Wiadomości

Syn urzędnika z Shanxi wziął ślub na dywanie z banknotów

Od kilku lat pojawiają się w Chinach głosy i liczne komentarze dotyczące zdominowania chińskiego systemu wartości przez dobra materialne i mierzenia wartości ludzi poprzez ich majątek. Powodem szerokich dyskusji w ChRL jest postawa dzieci chińskich "możnych i potężnych", którymi najczęściej są partyjni funkcjonariusze odnajdujący się w tamtejszym specyficznym biznesie. Ostatnio głośna stała się sprawa syna wiejskiego urzędnika, który ze swoją wybranką szedł do ślubu po dywanie wykonanym z 15 tysięcy banknotów 100 yuanowych o wartości  75 tysięcy złotych.

Młodzi Chińczycy stają się coraz bardziej kreatywni jeśli chodzi o publiczne udowadnianie zamożności swojej i swoich rodziców.  Jednak wciąż najważniejszymi dowodami bogactwa pozostają drogie samochody i domy. Koreański dziennik Chosun przeprowadził badanie, z którego wynika, że spośród 1000 chińskich młodych nabywców samochodów produkowanych w Korei aż 60% nabyło ich najdroższe, luksusowe wersje wyłącznie dla zaznaczenia swojego statusu społecznego, lub dla zachowania twarzy. Nawet jeśli oznaczało to dla nich poważne wyrzeczenia finansowe w najbliższej przyszłości. Ankieta wykazała również, że młodzi Chińczycy o wiele chętniej kupują luksusowe koreańskie samochody dla pokazania swojego bogactwa niż młodzi Koreańczycy, dla których zamożność nie ma aż tak wielkiego znaczenia.

Para młoda z Shanxi poszła dalej w swoich staraniach o zademonstrowanie statusu majątkowego. Po prostu wyłożyli kawę na ławę, a konkretnie zlecili wykonanie chodnika ze 100 yuanowych banknotów, który ułożony  został  w sali ślubów. Młodzi przeszli po tym  dywanie, a wideo nagrane podczas ceremonii stało się nowym hitem chińskiego internetu.

yuan, chiny, leszek slazyk

Nikt nie poruszył kwestii dość wydawałoby się istotnej, a mianowicie, że nowożeńcy spacerując po banknotowym kobiercu profanowali po wielokroć oblicze Przewodniczącego Mao widniejącego na chińskich "stówkach". Dla chińskich internautów ważniejszym stało się pytanie skąd tatuś pana młodego sprawujący skromny urząd przewodniczącego wiejskiego komitetu partii wziął takie pieniądze. Młodzi sprytnie odpowiedzieli publicznie, że dywanu nie wykonano z prawdziwych banknotów, ale z papieru zadrukowanego we wzór przypominający chińskie banknoty.

Internauci orzekli jednak, że bez względu na to, czy banknoty były prawdziwe, czy nie sam pomysł  jest po prostu głupi i obnaża prawdziwą mentalność potomków urzędników, którym wydaje się, że wszystko im wolno.

Źródło: WCT

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close