiewki, pomidory, ogórki, truskawki poprzedzające całą lawinę sezonowych smaków, którymi natura raczyć będzie nas do późnej jesieni. Zmartwychwstanie. Zmartwychwstajemy po okresie mroku, zimna, niedostatku.

Jutro pójdziemy z koszykami wypełnionymi tym wszystkim czego pragniemy na stołach przez cały rok, aby poświęcić ich zawartość. Święconka zagości na naszych stołach w niedzielny poranek, podczas śniadania tak ważnego jak wigilijna wieczerza. Będziemy spotykać się w niedzielę i poniedziałek z naszymi krewnymi, bliskimi, przyjaciółmi. Będziemy znajdować przyjemność w obfitości stołów. Tak jak Chińczycy, których nie przebijemy, bo oni witają nowy cykl życia biesiadując przez piętnaście dni. My już po trzech mamy dość, amatorzy. Tacy od siebie dalecy, jesteśmy jednak do siebie podobni w zwyczajach, obserwacjach i wyciąganych z tych obserwacji wnioskach.

Życzę Państwu w dniach Świąt Wielkanocnych spotkań z krewnymi, bliskimi i znajomymi, obfitości wszelakiej, wielu serdecznych uśmiechów, choć odrobiny słońca, a przede wszystkim spokoju. Małpa, chiński symbol bieżącego roku, trzyma w zanadrzu wiele głupich psikusów i absolutnie irracjonalnych decyzji. Jestem pewien, że w tym roku doświadczymy wielokrotnie jej podłego, małpiego charakteru. Niechaj więc te najbliższe dni będą okresem wytchnienia i spokoju. Ciszy. Odprężenia. Beztroski.

Albo inaczej rzecz ujmując: Wesołego Alleluja i mokrego Dyngusa!

Leszek Ślazyk

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close