Wiadomości

Pekin: Agnieszka Radwańska pierwsza!

PEKIN – Osiem dni po triumfie w Tokio, Agnieszka Radwańska wygrała jeszcze większy turniej w Pekinie, zarabiając w dwa tygodnie 1,1 mln dol. Jest niemal pewna udziału w kończącym sezon Masters w Stambule.

"The hottest woman on Tour", czyli "Najgorętsza kobieta w kobiecym tenisie" – napisał w niedzielę na Twitterze Brad Gilbert, były trener Agassiego i Murray'a po finałowym zwycięstwie Radwańskiej nad Niemką Andreą Petković 7:5, 0:6, 6:4.

Po ostatniej piłce trwającego 2 godz. i 34 minuty thrillera, obie tenisistki padły sobie w ramiona, ucałowały się serdecznie, a Petković… popłakała się. Dla rozładowania emocji kilka chwil później razem z Agnieszką zatańczyła na korcie chińską wariację swojego słynnego "Petko Dance"

Wygrana w Pekinie to największy sukces Radwańskiej. Impreza w stolicy Chin ma rangę "Premier Mandatory", ważniejsze są tylko Wielkie Szlemy i Mistrzostwa WTA. Pekin według nomenklatury WTA to ta sama półka co np. ogromny turniej w Miami, nazywany "Piątą Lewą Szlema".

Dla Radwańskiej to siódme zwycięstwo odkąd w 2006 r. zaczęła zawodowe występy, ale poprzednie trofea były dużo mniejsze pod względem puli nagród i obsady. W Chinach wystąpiły w tym roku wszystkie zawodniczki z pierwszej dziesiątki rankingu poza kontuzjowaną Marią Szarapową, a Agnieszka odebrała za zwycięstwo rekordowy czek na 775,5 tys. dol. (2,5 mln zł). Do tej pory jej najwyższą jednorazową wypłatą było 387 tys. dol. zarobionych w Pekinie w 2009 r. za przegrany finał ze Swietłaną Kuzniecową. Łącznie z 360 tys. dol. otrzymanymi tydzień temu za triumf w Tokio, Radwańska odebrała w ciągu niespełna dwóch tygodni nagrody w wysokości 1,13 mln dol. (3,7 mln zł)! W polskim sporcie w tak krótkim czasie prawdopodobnie nikt jeszcze tak dużo nie zarobił.

Zwycięstwo w Pekinie nie tylko jest największym życiowym sukcesem Agnieszki, ale polskiego tenisa w ogóle. Tak prestiżowego turnieju w singlu nie wygrał bowiem Wojciech Fibak, jedyny poza Radwańską tenisistka z nad Wisły pukający do tenisowej elity samodzielnie (czyli nie w deblu). Fibak w latach 70. i 80. triumfował w 15 singlowych imprezach ATP, ale nie było wśród nich turniejów tak prestiżowych. W poszukiwaniu podobnych sukcesów trzeba było by się cofnąć do tenisowej prehistorii, czyli lat 30. XX wieku, gdy do finałów singlowych Szlemów dochodziła inna krakowianka – Jadwiga Jędrzejowska.

 

Źródło: sport.pl

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close