Wiadomości

Chińska Republika Offshoreowa

Jak poinformowali dziennikarze działający w ramach projektu International Consortium of Investigative Journalists (Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych – ICIJ)  na stronie tej organizacji, krewni co najmniej 5 obecnych i byłych najwyższych przywódców Chińskiej Republiki Ludowej posiada konta w rajach podatkowych.

Według autorów raportu ICIJ posiadanie kont w rajach podatkowych takich jak Wyspy Dziewicze, czy Wyspy Cooka nie jest złem samym w sobie. Wiele osób i firm na świecie korzysta z możliwości obniżenia lub uniknięcia wysokich podatków, łatwości transferu pieniedzy i innych ułatwień oferowanych przez raje podatkowe – kraje zazwyczaj żyjące z obsługi bankowej zamożnych klientów. W przypadku Chin Ludowych sprawa jednak ma wiele nakładających się wątków. Wśród prominentnych postaci wymienionych w raporcie znajdują się między innymi Deng Jiagui, szwagier obecnego prezydenta Chin Xi Jinpinga, Wen Yunsong i Wen Ruchun, dwaj synowie byłego premiera ChRLWen Jiabao, krewni Deng Xiaopinga, Hu Jintao i byłego premiera Li Penga. Jak twierdzą reporterzy ICIJ, Chiny ostatnimi czasy stały się głównym klientem instytucji finansowych operujących w rajach podatkowych, szczególnie na Wyspach Dziewiczych i na Wyspach Cooka. Ludzie odpowiedzialni za każdą gałąź chińskiej gospodarki, od ropy naftowej, po zieloną energię, od przemysłu wydobywczego po handel bronią to konta w rajach podatkowych. 

W chwili opublikowania raportu pod tytułem Chińska Republika Offshoreowa w Chinach rozpoczyna się proces Xu Zhiyonga, założyciela Nowego Ruchu Obywatelskiego, inicjatywy społecznej, nawołującej do ustanowienia w kraju prawa nakazującego wszystkim urzednikom państwowym i funkcjonariuszom partyjnym publiczne ogłaszanie informacji na temat majątku osobistego. Władze ChRL uznały działanie Xu Zhiyonga za "naruszanie porządku publicznego". Niedawno Bloomberg i New York Times przeżywały chwile upokorzenia w związku z publikowaniem przez siebie artykułów swych reporterów śledczych, w których opisywano zarówno wielkość majątku krewnych i znajomych chińskich przywódców, majątki tychże przywódców, jak również sieć powiązań pomiedzy politykami a chińskimi miliarderami. Bloomberg – o czym pisaliśmy – ostatecznie, dla dobra własnych interesów, zaprzestał działalności dziennikarsko-śledczej na terenie Chin. Z Międzynarodowym Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych władze chińskie będą miały twardy orzech do zgryzienia. Jest to bowie zespół 160 reporterów z 60 krajów świata. Nakłonienie ich do porzucenia tematu może być niewykonalne. 

Kwestia posiadania wielkich majątków przez chińskich przywódców, ich krewnych oraz osób z nimi powiązanych jest sprawą oczywistą dla każdego obserwatora losów krajów odrywających sie od formatu komunistycznego, czy socjalistycznego, a ciążących ku władzy autorytarnej. Najlepszym przykładem (i najbliższym Chinom) jest Rosja. Nikt nie ma wątpliwości, że w Rosji bogactwo liczone w miliardach spotyka tego komu sprzyja Putin. Również w Chinach nie ma mowy o karierach typu "American Dream". Jesli urodziłeś się pucybutem, to pozostaniesz nim do końca życia. Chyba, że ktoś z krewnych zajdzie wysoko w partyjnej hierarchii. Wtedy Fortuna łaskawie się uśmiechnie. 

Dla wielu obserwatorów chińskiej sceny politycznej i chińskiej gospodarki fakt posiadania kont w rajach podatkowych przez ludzi ze szczytów władzy tego kraju to sygnał do niepokoju. Dali Yang, politolog z Uniwersytetu Chicago uważa, że offshoreowe koneksje uprzywilejowanych chińskich rodzin wyraźnie wskazują na brak zaufania ze strony tychże rodzin co do bezpieczeństwa zgromadzonego majątku, jak również na troskę o jego "anonimowość". Innymi słowy: pochodzenie oraz wielkość zgormadzonych środków może budzić poważne wątpliwości, czy wręcz niezadowolenie obywateli ChRL.

Na początku stycznia tego roku komitet Centralny KPCh wprowadził zakaz promocji "nagich urzędników", funkcjonariuszy państwa posiadających krewnych 1-go stopnia poza granicami kraju. Okazało się, że zakaz dotknął ponad 1 milion 200 tysięcy osób. Zakaz ten to kolejny krok w kampanii Xi Jinpinga przeciwko korupcji i "ekstrawagancji" wśród partyjnych kadr. Stygmatyzowanie ludzi posiadających bliskich krewnych zagranicą (sam Xi Jinping ma córkę mieszkającą w USA pod przybranym nazwiskiem…) ma ograniczyć mozliwość transferowania przez nich środków pozyskiwanych dzięki zajmowanym stanowiskom. W świetle raportu ICIJ można mniemać, że liderzy partyjni postanowili wyciąć konkurencję na niższych szczeblach na polu korzystania z rajów podatkowych.

Raport ICIJ nie ogranicza się wyłącznie do tematu licznych kont i firm w rajach podatkowych należących do prominentnych obywateli ChRL. Prezentuje również rozległą i niezwykle złożoną sieć powiązań pomiędzy ludźmi władzy a światem chińskiego biznesu. 

Patrz: Who’s Who in China’s Offshore Circles: Tap to see where the money goes

Materiał opublikowany przez ICIJ we wtorek nie doczekał się żadnego oficjalnego komentarza ze strony chińskich władz. Dostęp do strony, jak również do samego raportu zablokowano. Wszystkie komentarze na temat raportu, które pojawiły się w chińskiej sieci usunięto. Sprawa została zamknięta. Kerry Brown, profesor polityki chińskiej z Uniwersytetu Sydney stwierdził, że tego typu zachowanie w dzisiejszych czasach nie może przynieść liderom z Pekinu dobrych rezultatów. Świat współczesny oferuje coraz więcej możliwości pozyskania i przekazania informacji. Można próbować ukrywać pewne dane, pewne informacje, ale kształt światowego systemu obiegu informacji sprawia, że prędzej, czy później każda sprawa, nawet drobna, ujrzy światło dzienne. Ze szkodą szczególnie dla tych, którzy co innego mówią, a co innego czynią.

Źródło: ICIJ, SCMP

.
Show More

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Related Articles

Back to top button