Wiadomości

Parlibyśmy do przodu jak Chiny

Ja się tam do polityki polskiej nie mieszam (haaaa, ha, ha, ha), ale nie mogłem sobie odpuścić tego wątku. Mój ulubiony bohater polskiej sceny politycznej pojechał jednak już tak daleko, że nie mogę pozostać obojętnym. Dlatego też nie omieszkam zacytować  źródła, które "tych czynów nie chce ukarać", czyli gazety.pl:

Przez centrum Warszawy przeszła kilkutysięczna manifestacja PiS zorganizowana w 30. rocznicę stanu wojennego. Miał to być protest przeciwko "zamachowi na polskość i niepodległość". "Tusk do Berlina, Sikorski to wazelina" – krzyczeli zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości. – Gdyby nie to chore państwo… parlibyśmy do przodu jak Chiny… Stalibyśmy na czele świata… Obudź się, Polsko! – apelował Jarosław Kaczyński.

– Chciałem zapytać, dlaczego Pani tu przyszła – reporter TOK FM zatrzymywał uczestników zgromadzenia jeszcze przed wymarszem.
– Żeby było dobrze w Polsce. Jestem za Solidarnością i PiS-em. Przyszłam poprzeć Kaczyńskiego. To jest prawdziwy Polak, nie Żyd! I on chce dla Polaków dobrze – oświadczyła jedna z uczestniczek.

"Sikorski precz"

Marsz wyruszył spod pomnika Wincentego Witosa na Placu Trzech Krzyży pod pomnik Józefa Piłsudskiego koło Belwederu, gdzie po serii przemówień się zakończył. W manifestacji uczestniczyło kilka tysięcy osób (według organizatorów od 5 do 10 tys.), wśród nich prezes i posłowie PiS (m.in. skandujący Joachim Brudziński z mikrofonem) oraz obrońcy krzyża.Wielu demonstrantów miało biało-czerwone flagi. Były też transparenty (np. "Sikorski precz", "Stop podwyżkom cen", "Herr Tusk und Sikorski służcie Niemcom w Berlinie, a Polskę zostawcie Polakom", czy "Gazeta Polska Gliwice"). Wielki sztandar ciągnął się wzdłuż całej demonstracji. Demonstranci krzyczeli "PO to całe zło" czy "Donald, cykorze, nawet Bóg Ci nie pomoże". Były też tradycyjne hasła: "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę" i "Precz z komuną!" "Precz z Platformą!"; "Tu jest Polska!"; "Bóg, honor, ojczyzna!"; "Sikorski – zdrajca narodu!". Na czele pochodu manifestanci nieśli transparent: "Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej".
Przed kancelarią premiera uczestnicy marszu krzyczeli: "Donald cykorze i Putin ci nie pomoże!"; "Niepodległość i suwerenność!"; "Gdzie są cuda?!"; "Złodzieje!" "Chcemy prawdy o Smoleńsku!". Pod kancelarią premiera wybuchła także jedna petarda. Zebrani zareagowali nieprzychylnie. "Prowokacja!" – krzyczeli.

Kaczyński ostrzega elity

Przemawiał Jarosław Kaczyński. – Prawda jest tutaj: Nie ma Europy sprawiedliwej bez Polski niepodległej!' – oświadczył. Prezes PiS zapowiadał, że manifestacja ma być przestrogą dla elit przed oddawaniem tego, co najcenniejsze i przed łamaniem przysięgi, którą składają prezydent, członkowie rządu i posłowie.

Pomysł marszu ogłoszono po berlińskim przemówieniu Radosława Sikorskiego, za które prezes PiS chciał dla ministra Trybunału Stanu.Kaczyński oskarżał, że szef MSZ Radosław Sikorski w Berlinie dopuścił się hołdu, do którego nie miał prawa. Jego zdaniem, tego czynu nie da się wyjaśnić inaczej niż dążeniem do załatwienia czysto partykularnych albo osobistych interesów.

"Proszę państwa to jest hańba"

– Trudno sobie wyobrazić sytuację groźniejszą niż ta, kiedy przedstawiciele władz demokratycznego państwa zaczynają składać hołdy innym państwom. Gdy dochodzi do tego, co polska publicystyka słusznie nazwała hołdem berlińskim, hołdem, do którego min. Sikorski nie miał żadnego prawa – mówił. Na te słowa zebrani zareagowali okrzykami "hańba!". "Tak proszę państwa to jest hańba, a jednocześnie nadużycie, złamanie konstytucji, czyn, którego nie da się wyjaśnić inaczej niż tylko dążeniem do załatwienia jakichś czysto partykularnych albo osobistych interesów, po prostu osobistych. I na to nie wolno nam się zgodzić – mówił prezes PiS.

Sikorski w Berlinie 28 listopada na forum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej zaproponował m.in. zmniejszenie i jednoczesne wzmocnienie Komisji Europejskiej, ogólnoeuropejską listę kandydatów do Parlamentu Europejskiego oraz połączenie stanowisk szefa KE i prezydenta UE. Sikorski apelował także do Niemiec o ratowanie strefy euro.

Stalibyśmy na czele świata…

– Chcę wam tutaj przyrzec, że Prawo i Sprawiedliwość stanie na czele walki o Polskę suwerenną! Aby obywatele Polski mogli sami decydować o tym, co jest ważne, a co mniej ważne! Stać nas na to! Gdyby nie to chore państwo… parlibyśmy do przody jak Chiny… Stalibyśmy na czele świata… Obudź się, Polsko! – kończył swoje przemówienie Jarosław Kaczyński.

"Krew męczenników woła o sprawiedliwość"

Ale oficjalnym pretekstem marszu jest 13 XII 1981. "Stan wojenny jest zbrodnią nieukaraną i stale obecnym w naszym życiu publicznym symbolem zdrady narodowej. Krew męczenników tamtego okresu wciąż woła o sprawiedliwość" – głosi deklaracja Komitetu Organizacyjnego Marszu. Dokument przypomina o ofiarach stanu wojennego i o tym, że sprawcy zbrodni tego czasu pozostali bezkarni.

Do tych deklaracji doszły postulaty w sprawie dzisiejszej polityki. Dzisiaj – według sygnatariuszy apelu – głosi się walkę z krzyżem, z Kościołem Katolickim, z wiarą i tradycją narodową, a rządzący uniemożliwiają wyjaśnienie tragedii smoleńskiej. Dodatkowo "otwarcie dąży się do ograniczenia niepodległości Polski" pod hasłem "suwerenność za bezpieczeństwo". Komitet Organizacyjny wspomina też o zapowiedzianym "uderzeniu w polską wieś" oraz o przedłużeniu czasu pracy do 67. roku życia.

"Kaczyński chce odzyskać władzę"

Pomysł organizowania protestu przeciwko polityce rządu w rocznicę ogłoszenia stanu wojennego skrytykowali politycy z pozostałych ugrupowań parlamentarnych, także niedawni członkowie PiS z Solidarnej Polski. Ich zdaniem Jarosław Kaczyński wykorzystuje 13 grudnia dla swoich celów politycznych i chce zaktywizować swój elektorat bo za wszelką cenę dąży do odzyskania władzy.


Serdecznie gratuluję pomysłu i zapraszam do wszczęcia poszukiwań rozumu.

Źródło: gazeta.pl

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

2 thoughts on “Parlibyśmy do przodu jak Chiny”

  1. skad ty bierzesz takie piekne zdjecia? 
    a za czasow rzadow polskiej bandy czworga z pis na czele (kaczynski, lepper, giertych, rydzyk) rzeczywiscie parcie bylo, jako wynik chronicznej obstrukcji. parli, parli, parli i nic nie chcialo wyjsc. ciekawe dlaczego? ale to juz nie na te tegie glowy.
    chinczycy by bardzo chcieli zeby takich kaczynskich bylo wiecej, o ile latwiej rozgrywac osobnych malych idiotow zamiast racjonalny i sterowalny, wspolny organizm wystepujacy w obronie przed chinami jako jedna gospodarka i jedna strona polityczna. i tylko wowczas nasze dzieci nie beda kolejna chinska mniejszoscia narodowa tanczaca na festynach do chinskiego tofu. a ludzi ktorzy tego nie rozumieja nalezy przynajmniej ubezwlasnowolnic dla dobra nas wszystkich.
    pozdrawiam z chin

  2. Internet to skarbnica różnych cudów i smaków. To zdjęcie widzę oczami wyobraźni jak głównym motyw kampanii reklamowej jakiegoś piwa. Na przykład "Harnaś".

    Co do reszty komentarza zgadzam się. Coraz częściej słyszę o możliwości sinizacji poprzez wysyłanie dużych grup ludzi z Chin w różne części świata. I jak to drzewiej bywalo: wystarczy 50 lat z ogonkiem a mniejszości stają się większościami. Gdyby ktoś miał wątpliwości zapraszam do sprawdzenia statystyk francuskich, a jeszcze lepiej tych z Kosowa. To działa, działa jak cholera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close