GospodarkaWiadomości

Chińskie banki Wielkiej Czwórki w kłopotach?

Jak podaje Bloomberg najbardziej zyskowne banki świata – banki chińskie – jeszcze nigdy nie były tak niekochane przez inwestorów giełdowych jak obecnie. Czterej najwięksi chińscy pożyczkodawcy (Industrial & Commercial Bank of China, China Construction Bank, Agricultural Bank of China i Bank of China) , którzy w okresie 12 miesięcy (do końca września 2013 r.) łącznie zarobili 126 miliardów dolarów mają najniższe w historii wyceny na giełdzie w Hongkongu.

MSCI China Financials Index spadł do niemal najniższego poziomu w relacji do globalnego wskaźnika dla branży finansowej.  Kilka dni temu wartość rynkowa Industrial & Commercial Bank of China, numeru 1 w Chinach, po raz pierwszy spadła poniżej wartości aktywów netto. Kontrolowani przez państwo chińscy giganci zwani Wielką Czwórką cierpią z powodu słabnącego tempa rozwoju drugiej gospodarki świata i pogarszającej się jakości kredytów, gdyż coraz więcej ich klientów ma problemy ze spłatą zobowiązań. W tym samym czasie rząd w Pekinie stara się otworzyć chiński sektor finansowy dla graczy prywatnych.

Z kapitalizacji Wielkiej Czwórki w tym roku wyparowało 70 miliardów dolarów, równowartość kapitalizacji giełdy nowozelandzkiej. Stało się to w okresie kiedy notowania giełdowe ich rywali amerykańskich i europejskich rosły.  Industrial & Commercial Bank of China w rankingu największych banków świata utracił pozycję lidera i wyprzedzili go tacy rywale jak Wells Fargo i JP Morgan Chase.

– Rynek obawia się o przyszłą zyskowność – twierdzi Diana Choyleva, szefowa działu analiz makroekonomicznych w Lombard Street Research. Twierdz, że obecnie nie inwestowałaby w chińskie banki.

Akcje Wielkiej Czwórki miały wzięcie, kiedy PKB Chin  powiększał się o 10 procent w skali roku, a chińskie giganty dobrze zarabiały na kredytach. Teraz PKB rośnie w najsłabszym tempie od roku 1990, zaś rząd liberalizuje sektor usług finansowych.

– Im bardziej rząd będzie uwalniał rynek, w tym większym stopniu banki państwowe będą musiały konkurować z innymi instytucjami finansowymi na równych warunkach – wskazuje Michael Aronstein z MainStay Marketfield Fund. Podkreśla, że Wielka Czwórka nie jest do tego przygotowana. – To tak jakby wypuścić domowego kota do dżungli – zauważa.

Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Sprawdź też

Close
Close