Wiadomości

Tajwan: W Taichung kwitnie „hazard śmiercią”

Hazard jest nałogiem wcale nie mniej groźnym od alkoholu czy narkotyków, ale opisana poniżej historia nadaje mu zupełnie nowe, jeszcze straszniejsze oblicze. Jak podał tajwański Next Magazine, w kryjących się pod przykrywką klubów seniora lokalach w Taichung (Tajwan), narodził się nowy bukmacherski trend. Można tam bowiem postawić pokaźne sumy pieniędzy na na przewidywany zgon śmiertelnie chorego człowieka.

Lokale współpracują z lekarzami, którzy badają chorych bywalców klubu i obstawiają, kiedy ci umrą. Klient, który przyjdzie do ukrytego w piwnicy gabinetu z chorym rodzicem, może zasięgnąć porady lekarza odnośnie terminu zgonu, po czym postawić dowolną sumę pieniędzy na ten czy inny termin.

Na jednej z ulic we wschodniej dzielnicy miasta Taichung funkcjonuje podobno ponad setka takich "klubów", które odnotowują pokaźne zyski. Szacuje się, że jak dotąd właścicieli zmieniło ponad miliard tajwańskich dolarów (około 130 milionów złotych).

Ze statystyk lokalnych szpitali wynika, że wiele rodzin próbuje zabierać umierających krewnych ze szpitala, jeśli zbliża się termin zgonu, na który postawili pieniądze. Istnieje również podejrzenie, że niektórzy lekarze godzą się "pomóc" wyprawić pacjenta na tamten świat w zamian za udział w zyskach. Szkoda by było, żeby rodzinne, i tak szczupłe, fundusze miały jeszcze stopnieć w wyniku nierozsądnego ojca czy wujka, który z uporem maniaka trzyma się życia, choć powinien już dawno umrzeć.

Biznes zatacza szerokie kręgi i podobno procenty od wygranej sumy trafiają nawet do rąk urzędników miejskich. Reguły jednego z zakładów mówią, że wygrana rośnie do momentu, kiedy minie sześć miesięcy od postawienia diagnozy, potem stopniowo maleje, aż w końcu po roku zakład zostaje przegrany. Podobno na największe zyski można liczyć, jeśli pacjent umrze w terminie do trzech miesięcy od postawienia diagnozy.

"Biznes" jest podobno na dobrej drodze, by przyćmić zyski z zakładów sportowych.

M.P.

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close