PolitykaPolska

Chiny wolą Czechy od Polski?

 

U nas Święta Wielkanocne, a tymczasem dzisiaj do Pragi przybył z państwową wizytą prezydent Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping. Czesi – wiadomo – z racji swych historycznych przejść są mniej zorientowani niż my na wszelkie przejawy demonstracyjnej religijności. My świętujemy, oni (Czesi) kują żelazo póki gorące. Co im o tyle łatwo przychodzi, że – jak się wydaje – Chińczycy przestali wierzyć w jakiś sensowny rozwój wydarzeń na linii Pekin – Warszawa.

Jak poinformowała Agencja Xinhua, wizyta prezydenta Xi Jinpinga w Chinach jest pierwszą tego typu wizytą chińskiego przywódcy w 67 letniej historii relacji dyplomatycznych pomiędzy oboma państwami. Agencja podkreśliła, że jest to zarazem pierwsza wizyta Xi Jinpinga w Europie Środkowej i Wschodniej i pierwsza wizyta prezydenta Chin tym roku w Europie w ogóle. Xi Jinping odwiedza Chiny w drodze do Stanów Zjednoczonych, aby podkreślić znaczenie Czech, jako kluczowego partnera Chin w tym regionie świata.

Tak informuje Chiny i świat chińska Agencja Xinhua.

Republika Czeska, wedle informacji Xinhua, jest dla Chin ważna ponieważ przewodzi Grupie Wyszehradzkiej, jest członkiem NATO, Unii Europejskiej, oraz sygnatariuszem układu z Shengen. Posiada niezwykły potencjał geopolityczny, ponieważ granicząc z Polska i Niemcami stanowi „pomost pomiędzy Wschodem a Zachodem (sic!)”, zarówno w kontekście geograficznym, jak i politycznym. Dzięki temu potencjałowi Czechy – wedle Xinhua – mogą odgrywać kluczową rolę w projekcie „16+1”, ale również w pojmowanej szerzej koncepcji współpracy pomiędzy ChRL a Unią Europejską. Czechy są drugim największym partnerem handlowym Chin w regionie (Xinhua nie podaje w tym komunikacie kto jest pierwszym), a to predestynuje je do odgrywania głównej roli w rozwijaniu projektu Nowego Szlaku Jedwabnego w Europie Środkowej i Wschodniej, który omawiany był podczas spotkania z przywódcami państw regionu w Suzhou, w listopadzie zeszłego roku. Jednocześnie obie strony manifestują silną wolę dalszego rozwijania współpracy w takich sektorach jak produkcja, energetyka nuklearna, finanse, lotnictwo, nanotechnologia, biologia, projekty infrastrukturalne obejmujące budowę linii pociągów super szybkich, dróg oraz mostów.

Chińska Agencja Xinhua objęła przyszłą współpracę obu państw patronatem ich nieformalnych symboli: Pandy i Krecika (Panda-Krtek Amity)

South China Morning Post dorzuca do tej listy (określonej na około 20 kontraktów, porozumień i umów) infrastrukturalny projekt kanału Dunaj-Odra-Łaba o szacowanej wartości 1 miliarda dolarów. Docelowo, dzięki temu projektowi ma powstać połączenie wodne pomiędzy Hamburgiem, a Konstancą w Rumunii, z odnogą do Szczecina.

Prezydent Xi Jinping spędzi w Republice Czeskiej 3 dni, aby udać się 30 marca na kolejny szczyt bezpieczeństwa nuklearnego w Waszyngtonie.

W tym momencie, bez satysfakcji, chciałbym przypomnieć tym wszystkim, którzy zaledwie 4 miesiące temu wieszali na mnie psy, ową euforię wywołaną wizytą prezydenta Dudy w Chinach i moją rezerwę, dystans do tak entuzjastycznych reakcji. Wzorem wszystkich poprzednich ekip, począwszy od 1989 roku, i ta obecna, reklamująca się jako „drużyna dobrej zmiany” nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że efektywna budowa relacji z Chinami nie opiera się na podpisywaniu umów, nawet deklaracji strategicznego partnerstwa, tylko na konkretnych działaniach. To, że w trakcie swej pierwszej wizyty europejskiej w tym roku Xi Jinping nie znalazł kilku godzin na wizytę w Polsce jest wynikiem reakcji Pekinu na brak jakichkolwiek konkretów z polskiej strony. Wizyta prezydenta Dudy w Suzhou była naprawdę dobrym „nowym otwarciem”, ale – jak zwykle – po tym otwarciu nie nastąpiło nic. Czesi w tym czasie postarali się przekonać Chińczyków, że są bardziej zdeterminowani, a przez to bardziej warci miana kluczowego partnera Chin w regionie.

Myślałem, że koncepcja Węgier jako naszego najbliższego i najważniejszego partnera zagranicznego to tylko taka fraszka-igraszka, wynikająca głównie z przekłamań i nieporozumień. Zaczynam się obawiać, że ktoś ten pomysł traktuje ze śmiertelną powagą.

Leszek Ślazyk

Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

4 thoughts on “Chiny wolą Czechy od Polski?”

  1. Witam, problem polega na tym ,że poza kupnem od nich  majt z gumą i taniej elektronki nie jesteśmy w stanie nic Chinom sprzedać. No może jedzenie ale ono tez jest sprzwdawane w osobliwy sposób,bo w polskich opakowaniach tylko z chińskimi napisami. Czechy walną Skodę i mimo , że to Volkswagen to kojarzą w chinach kto to i co to. 1,5 mln sprzedanych smaochodów w Chinach. Wg mnie władza w Polsce nie ma pomysłu na nic a na Chiny szczególnie. Podejrzewam ,ze w Warszawie chcieliby Pekinowi nawciskać Pese albo coś w ten deseń:) A ja widzę ,że my w handlu jedzeniem jestesmy nieżli i chyba w tym powinna iść nasza gospodarka. Aby unowoczesniać, usprawniać rolnictwo, przetwórstwo i sprzedawać. I na tym jakiś kapitał budować i próbowac coś innego. Bo naprawde na teraz to marniutko to wygląda. 

  2. Dodam ze Czechy w Chinach sa znacznie bardziej rozpoznawalne niz Polska (moze dzieki skodzie ,Pradze i krecikowi). Znam kilku Chinczykow ,ktorzy nigdy nie slyszeli o Polsce ale znaja Czechy i moga cos wiecej na ich temat powiedziec niz tylko to ze to kraj Europejski.

  3. Moja reakcja na komentarze zdumiewa mnie samego! Przepraszam :) Problem w handlu Polski z Chinami polega na tym, że tu siłą hamulcową jesteśmy my sami. Wmawiamy sobie, że jak w XVI, czy XIX wieku, ba nawet w 20 leciu międzywojennym, stanowimy jakąś siłę w obszarze rolnictwa, natomiast w innych obszarach jestesmy zwyczajnie słabi. A to nieprawda. Mamy ogromny potencjał intelektualny (aczkolwiek z konsekwencją nieustannie dewastowany przez wszelkiej maści „reformatorów” vide cofnięcie edukacji podstawowej do ram z lat 60-tych XX wieku), mamy myśl niekonwencjonalną, która zazwyczaj w Polsce boryka się z problemem finansowania. A co mają Chiny? No właśnie! Chiny mają kasę…. Wiem, że moglibyśmy w Chinach sprzedawać ogromne ilości produktów, tylko, że w naszym pięknym kraju nikt sie tym na poważnie nie zajmuje. Ważniejsza jest polityka historyczna i inne takie poważne sprawy. Warto czasem zastanowić się co te „ważne sprawy” obchodzą na przykład Chińczyków….

  4. Czesi po prostu budują swoją markę konsekwentnie. My działamy jak pijane zające. Sami sobie wybieramy takich, a nie innych polityków, którzy za nasze własne pieniądze robią to co robią. My mieliśmy w Chinach pozycję znacznie mocniejszą niż wiele państw naszego regionu, ale of końca lat 80-tych XX ieku konsekwentnie ją podważamy. Nie potrafimy nawet dobrze wykorzystać chińskiej miłości do Chopina. O bardziej subtelnych „niciach przyjaźni” szkoda wręcz gadać….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close