Wiadomości

Nowy biznes na chińskich uczelniach

W ostatnich miesiącach na chińskich uczelniach rozwinął się nowy obszar działalności przedsiębiorczych studentów. Ta nowa aktywność biznesowa to oferowanie usług studentów "rezerwowych", którzy w zamian za niewygórowaną opłatę wezmą udział w zajęciach zamiast wynajmującego rezerwowego. Po co?

Otóż na zajęciach w Chinach powszechne jest sprawdzanie obecności. Rezerwowy zgłasza obecność kiedy wynajmujący może przygotowywać się do najważniejszych egzaminów, poprawek, albo znajdować się już w drodze do rodziców w związku z wakacjami, lub świętami.

Godzina pracy rezerwowego to od 10 do 40 yuanów. Wszystko zależy bowiem w jakim rejonie kraju znajduje się dana uczelnia. Jeśli rezerwowy robi do tego notatki z zajęć, w których bierze udział stawka godzinowa może być nawet jeszcze wyższa. Usługi studentów rezerwowych oferowane są przez agentów, którzy planują grafiki zajęć swoich podopiecznych, umawiają ich na zajęcia klientów i tak dalej. Wszystko to za skromne 10% stawki otrzymywanej przez rezerwowego. Niezbyt energiczny agent może zarobić 400-500 yuanów miesięcznie. Agenci działający na dużych uczelniach, dysponujący dużą grupą chętnych i solidnych rezerwowych mogą generować zyski pozwalające na wygodne życie w uczelnianym kampusie.

Niektórzy rezerwowi wynajmują innych rezerwowych na własne zajęcia. Czasem po prostu wolą zastąpić kogoś na ciekawych zajęciach, zamiast brać udział na obowiązkowych, ale nudnych i nieprzydatnych wykładach i ćwiczeniach swojej grupy.

Studenci podpytani dlaczego wynajmują rezerwowych oprócz konieczności skupienia się nad ważnymi egzaminami i poprawkami podali również bardziej prozaiczne powody. Niektórzy po prostu chcieli odespać parę godzin, inni woleli posiedzieć w internecie lub grać w sieci, zamiast grzać ławkę na uczelni, inni wreszcie chcieli spokojnie poszukać jakiejś pracy, żeby nie być zdanymi na dobrą wolę swoich krewnych.

Źródło: WCT

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close