Wiadomości

Chiny: Delegat Zhong Nanshan: Co nam po PKB kiedy nie ma czym oddychać?

Pomimo tego, iż niebo nad Pekinem było doskonale błękitne w pierwszym dniu 1 sesji plenarnej 12 Ogólnochińskiego Zgromadzenia Ludowego, to już w następnych dniach do stolicy wrócił smog i poziom szkodliwych mikrocząstek w powietrzu przekraczający poziom 300. Jeden z prominentnych delegatów Zgromadzenia nie omieszkał skrytykować władz za ich nieporadność w kwestii walki o ochronę zdewastowanego środowiska naturalnego.

W wywiadzie udzielonym Wieczornym Wiadomościom Shenzhen, Zhong Nanshan lat 77, członek Chińskiej Akademii Nauk Inżynieryjnych oraz delegat OZPL oświadczył, że ma nadzieję, iż chiński rząd zacznie przykładać co najmniej tyle wagi do problemów związanych z środowiskiem naturalnym Chin, ile przykłada do krajowego PKB. Naukowiec, który zyskał w Państwie Środka wielką sławę w związku ze swoimi efektywnymi działaniami ograniczającymi rozprzestrzenianie się epidemii SARS w 2003 roku, w przeciwieństwie do innych delegatów OZPL nie unikał odpowiedzi na pytania dziennikarzy dotyczących niezwykle drażliwego tematu. Zhong prowadzi od lat badania dotyczące poziomu skażenia powietrza w Pekinie. Zapytany o kwestię wpływu zanieczyszczonego środowiska na zdrowie Chińczyków powiedział bez ogródek:

"Pekińskie Miejskie Biuro ds Zdrowia opublikowało raport za rok 2010, z którego wynika, że rak płuc dotyka w stolicy Chin 77 osób na 100 tysięcy, a rak piersi 48,6 na 100 tysięcy. Najwyższe poziomy skażenia powietrza notuje się w pekińskich dystryktach Chaoyang, Fengtai i Shijingshan, najniższe w Miyu i Huairou. Jeśli poziom zanieczyszczenia powietrza w Pekinie będzie nadal utrzymywać się na obecnej wysokości, to liczba osób chorujących tutaj na raka wkrótce zacznie rosnąć w sposób astronomiczny. A to z bardzo prostego powodu: ludzie nie posiadają naturalnych mechanizmów ochronnych przeciw zanieczyszczeniom."

Zhong skrytykował również państwowe firmy naftowe i chemiczne, które uważają, że ewentualne szkody będące następstwem ich działalności gospodarczej nie wynikają z ich winy, a wyłącznie z winy niewygórowanych norm ustanowionych przez państwo. Dlatego też nie można tych firm obciążać odpowiedzialnością za stan środowiska naturalnego. "Czy nie możemy wprowadzić norm międzynarodowych? Czy internacjonalizacja nie obejmuje tego aspektu naszego życia?"

Zhong Nanshan uważa, że to nie PKB, ale stan środowiska naturalnego powinien być wskaźnikiem umiejętności sprawowania władzy przez rząd. Wprawdzie PKB jest przejrzystym wskaźnikiem rozwoju ekonomicznego wzrostu poziomu życia ludzi, ale w tej chwili dla władz priorytetem powinno być środowisko. "Cóż nam z najwyższego PKB na świecie, kiedy takie podstawowe sprawy jak jedzenie, picie i oddychanie stają się dla nas problemem?" zapytał dziennikarzy.

Źródło: WCT

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close