GospodarkaWiadomości

Chiny się otworzą

Agencja Xinhua poinformowała, że do 2018 roku Chiny otworzą przed zagranicznymi inwestorami wszystkie sektory swojej gospodarki z wyjątkiem tych, które znajdują się na tak zwanej liście negatywnej. Posunięcie to ma usprawnić administrację Chin, a jednocześnie zapewnić większą swobodę rynkowi.

– W niektórych regionach kraju „metoda listy negatywnej” zostanie wprowadzona już w latach 2015-2017 – podała Xinhua, powołując się na wydany w poniedziałek 21 września oficjalny komunikat Centralnej Grupy Kierowniczej Wszechstronnego Pogłębiania Reform.

Ułatwienia dla zagranicznych inwestorów to kolejna próba ratowana sytuacji w chińskiej gospodarce, która w pierwszej połowie roku zanotowała wzrost na poziomie 7 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, a wszystko wskazuje iż rok 2015 zamknie z wynikiem najsłabszym od ponad 20 lat. Tego lata – o czym pisaliśmy – szanghajska giełda zanotowała najostrzejsze spadki od 2007 roku, a niespodziewana dewaluacja juana doprowadziła w sierpniu do skurczenia się chińskich rezerw walutowych aż o 94 miliardów dolarów.

Według dzisiaj obowiązujących przepisów podmioty zagraniczne mogą w Chinach inwestować wyłącznie w branże określone w specjalnym katalogu inwestycyjnym. Wyjątkiem jest pilotażowa Strefa Wolnego Handlu (SWH) w Szanghaju, gdzie wspomniana „lista negatywna” obowiązuje od chwili powstania strefy w zeszłym roku.

Liberalizację rynku inwestycji zapowiadał już w ubiegłym tygodniu prezydent Xi Jinping. – Chiny powinny wytrwać w wysiłkach na rzecz przyciągania zagranicznych inwestycji i zagranicznych technologii oraz usprawniać mechanizmy otwierania się na te inwestycje i technologie – oświadczył Xi na konferencji Centralnej Grupy Kierowniczej Wszechstronnego Pogłębiania Reform.

Zapowiedź zmian dotyczących otwarcia nowych obszarów rynku chińskiego dla inwestorów zagranicznych pokrywa się z apelami takich instytucji jak Izba Handlowa UE w Chinach, która od wielu lat powadzi starania mające na celu pozyskanie nowych obszarów chińskiej gospodarki dla działań firm i instytucji będących jej członkami. Teoretycznie „krótka lista negatywna” powinna sprawić, iż dla inwestorów stanie się jasne gdzie i w co można w Chinach inwestować, a które obszary gospodarcze zastrzeżone są wyłącznie dla państwowych firm chińskich. W praktyce może okazać się jednak, że „krótka lista negatywna” wcale nie jest taka krótka, a jej wprowadzenie nie wpłynie znacząco na zmianę sytuacji. Doświadczenia władz chińskich czerpane z działającej od ponad roku Strefy Wolnego Handlu w Szanghaju wcale nie są jednoznaczne, niekoniecznie muszą skłaniać do rzeczywistego otwierania na świat takich sektorów gospodarki jak bankowość, czy ubezpieczenia, czy chociażby ogólnie pojętych nowych technologii. Te obszary na „liście negatywnej” Strefy Wolnego Handlu określone są najczęściej jako „restricted” i „prohibited”.

Źródło: Agencja Xinhua

 

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close