Wiadomości

Pobito rodzinę chłopca, który zmarł w wyniku błędu lekarskiego

PUTIAN – Rodzina sześciomiesięcznego chłopca, który zmarł w szpitalu na skutek  błędów personelu szpitala została pobita przez podających się za policjantów pracowników ochrony tego samego szpitala.

Chłopczyk trafił do Hushi Hospital w mieście Putian w prowincji Fujian z objawami biegunki dnia 8 stycznia około godziny 8:00 rano. Kiedy chłopcu podano kroplówkę, zaczął mieć poważne problemy z oddychaniem, a jego ciało natychmiast zsiniało. Lekarz dyżurny, doktor Hu, próbował ratować małego pacjenta, ale akcja reanimacyjna się nie powiodła i chłopczyk zmarł.

Zeng Hong, ciotka chłopca będąca świadkiem całego zajścia twierdzi, że lekarze podali dziecku niewłaściwe leki, które były bezpośrednią przyczyna zgonu.

Rodzina Zeng wpadła w gniew kiedy oświadczono, że dziecko zmarło z przyczyn naturalnych. Ojciec zmarłego dziecka nie pozwolił doktorowi Hu opuścić szpitala, wywiązała się awantura, doszło do rękoczynów. Na miejsce wysłano w charakterze rozjemcy wysoko postawionego urzędnika lokalnego biura administracyjnego służby zdrowia, ale strony nie potrafiły dojść do porozumienia, na co z pewnością miały wpływ ogromne emocje rodziny zmarłego chłopczyka.

11 stycznia, kiedy rodzina Zeng przybyła ponownie do szpitala, aby odebrać  ciało chłopca okazało się, że zostało ono właśnie zabrane przez pracowników szpitala w niebieskich szpitalnych uniformach, którzy na oczach rodziny wrzucili  chłopca do bagażnika samochodu stojącego na dziedzińcu szpitala i odjechali w niewiadomym kierunku. Takie działanie pracowników szpitala oczywiście zaogniło i tak już niełatwą sytuację. Członkowie rodziny Zeng ostrzegli administrację szpitala, że nie spoczną dopóki wszyscy odpowiedzialni śmierci chłopca, jak również tuszowania błędów personelu nie zostaną odpowiednio ukarani. Zażądali również wydania im ciała dziecka, które powinno zostać pochowane w godnych okolicznościach.

17 stycznia pod szpital w Putian przybyła bardzo liczna grupa członków rodziny Zeng, jak również ich sąsiadów i znajomych. Ludzie przynieśli ze sobą transparenty i zaczęli skandować: „Wydajcie nam naszego chłopca”, a także „Żądamy sprawiedliwości”. W pewnym momencie protestujący  zostali zaatakowani przez grupę umundurowanych mężczyzn uzbrojonych w żelazne pręty. W pierwszej chwili Zeng myśleli, ze maja do czynienia  z policją, wkrótce jednak okazało się, że większość napastników to pracownicy ochrony szpitala. Kilku członków rodziny Zeng zostało poważnie rannych. Informacja o zdarzeniu wyciekła do internetu. Ostatnimi czasy to najlepszy sposób zainteresowania nieprawidłowościami przedstawicieli władzy. Istnieje zatem duża szansa, że całe zdarzenie zostanie zbadane przez lokalna prokuraturę.

Źródło: Shanghai Daily, opracował: l.s., m.p.

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Sprawdź też

Close
Close