CiekawostkiWiadomości

Chińska mieszanka firmowa (04.06.15)

Po okresie wyraźnie mniejszej aktywności beta.chiny24.com z początkiem czerwca strona nabiera nowej szybkości. Konferencje, seminaria, prace dyplomowe za nami, czas się wziąć do poważnej roboty! Na początek kolejna chińska mieszanka firmowa, która pokazuje jak bardzo odległymi od siebie sprawami zajmują się ludzie nad Wisłą i nad Jangcy.

Zarząd miasta Kunshan w prowincji Jiangsu zaaprobował do realizacji projekt dwóch linii metra. W warunkach chińskich nowe odcinki, a nawet linie metra nie budza takiej sensacji jak w Polsce. Pewnie dlatego, że w Państwie Środka koleje podziemne się po prostu buduje, zamiast o ich budowaniu gadać. Niezwykłością linii S1 i S2 jest ich planowany charakter. Otóż linie te połączą Kunshan z leżącym na południowy-zachód Suzhou i znajdującym się na południe od Kunshan Szanghajem. Obie linie metra będą więc miały charakter międzymiejski. To pierwszy taki projekt w Chinach. Prace nad budową obu linii zaczną się pod koniec 2016 roku i zostaną zakończone w 2020 roku.

Linia S1 będzie miała 71,3 km długości z 33 stacjami rozlokowanymi co 2,23 kilometra. Początkowa stacja znajdzie się w Suzhou New District (高新区), a końcowa na Huaqiao (花桥) Station w Szanghaju, gdzie z kolei początek ma Liniaa 11 szanghajskiego metra. Linia S2 połączy Suzhou New District z Kunshan. Na tej linii metro zatrzymywać się będzie na 14 stacjach. Zgodnie z założeniami podróż z Suzhou do Kunshan zajmie 40 minut, tyle samo z Kunshan do Szanghaju.

Jadąca z maksymalną szybkością 100 kilometrów kolej nie może konkurować w kategorii „czas przejazdu” tej trasy z super szybki pociągiem, który łączy Suzhou, Kunshan i Szanghaj, którym tą samą trasę pokonuje się w nieco ponad 20 minut. Ale nie o szybkość tu chodzi. Projekt S1 i S2 wyraźnie wskazuje na to o czym w Suzhou mówi się od kilku lat: w perspektywie najbliższych 20 lat dojdzie do połączenia Szanghaju, Kunshan i Suzhou, które stworzą megapolis większe od liczącego ponad 30 milionów mieszkańców Chongqing.

 

Powtórzę tu raz jeszcze, to co powtarzam różnym decydentom, bezskutecznie: warto, naprawdę warto nawiązać bliższe relacje z władzami Suzhou. To w krótkiej perspektywie przynieść może naszemu krajowi (przypomnę – jest nas około 36 milionów w kraju) przynieść bardzo wiele korzyści. Wystarczy chcieć….

Jak informuje Agencja Xinhua naukowcy z Uniwersytetu Tsinghua oraz pracownicy firmy Tzekwan Technology przedstawili pierwszy na świecie bankomat posiadający funkcję rozpoznawania twarzy użytkownika. Wiadomo, że nad podobnym rozwiązaniem pracowało wiele zespołów na świecie, jednak przedstawiona w piątek maszyna jest pierwszym tego typu urządzeniem gotowym do natychmiastowego zastosowania w istniejących sieciach bankomatowych.

Urządzenie dokonuje skanu twarzy użytkownika, porównuje je z posiadanymi danymi, a w trakcie weryfikacji tych danych przekazuje obraz łączami internetowymi do banku, z którego konta dokonywana ma być wypłata, ale również do najbliższej jednostki policji posiadającej odpowiednie łącze z systemem ochrony. Skan twarzy korzystającego z bankomatu będzie dodatkowym zabezpieczeniem oprócz numeru PIN i hasła, które stosowane są obecnie.

Twórcy bankomatu zapewniają, że maszyna jest w stanie rozpoznać zarówno legalnego użytkownika, którego twarz uległa pewnym zmianom (zarost, okulary, fryzura) i odróżnić go od oszusta próbującego się poprzez charakteryzację upodobnić do takiego użytkownika. W nowym urządzeniu poprawiono i wzmocniono system rozpoznawania fałszywych banknotów, jak również usprawniono system wydawania, przeliczania i pobierania banknotów. Bo w odróżnieniu od polskich bankomatów chińskie od lat służą dowolnie do wypłacania, jak i wpłacania gotówki. Można tez za ich pośrednictwem dokonywać przelewów bezgotówkowych autoryzowanych posiadana kartą bankomatową.

Co podkreślają twórcy bankomatu: dotychczas większość bankomatów działających w Chinach bazuje na częściach importowanych. Nowy bankomat z funkcją skanowania twarzy uzytkownika będzie w 100% budowany z części Made in China.

Jak informuje portal China Daily 70 urzędników wyższego szczebla i członków kadr Komunistycznej Partii Chin z prowincji Hubei wzięło udział w dość specyficznej wycieczce. Wycieczka ta została zorganizowana przez Centralna Komisję Dyscypliny KPCh, a jej celem stało się kilka zakładów karnych znajdujących się na terenie prowincji. Nie wybrano przypadkowych więzień, a wyłącznie te, w których kary odbywają byli wysocy funkcjonariusze partyjni oraz urzędnicy państwowi skazani za złamanie dyscypliny partyjnej, głównie poprzez korupcję i nadużycie władzy. Zatem ci, w których rękach spoczywa sprawowanie lokalnej władzy (jeszcze) mieli okazję sprawdzić organoleptycznie, czym kończy się zbyt liberalne podejście do pojęcia uczciwości i niewłaściwe rozumienie pozycji urzędnika państwowego i członka władz partyjnych w rzeczywistości Chin Ludowych.

Podczas wycieczki jej uczestnicy mieli okazję spotkać się z 15 osobami – swoimi byłymi przełożonymi oraz byłymi kolegami ze swoich biur. W każdym z odwiedzanych więzień na korytarzach wywieszono zdjęcia byłych przełożonych i kolegów w więziennych pasiakach. W każdym z tych zakładów uczestnicy wycieczki mieli możliwość spotkać się i porozmawiać z osadzonymi przełożonymi i kolegami, aby porozmawiać z nimi i dowiedzieć się jak na ich wnętrze wpłynęła kara wieloletniego więzienia.

– To wstrząsające patrzeć na ex-kolegów tak bardzo skruszonych pobytem w więzieniu, na które zostali skazani – powiedział jeden z uczestników wycieczki, który poprosił dziennikarzy China Daily o zachowanie anonimowości. – Wszyscy powinniśmy wyciągnąć odpowiednie wnioski z ujawnionych przypadków korupcji i bezwzględnie przestrzegać linii Partii w tej kwestii, tak aby jak najrzetelniej wypełniać swoje obowiązki i najlepiej służyć ludziom – dodał.

Pomimo wypowiedzi uczestnika wycieczki edukacyjnej, wypowiedzi, której styl pobrzmiewa znaną nam z archiwów radiowych i archiwalnych Kronik Filmowych retoryką przedstawicieli przewodniej siły narodu, obawiam się, że skutek wycieczki będzie różny od zaplanowanego przez Centralną Komisję Dyscypliny KPCh. Po powrocie do domu uczestnicy wycieczki nie zrezygnują z wszystkich źródełek dochodów wynikających z piastowanych przez nich funkcji i posiadanych przez nich mocy w gminie, powiecie, prowincji. Zaczną raczej myśleć o tym jak te dochody skuteczniej ukryć przed karzącą ręką partyjnej sprawiedliwości.

 

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close