Wiadomości

Blog na pomoc porwanym dzieciom

Yu Jianrong, profesor Chińskiej Akademii Nauk Społecznych stał się nieoczekiwaną i trudną do zaakceptowania przez oficjalne władze gwiazdą internetu. Yu znany władzom ze swej wcześniejszej działalności związanej z rozbudzaniem świadomości internautów na temat przymusowych eksmisji, relokacji i wyburzeń założył mikroblog poświęcony poszukiwaniom porwanych dzieci. Blog ma dzisiaj 90 000 obserwatorów, umieszczono na nim 1800 zdjęć poszukiwanych dzieci.

Yu Jianrong zwrócił się do internautów z prośbą, aby wszędzie gdzie zauważą żebrzące dzieci, z których przynajmniej część padła wcześniej ofiarą porwania –  robili im zdjęcia i umieszczali je w sieci, aby dać im szansę wrócić do swoich prawdziwych rodziców. Oprócz zdjęć małych żebraków na mikroblogu pojawiły się bardzo szybko zdjęcia zaginionych dzieci zamieszczane przez poszukujących je krewnych.

Projekt Yu spotkał się z bardzo dużym odzewem ze strony internautów, którzy ochotniczo zaczęli tworzyć wspierające działania Yu mikroblogi i strony. Jeden z tych wolontariuszy, Deng Fei, otrzymał anonimową wiadomość, wedle której chłopczyk z jednego ze zdjęć umieszczonych przez Denga w sieci jest bardzo podobny do adoptowanego kilka lat temu dziecka mieszkającego w Pizhou, w prowincji Jiangsu. Deng skontaktował się z Peng Gaofengiem, ojcem zaginionego dziecka, który przesłał owo zdjęcie i razem udali się do Pizhou. Na miejscu okazało się, że anonimowy informator miał rację – chłopczyk z Pizhou był porwanym 3 lata wcześniej synem Penga. Dziecko porwane w Shenzhen zostało wywiezione do prowincji Jiangsu i tu sprzedane bezdzietnemu małżeństwu.

Wydarzenie to, które miało miejsce w przededniu chińskiego Nowego Roku, sfilmowane i zamieszczone w sieci przez Deng Fei wywołało ogromne poruszenie wśród chińskiej społeczności internetowej. Wydarzenie to ujawniło również nowe okoliczności porywania dzieci w Chinach. Profesor Yu zakładał, że dzieci porywane są głównie po to, aby uczynić z nich (często po poważnym, celowym okaleczeniu!) wykwalifikowanych żebraków „pracujących” na głównych ulicach wielkich miast. Tymczasem okazuje się, że głównym celem porwań są dzieci, które zostają następnie odsprzedawane małżeństwom, które same dzieci mieć nie mogą. Proceder taki szczególnie popularny jest na odległych od wielkich ośrodków miejskich obszarach wiejskich. Zhang Baoyan, która prowadzi największą w Chinach stronę poświęconą poszukiwaniom zaginionych dzieci Baby Home potwierdza te informacje. W bazie danych na jej stronie umieszczono informacje dotyczące 4600 zaginionych dzieci. Od początku istnienia strony Zhang Baoyan doprowadziła do odnalezienia 180 dzieci, z których tylko 6 zmuszana była do żebrania. Pozostałe zostały kupione przez wiejskie małżeństwa za kwoty od 20 000 do 70 000 yunów i oficjalnie adoptowane. W większości wypadków byli to chłopcy. Według Zhang największym problemem leżącym u podstaw całego zjawiska leży specyficzna mentalność mieszkańców chińskiej wsi, dla których nie ma nic złego, czy niezgodnego z prawem w możliwości kupienia dziecka przez rodzinę, która sama dzieci mieć nie może.

L.S.

..

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close