Wiadomości

Nowe trendy w branży pogrzebowej

HONG KONG – Jak wykazują przeprowadzone niedawno badania, w zeszłym roku zmarło w Hong Kongu ponad 43,7 tysiąca osób, a do roku 2020 średnia zgonów prawdopodobnie wzrośnie do 53 tysięcy osób rocznie.  Większość zmarłych zostanie skremowana w związku z deficytem gruntów pod cmentarze, co skłoniło obywateli do powszechnego zaakceptowania tej metody pochówku  już we wczesnych latach 80-tych.

Okazuje się jednak, że w Hong Kongu brakuje już miejsc na kolumbaria z urnami. Obywatele są więc zmuszeni ubiegać się o miejsce w przekształconych na kolumbaria budynkach i pomieszczeniach prywatnych.

"Na przestrzeni ostatnich lat o miejsce na urnę ubiegało się około 100 tysięcy osób", powiedział dziennikarzom Tiu Tong Ng, honorowy przewodniczący hongkongskiego stowarzyszenia przedsiębiorców pogrzebowych.

W 2010 roku władze Chin obiecały utworzyć 17 nowych cmentarzy kolumbariowych, ale obywatele wyrazili sprzeciw ze względu na "złe feng shui" tych lokalizacji. Władze zaproponowały więc obywatelom rozważenie alternatyw takich jak rozsypywanie prochów zmarłych w morzu lub w specjalnych ogrodach pamiątkowych. Tego typu rozwiązania nie przyjęły się również ze względu na brak konkretnego miejsca, które można by odwiedzić w celu oddania hołdu zmarłemu.

Na zakończonych właśnie dzisiaj targach pogrzebowych (AFE) w Hong Kongu nowatorskie podejście do tematu zaproponowała niemiecka firma Enter SIMTECH, znana z produkcji ekranów dotykowych, która przedstawiła urządzenia do zainstalowania w miejscach, gdzie rozsypywałoby się popioły. Za pomocą urządzenia można wyświetlić zdjęcia i wirtualny nagrobek zmarłego. Firma zapewnia, że urządzenie raz zainstalowane nie wymaga opieki ani przeglądów oraz z powodzeniem znosi temperatury od -40 do  +80 stopni Celsjusza.

Tego typu urządzenia zainstalowano w kilku miejscach w Chinach, a ilość zainteresowanych  tego typu upamiętnieniem zmarłych ciągle rośnie. Rodzina niedawno zmarłego znanego chińskiego reżysera Xie Jina, która nabyła urządzenie niemieckiego producenta zainstalowała w nim całą biografię artysty oraz spis wszystkich jego filmów. Zebrane materiały może obejrzeć każda osoba, która odwiedzi miejsce "pochówku" artysty.

Podczas targów nadarzyła się także okazja, by pokazać, że przedsiębiorcy pogrzebowi również chcą dbać o środowisko. Firmy z różnych stron kraju zaproponowały nowe projekty biodegradowalnych urn, papierowych trumien oraz pieców krematoryjnych, które ograniczają emisją szkodliwych gazów do atmosfery.

Australijska firma LifeArt wystawiła na targach ręcznie zdobioną papierową trumnę ważącą niecałe 10 kilogramów, która byłaby w stanie pomieścić nawet 250-kilogramowego "klienta".

Południowokoreańska firma Immortal Jade zaprezentowała obmyśloną przez siebie technologię krystalizacji popiołów zmarłych w różnego kształtu i rozmiaru kamienie. Cena takiej usługi oscylować będzie w granicach 1500 dolarów.

"Krystalizacja zajmuje jedynie 40 minut", zachwalała pomysł koreańskich projektantów menedżer firmy Marie Park Youngeun dodając, że kamienie można zamówić w wielu różnych kolorach.

Źródło: China Daily

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close