Wiadomości

Chiny: Naga kobieta doprowadza do śmierci dziecka

W ostatni czwartek doszło do dramatycznego wypadku w mieście Linzi w prowincji Shandong, którego ofiarą padła niejaka Wang Lu wraz ze swoją 4 letnią córeczką. Kiedy Wang wracała skuterem z zakupów do domu na osiedlu "Élysées", znienacka w tył jednośladu, na którego tylnym siedzeniu siedziało dziecko, uderzył z dużą szybkością samochód osobowy. Autem kierowała Zhang Shih, która po wypadku rozebrała się do naga i ciałem zablokowała wjazd pogotowia ratunkowego. W następstwie jej działań dziewczynka zmarła. Chiny.

W chińskiej sieci natychmiast umieszczono film nakręcony z miejsca zdarzenia przez jednego ze świadków.

W rezultacie szybkiego dochodzenia policja ustaliła, że kierująca samochodem uderzyła w skuter z absolutną premedytacją. Kobieta na skuterze była bowiem kochanką jej męża. Zhang Shih w ten sposób postanowiła zemścić się na Wang: rozjechać ją i jej małą córeczkę na osiedlowej drodze. Chiny.

Po uderzeniu w skuter, Zhang opuściła auto, rozebrała się do naga i położyła na wjeździe na osiedle. Kiedy dotarł tam wezwany przez świadków ambulans, znajdujący się w nim zespół ratowniczy nie był w stanie poradzić sobie z zastaną sytuacją. Ranna dziewczynka noszona była niezręcznie przez różne osoby, wreszcie jeden z mężczyzn wraz z pielęgniarką postanowił zanieść ją po prostu do karetki. Kiedy dziewczynkę umieszczano w aucie, naga kobieta wstała, wyrwała dziecko z rąk ratowników i rzuciła nim o ziemię.

Po kilku minutach prób opanowania sytuacji karetce udało się wreszcie odjechać w kierunku szpitala. Niestety dziewczynka zmarła w drodze. Jej matka znajduje się w stanie krytycznym.

Czyny Zhang Shih uznano za działanie z premedytacją. Według informacji prasowych kobieta ta jest absolwentką wydziału naturalnej medycyny chińskiej oraz wykładowcą uniwersyteckim. Co więcej ma mieć pewne doświadczenie i wiedzę dotyczącą zaburzeń psychicznych. Stąd wniosek, że Zhang przygotowała się wcześniej do ataku, a jej późniejsze zachowania były zwykłą inscenizacją, która ma spowodować, że śledczy i sąd zostaną zmuszeni do przeprowadzenia badań, które udowodnią okresową niepoczytalność kobiety.

Historia z Linzi wpisuje się w szeroko komentowany trend w chińskim społeczeństwie polegający na dewaluacji ludzkiego życia. Coraz częściej słyszy się o rozwiązywaniu problemów majątkowych, konfliktów sąsiedzkich, czy zażegnywaniu przewidywanych odszkodowań poprzez bezlitosne mordowanie osób będących potencjalnym zagrożeniem dla sprawców. Łatwiej zabić ofiarę wypadku samochodowego, niż narażać się na ponoszenie kosztów jej leczenia. Prościej jest zabić kochankę męża niż podejmować ryzyko sprawy rozwodowej.

Chiny ponoszą duże koszty wielkiego sukcesu ekonomicznego. Oprócz takich efektów ubocznych jak dewastacja naturalnego środowiska, pojawiła się erozja stosunków międzyludzkich. Szczególnie w przypadku tego drugiego problemu trudno znaleźć racjonalne rozwiązanie przynoszące szybką poprawę.

Źródło: Xinhua News Agency, youtube, China Daily, opracował: Leszek Ślazyk

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close