Chiny subiektywnie

Chiński wywiad w służbie ambicjom mocarstwowym ChRL

Chińskie służby specjalne na początku XXI wieku, pomimo iż pod względem profesjonalizacji i poziomu technologicznego nie osiągnęły jeszcze poziomu CIA czy Mossadu, są  obecnie największymi  – przynajmniej pod względem liczby funkcjonariuszy, oficerów prowadzących  i agentów – służbami wywiadowczymi. Roger Faligot  – ekspert w problematyce służb specjalnych – przepowiada, iż Guoanbu czyli Chińskie Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego będzie odgrywać w XXI wieku rolę podobną do tej jaką pełniło KGB w XX wieku.

Szacuje się, że dla chińskich służb specjalnych pracuje kilkadziesiąt tysięcy osób na całym świecie. FBI obliczyło, że ok. 2000 oficjalnych chińskich funkcjonariuszy, dyplomatów i dziennikarzy mieszkających w Kanadzie i USA to de facto agenci wywiadu. Do tej liczby doliczyć należy jednak chińskich naukowców, studentów i biznesmenów, którzy pracują i studiują za granicą. Wielu z nich przekazuje do Chin raporty ze swojej pracy.  Po 11 września 2001 roku Pekin znacznie mocniej zaangażował się w walkę z terroryzmem, a doświadczenia antyterrorystyczne pozwoliły na skuteczną ochronę Igrzysk Olimpijskich w 2008r.  Chińczycy są bardzo dumni ze swojej "kultury wywiadowczej", m.in. z licznych operacji specjalnych "ryb wielkich głębin" – jak nazywa się nielegalnych pracowników operacyjnych, wtopionych w społeczność Chińczyków zamorskich. Owa „kultura wywiadowcza” sięga co najmniej V wieku przed naszą erą, kiedy Sun Tzu napisał traktat „Sztuka Wojny” – już wtedy podkreślając wagę wywiadu pisząc „wiedza nie płynie od demonów, ani z własnego doświadczenia, które może się zdezaktualizować. Wiedzę uzyskuje się od ludzi – od szpiegów.” Obecnie chiński wywiad ma kluczowe znaczenie dla rozwoju  technologicznego Państwa Środka i jest niewątpliwym narzędziem  na drodze ku mocarstwowości. 

Mózg ma zawsze wyższość nad muskułami” – Sun Tzu o zaletach wywiadu i kontrwywiadu

Historia, a zarazem początki profesjonalnej kultury chińskich służb wywiadowczych sięgają co najmniej V wieku przed narodzeniem Chrystusa, kiedy Sun Tzu napisał traktat Sztuka Wojny. Sun Tzu podkreślał wagę wywiadu pisząc: „wiedza nie płynie od demonów, ani z własnego doświadczenia, które może się zdezaktualizować. Wiedzę uzyskuje się od ludzi, od szpiegów.” Wyróżniał przy tym 5 kategorii szpiegów[1].

  • szpiedzy lokalni – czyli mieszkańcy podbijanego kraju i dlatego ludność tubylczą należy dobrze traktować, aby pozyskać spośród niej własnych agentów. Sun Tzu zalecał przy tym, żeby autochtonów nie zastraszać, ani nie szantażować. Werbunek winien zasadzać się na okazywaniu dobrej woli werbującego. Ta dobra wola zaś winna być wsparta szczodrym podarunkiem;
  • szpiedzy wewnętrzni – czyli skaptowani oficerowie armii lub urzędnicy państwowi przeciwnika. Sun Tzu podał przykłady osób szczególnie podatnych na werbunek. Są to: ludzie usunięci ze stanowisk, pominięci w awansach, kryminaliści, którzy zbiegli przed karą, „konkubiny chciwe złota” oraz konformiści skłonni stanąć przy rydwanie silniejszego lub gotowi ubezpieczać się na wszelką ewentualność służąc obu stronom;
  • szpiedzy przekabaceni – dzisiaj by powiedziano obróceni, czyli złapani szpiedzy przeciwnika skłonieni do pracy dla drugiej strony. Werbunek takich szpiegów winien być dyskretny i delikatnie prowadzony, tak żeby nie zrazić potencjalnego agenta;
  • szpiedzy z góry skazani – (zwani w innych tłumaczeniach traktatu Sun Tzu szpiegami potępionymi) byli wykorzystywani w celach dezinformacyjnych. Wobec takich szpiegów popełniano zaplanowane niedyskrecje ujawniając, niby przypadkowo, fałszywe informacje. Zakładano z góry, że wysłany na drugą stronę szpieg wpadnie w ręce przeciwnika i zdradzi na torturach wszystkie posiadane informacje, w tym również fałszywe. Szpieg zostanie wprawdzie zgładzony (stąd nazwa tej kategorii agentów), ale wydobyte z niego informacje będą miały wysoki stopień wiarygodności (uzyskano je drogą tortur), a zatem istnieje duże prawdopodobieństwo, że wprowadzą przeciwnika w błąd;
  • szpiedzy zwykli – to raczej wywiadowcy lub zwiadowcy, bowiem Sun Tzu do grupy tej zaliczał żołnierzy własnej armii, których zadaniem było przynoszenie informacji z obozu przeciwnika. Zwiadowcy winni być obdarzeni ponad przeciętną inteligencją, ale mieć wygląd wioskowych kmiotków. Lepiej żeby byli obdarci, ale pod łachmanami winni kryć silną wolę, odwagę, sprawność fizyczną, wytrzymałość na głód, chłód, fizyczne katusze i moralne zniewagi. Ten fragment traktatu sprzed 25 stuleci czyta się jak instrukcję doboru kandydatów do Gromu. Zwłaszcza, kiedy Sun Tzu pisze, że wywiadowca musi posiadać „umiejętność przetrwania” w każdych warunkach , a kto nie umie przetrwać ten się na zwiadowcę nie nadaje;

Jak widać chińska filozofia wywiadu zapisana w Sztuce Wojny różni się znacznie od przyzwyczajeń i poglądów wielu wodzów i polityków europejskich i amerykańskich, dla których szpiegostwo było (i czasami nadal jest) zajęciem niehonorowym i niegodnym oficera, przeniesienie ze służby w linii do wywiadu stanowi degradacją, a pozyskiwanie agentów jest procederem budzącym odrazę. W swoim traktacie Sun Tzu zwracał też uwagę na korzyści płynące z posiadania sprawnego kontrwywiadu, który jest koniecznym uzupełnieniem wywiadu. Zamiast surowo karać zdemaskowanych szpiegów przeciwnika, Sun Tzu zalecał „nęcić nagrodą i odprowadzać do wygodnej kwatery”, a potem przeciągnąć ich na swoją stronę i czynić szpiegami przekabaconymi. Współczesna terminologia proces ten określa obracaniem i pracą nad podwójnym agentem[2].

PORWANIE SUN JAT-SENA – PIERWSZA NIEUDANA AKCJA SŁUŻB

Dzieje współczesnych chińskich służb specjalnych sięgają początków XX wieku i okresu poprzedzającego powstanie Chińskiej Republiki Ludowej. Mówiąc o ich współczesnej roli trzeba wspomnieć o procesie ich powstawania, aby w pełni dostrzec skomplikowaną strukturę i powiązania międzynarodowe.

Początek nowoczesnej historii wywiadu chińskiego związana jest z porwaniem Sun Jat-Sena, twórcy chińskiego nacjonalizmu republikańskiego. Dr Sun był członkiem jednego z rewolucyjnych stowarzyszeń – Związku Triady. Stowarzyszenie zostało sklasyfikowane jako niebezpieczne dla istniejącego porządku państwowego, a szczególnie dla dynastii Qing, której upadek miał się dokonać w przeciągu kilku lat. Cesarzowa Cixi, jesienią 1896 za namową swoich szpiegów, postanowiła bronić „Tronu Smoka” i zlikwidować rewolucyjne ugrupowanie. Podczas podróży do USA, Sun był obserwowany przez tzw. Xingshi czyli „błyskawicznych wysłanników” zorganizowanych przy chińskiej misji dyplomatycznej. Sun został porwany w październiku roku 1896. Na jego szczęście udało mu się wysłać potajemnie z budynku poselstwa list do swoich przyjaciół, zawiadamiający o jego porwaniu[3].

„Zostałem porwany w niedzielę przez pracowników poselstwa. Mają mnie wysłać z Anglii do Chin na pewną śmierć. Błagam was, ratujcie mnie szybko! Pomóżcie!”

W konsekwencji Suna udało się uwolnić w Wielkiej Brytanii, skąd miał być przetransportowany do Chin. Dzięki brawurowej akcji Scotland Yardu – Sun w wieku 30 kilku lat stał się sławny na całym świecie i nie mógł marzyć o lepszej reklamie dla swojej osoby i swych idei. Była to zarazem pierwsza wielka kompromitacja chińskiego wywiadu, a szpiedzy odpowiedzialni za wykonanie zadanie, zostali skróceni o głowę[4].   

Mówiąc o początkach nowoczesnego, chińskiego wywiadu, nie sposób nie wspomnieć o „ojcach chrzestnych” nowoczesnych służb wywiadowczych Chin. Byli nimi trzej przedstawiciele narodu wybranego – Lincoln, Borodin i Cohen oraz zrusyfikowany Niemiec, Wasilij Blücher. Organizowane lub szkolone przez nich służby należały do różnych ugrupowań (zarówno należących do „czerwonych” jak i skupionych wokół Kuomintangu) i walczyły ze sobą o władzę. Służby obcych mocarstw, a szczególnie Rosji Bolszewickiej, pragnęły poszerzyć swe wpływy w słabych i rozdartych wewnętrznie Chinach. Wpływ Cohena, niesłychanie barwnej postaci, awanturnika o przydomku, „Dwa Pistolety”, które nosił stale przy sobie, był na tyle trwały, że po powstaniu Izraela służby chińskie i izraelskie współpracowały wielokrotnie ze sobą w różnych stronach świata. Swego rodzaju ewenementem był fakt, że Cohen nigdy nie zdradził Chińczyków, ani interesów Chin i dlatego cieszył się respektem tajnych służb zarówno komunistycznych jak i Kuomintangu[5].

„BOSKI MOTEK”

W tradycji chińskiej „boski motek” jest nawiązaniem do samej kwintesencji szpiegostwa, sztuki finezyjnej i pełnej niuansów. Czang Kaj-szek po zapewnieniu sobie poparcia prawicowego skrzydła ruchu narodowego, utworzonego przez dr Suna – Kuomintangu, zaczął rozwijać swój „boski motek” rozlicznych służb wywiadowczych. W ramach organizacyjnych Kuomintangu utworzono służbę wywiadu politycznego i wojny psychologicznej czyli Centralne Biuro Dochodzeń i Statystyki Centralnego Komitetu Wykonawczego. Inna organizacją o prawicowym charakterze była Liga Antybolszewicka, półtajna organizacja, która miała za zadanie infiltrację i prowadzenie działalności rozłamowej wśród miejskiej partyzantki komunistycznej[6].

Charakterystyczna jest mnogość organizacji wywiadowczych. Zgodnie z zasadą divide et impera, Czang Kaj-szek, inicjował utworzenie co raz to kolejnych organizacji, aby żadna z nich nie stała się zbyt samodzielna oraz aby żadna z nich nie miała silnej, dominującej pozycji. Stąd w ramach przeciwwagi dla Centralnego Biura Dochodzeń utworzono Biuro Dochodzeń i Statystyki Rady Wojskowej[7].

Służby wywiadu Kuomintangu posiadały strukturę trójpoziomową. Największe znaczenie dla efektywności organizacji posiadała komórka odpowiedzialna za służbę wywiadu politycznego kierowana w latach 40’ przez braci Chen. Wywiad rozwijano również poza granicami kraju, między innymi w Moskwie, Paryżu, Berlinie, oraz w attachacie wojskowym w Waszyngtonie (ogólnie rzecz biorąc większość placówek zagranicznych wywiadu, była tworzona pod przykrywką ambasad i konsulatów). Ciekawostką jest fakt umiejscowienia w strukturze wywiadu Kuomintangu Instytutu Stosunków Międzynarodowych (w przeciwieństwie do jego braku w strukturach komunistycznych), który miał wspierać działania wywiadu analizą naukową bieżącej sytuacji na arenie międzynarodowej[8].    

Komunistyczne służby specjalne swoje narodziny zawdzięczają w głównej mierze wydatnej pomocy ze strony komunistycznych władz Związku Radzieckiego, które zapewniały pomoc logistyczną i odpowiednią wiedzę połączoną ze szkoleniami na terenie ZSRR. Twórcy służb to przyszli przywódcy partii i CHRL, wśród których najważniejsze rolę grali Zhou Enlai i Mao Zedong, z których pierwszy wraz z żoną, na początku 1928 roku przebył gruntowne szkolenie u komunistów radzieckich i rozpoczął profesjonalną budowę struktur pod przyszłe służby specjalne. Wcześniej zarówno Zhou Enlai, jak i szereg innych działaczy z Deng Xiaopinigiem na czele przebywali także na terenie Francji, gdzie w Paryżu, poprzez kontakty z międzynarodówką komunistyczną, uzyskiwali niezbędną wiedzę o metodach działań zarówno wywiadu, jak i kontrwywiadu. Lata szkoleń staną się niezbędną bazą do sprawnego inwigilowania i kontrolowania ludności chińskiej, już po zakończonej walce komunistów o powstanie swojego państwa w 1949 roku[9].

Służby komunistyczne nie utworzyły odrębnej organizacji, pozostawały częścią aparatu Komunistycznej Partii Chin. Największe znaczenie posiadał wydział spraw społecznych – kierowany w latach 40’ przez Kang Szenga, któremu podlegał wywiad i kontrwywiad[10].

W 1949 r. kiedy powstaje Chińska Republika Ludowa, rozpoczyna się proces instytucjonalizacji służb. Po 1949 r. większość służb bezpieczeństwa wywodzi się z Mnisterstwa Bezpieczeństwa Publicznego – Gonganbu. Ministerstwo istnieje do dziś i zatrudnia ok. 300 000 agentów, nazywanych „niebieskimi psami”. Gonganbu zajmuje się bezpieczeństwem wewnętrznym, policją, kontrwywiadem, a także gigantycznym chińskim gułagiem Laogai[11].

Wcześniej, bo już pod koniec lat 30. struktura służb jest w pełni zorganizowana. Podlegają one bezpośrednio Mao, a na czele Wydziału Spraw Społecznych stoi jeden z najważniejszych twórców chińskiego wywiadu Kang Szeng. Podlegają mu cztery sekcje (organizacja, wywiad, kontrwywiad oraz sekcja analiz a także między innymi między innymi szkoła wywiadu). Kang po wstapieniu do Tewu (tajnej służby utworzonej w ramach KP Chin) doprowadził do małżeństwa między swoją byłą kochanką Jiang Qing, a przyszłym „Czerwonym Słońcem Chin” – Mao Zedongiem. Dzięki uzyskaniu potężnych wpływów w organizacji wkrótce został szefem organizacji, walnie przyczyniając się do wygrania wojny domowej przez komunistów i opanowania przez nich Pekinu. Kang wielokrotnie padał ofiarą intryg, przez które stracił władzę nad służbami bezpieczeństwa. Do końca życia współpracował ze swoją wspólniczką Qing, przyczyniając się do wywołania „rewolucji kulturalnej”, albowiem skuteczność operacji zapewnił jego własny aparat wywiadu i agitacji[12].   

Warto wspomnieć, że podobnie jak w Związku Radzieckim czasów Stalina także w Chinach w okresie Rewolucji Kulturalnej głównym problemem staje się bardziej to, co wewnątrz kraju, a nadrzędną rolę stanowi kontrwywiad zajmujący się częściej likwidacją dawnych pracowników służb niż rzeczywistą działalnością chroniącą państwo. Po rządach Mao, na początku lat 80., okres ten będzie uznany za pełen wynaturzeń, a twórca służb specjalnych Kang Sheng opisywany jako wyjątkowo odrażająca i wroga interesom ChRL postać, na jego barki zrzucona zostanie odpowiedzialność za wszelkie okrucieństwa czasów Mao, co pozwoli nieco wybielić postać tego ostatniego[13].

Charakterystyczne dla służb chińskich była spora niezależność i autonomiczność własnych organizacji od Moskwy i KGB. KGB od początku nie potrafiło wykształcić takiej kontroli nad służbami chińskimi jak miało to miejsce w Europie Wschodniej. Wartym odnotowania jest fakt, iż Służby Komunistycznej Partii Chin i trwającego na Tajwanie narodowego Kuomintangu współpracowały ze sobą, walczyły, przenikały się wzajemnie, szkoliły u Rosjan, Amerykanów, Brytyjczyków, a nawet Japończyków i konflikt ten trwa do dzisiaj, ale obie strony kierują się zasadami ukształtowanymi przez stulecia[14].

Zapoczątkowana w 1966 „Rewolucja Kulturalna”[15] oznaczała dla służb bezpieczeństwa masową czystkę, która miałą oczyścić środowisko z podwójnych agentów. Owa rewolucja paradoksalnie przyczyniła się do rozpadu Tewu, a Gonganbu przeszło pod kontrolę armii. Do sporego rozłamu doszło również w stosunkach z KGB, które w przyszłości zaowocowały zerwaniem stosunków dyplomatycznych z Moskwą. Apogeum napięć to rok 1969, kiedy to po incydentach granicznych nad rzeką Amur stanęły naprzeciw siebie armie Chin i ZSRR.  Nastąpiła zmiana sojuszu, Chin sprzymierzyły się z USA, co zapoczątkowane zostało wizytą Kissingera, a następnie Nixona. Nowy sojusz zaowocował już w 1973, kiedy na terenie Chin powstała pierwsza placówka CIA. To historyczne wydarzenie zainicjowało spory i napięcia w samym CIA, w którym nie brakowało sprzymierzeńców chińskiego lobby nacjonalistów, a więc ludzi zorientowanych pro-tajwańsko[16].

Kolejną ważną cezurą w dziejach chińskich służb specjalnych jest rok 1983, kiedy utworzone zostaje Ministerstwo Bezpieczeństwa Stanu (obecnie Bezpieczeństwa Państwowego) – Guoanbu – a domeną nowej służby staje się kontrwywiad i wywiad zagraniczny. Kontrwywiad został przejęty od Gonganbu. Nowa struktura charakteryzuje się profesjonalną organizacją i przede wszystkim ambicjami do stania się profesjonalną służbą w stylu CIA i innych służb specjalnych państw zachodnich. W tamtej dekadzie też rozpoczyna się budowa szkoły wywiadu skupiającego się na szpiegostwie przemysłowym, który ma posłużyć szybszemu rozwojowi Chin odbudowujących się po katastrofie gospodarczej czasów Mao. Tym samym jest to początek zaawansowanych działań wywiadu i kontrwywiadu i okres licznych skandali dyplomatycznych, werbowania szpiegów i coraz głębszej inwigilacji świata kapitalistycznego przez tzw. „ryby głębokich wód”, lub „ryby głębinowe” (chen fiju), czyli tajnych agentów chińskich rozsianych po całym świecie i zbierających nieraz przez dziesiątki lat informacje, tak, by wykorzystać je w kluczowym momencie[17].

STRATEGIA DZIAŁANIA

Niezmienne jest totalne podejście do zbierania informacji. Dla chińskich służb nie ma informacji bezwartościowych[18]. Funkcjonariusze tych służb usiłują skojarzyć maksymalną liczbę informacji pochodzących z różnych źródeł. Totalny biały wywiad obejmuje wszelkie dziedziny, a przede wszystkim sfery gospodarcze, naukowe i technologiczne. Nazywa się to „wykorzystywaniem tego co cudzoziemskie do służby Chinom”.

Jedną z podstawowych zasad chińskich służb specjalnych można sformułować w słowach "dużo ludzi, mało informacji". Chińczycy stawiają na rozproszenie źródeł pozyskiwania danych, bardziej niż na ich jakość. To znaczy, że nie muszą przekupywać czy podsłuchiwać w ryzykowny sposób wpływowych polityków i wysoko postawionych agentów obcych służb. Wystarczy, że wielu "informatorów” przekaże im strzępki danych na temat sposobu zachowania interesującej ich osoby, czy wynalazku technicznego. W ten sposób nie zyskają co prawda np. kompletnej listy agentów obcego wywiadu lub ich "kontaktów operacyjnych”, ale są w stanie dowiedzieć się, że dany polityk, czy pracownik agencji wywiadowczej spotyka się z konkretną osobą w jakiejś chińskiej restauracji.

Sposób działania chińskich służb słusznie oddaje metafora: „jeśli amerykański wywiad, chce pobrać próbkę piasku z konkretnej plaży, wyśle tam pod osłoną nocy przy pomocy małej łodzi podwodnej oddział komandosów, którzy zbiorą materiał niezbędny do przeprowadzenia badań. Chińczycy za to wyślą na tę plażę 5000 turystów a każdy z nich weźmie z niej ziarenko piasku. I w ten sposób również zdobędą materiał do analizy.”[19].

W tradycji zakorzenione są również wady służb, a przede wszystkim brak przedsiębiorczości, która cechuje dla odmiany służby zachodnie. Jest to pozostałość po scentralizowanej i zhierarchizowanej strukturze państwowej cesarstwa Chin, na co nałożyła się przeniesiona z NKWD tradycja stalinowska[20].

Chiny wyspecjalizowały się w wywiadzie gospodarczym. Chińskie samochody, które podbijają rynki Azji, to kopie modeli BMW czy Smart. Również w technologiach wojskowych Chińczycy potrafili odwzorować udane wynalazki państw zachodnich. 1 października 1999 roku podczas defilady Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, jaka odbywała się w Pekinie z okazji powstania Chińskiej Republiki Ludowej, francuski attaché wojskowy ze zdumnieniem stwierdził, że rakieta "Czerwony Sztandar” (Hongqi 7) jest wierną kopią francuskiego pocisku "Cortale”[21].

CYBERSZPIEGOSTWO I WYWIAD GOSPODARCZY – AKTUALNE POLA DZIAŁANIA SŁUŻB

W pierwszej dekadzie XXI wieku chińskie służby specjalne skupiają się na następujących kwestiach: w działalności wewnętrznej głównie na obserwacji i tłumieniu ruchów i organizacji uznanych za zagrażające bezpieczeństwu i spójności kraju (organizacje tybetańskie, ujgurskie, chrześcijańskie, dysydenci komunistyczni, inne organizacje nacjonalistyczno-separatystyczne). W działalności zewnętrznej natomiast chiński wywiad koncentruje się na szpiegostwie przemysłowym i panowaniem nad cyberprzestrzenią[22].

Działalności w cyberprzestrzeni towarzyszy tradycyjne szpiegostwo przemysłowe. Zgodnie z wytycznymi jeszcze z lat 80. Chińczycy starają się bowiem uzyskiwać jak najwięcej technologii drogą szybszą, niż samodzielne odkrycia, aczkolwiek niekoniecznie tańszą, ponieważ działalność związana z łapówkami i utrzymanie szpiegów może pochłaniać nawet miliardy dolarów. Wśród głośnych spraw w ostatnim czasie warto tu odnotować napięcia, jakie powstały między Francją a Chinami po podejrzeniu pracowników firmy Renault o szpiegostwo na rzecz Chin[23]. Służby kontrwywiadu europejskiego zwróciły uwagę na rzesze chińskich studentów, którzy aktywnie ubiegają się o staże i zatrudnienie w firmach ze starego kontynentu. We Francji skazano za szpiegostwo przemysłowe stażystkę z ChRL pracującą w firmie Michelin, inna Chinka włamała się do  systemu danych firmy Valeo. Kolejna znana sprawa dotyczy szpiegostwa przemysłowego w firmie Motorola. Młoda programistka chińskiego pochodzenia miała właśnie wsiąść do samolotu odlatującego do Pekinu, kiedy zatrzymano ją do wyrywkowej kontroli. Według dokumentów sądowych i oświadczenia FBI w sprawie o szpiegostwo przemysłowe prowadzonej przeciwko niej, celnicy znaleźli ponad tysiąc poufnych dokumentów. Jedną z najbardziej znanych firm, która ucierpiała w ten sposób, jest Google. W 2012 roku firma padła ofiarą ataku hakerów z Chin. Okazało się, że atakujący weszli w posiadanie niektórych kodów źródłowych do wyszukiwarki Google, stanowiących ważną część własności intelektualnej firmy[24].

Obserwując aktywność chińskich służb na arenie międzynarodowej wyraźnie widać, że coraz większym ich zainteresowaniem cieszy się cyberprzestrzeń. Szczególny nacisk na tę sferę położono już w ramach przygotowań do Olimpiady w 2008 roku, a dziś wciąż pogłębia się penetrację sieci przez hakerów. W związku z przygotowaniami do Olimpiady pierwsze działania podjęto już w grudniu 2001 r. Powołano wówczas struktury oceny zagrożeń, które miały wspierać instytucje rządowe, ale przede wszystkim "dowództwo", ustanowione w celu zapewnienia bezpieczeństwa na olimpiadzie. Powołano m.in. jednostkę koordynacji działań antyterrorystycznych, którą utrzymano także po sierpniu 2008 roku. Zorganizowano specjalistyczne jednostki służb specjalnych do realizowania zadań, m.in. powołano Centrum Wywiadowcze, którego pracownicy udali się do Pakistanu i Afganistanu, aby za pośrednictwem dawnych przyjaciół talibów i wyższych oficerów pakistańskiej ISI nawiązać kontakt ze sztabem generalnym Al-Kaidy i dać do zrozumienia jej przywódcom, że w ich interesie nie leży zakłócanie olimpiady w Pekinie[25].

Pierwsza dekada XXI wieku to już corocznie wybuchające skandale z udziałem chińskich szpiegów, głównie na terytorium Stanów Zjednoczonych. Jednak działalność wywiadowcza chińczyków to dzisiaj także terytoria Ameryki Południowej, czy Afryki. To właśnie na Czarnym Lądzie agenci pracują nad jak najkorzystniejszymi kontraktami dla Chin odnosząc wiele sukcesów w takich państwach, jak Kongo, Gwinea, Zambia, Nigeria i Angola, przy czym w ostatnich latach to właśnie w tym ostatnim państwie zachowanie ludzi pracujących dla chińskich koncernów wzbudzało szczególne obawy wywiadów państw zachodnich[26].

BBC kilka tygodni temu poinformowało o pierwszych oficjalnych oskarżeniach Pentagonu wobec ChRL wysuniętych w sprawie szpiegostwa. Umieszczono je w corocznym raporcie dotyczącym aktywności cyberszpiegów i jest to pierwsze oficjalne oskarżenie Chin o szpiegowanie USA. Można w nim przeczytać, że włamania były kierowane zarówno przeciwko rządowym jednostkom, jak i firmom, a wydają się być bezpośrednio powiązane z chińską armią i rządem, zaś ich celem jest infiltracja przemysłu oraz systemów obrony kraju. W raporcie podkreślono też brak przejrzystości w działaniach chińskiego wojska oraz poinformowano, że wydatki na cyber-wojskowe operacje, mogły już przekroczyć 114 miliardów dolarów. Chiny oczywiście odpierają zarzuty i twierdzą, że ich instalacje padły ofiarą podobnych ataków[27].

Nie podlega wątpliwości fakt, iż służby chińskie zajmują w świecie Zachodu miejsce, które podczas Zimnej Wojny okupowało KGB, co potwierdza jeden z największych francuskich specjalistów w temacie służb wywiadowczych Roger Faligot, stwierdzając: „tym czym było w XX wieku KGB, tym będzie Guoanbu w wieku XXI”. Reasumując należy stwierdzić, iż chińskie służby specjalne są uosobieniem wielu tradycyjnie chińskich przymiotów jak: pracowitość, rzetelność, posłuszeństwo, współpraca oraz determinacja. Nie bez powodu Chińczycy są dumni ze swej kultury wywiadowczej, albowiem to właśnie jej swoistość i oryginalność decyduje o pomyślności i sukcesie działań służb, przyczyniając się do rozwoju gospodarczego i technologicznego Chin, których aspiracje do stania się supermocarstwem są w pełni uzasadnione. 

Sebastian Rodzik

Autor jest studentem I roku SUM Bezpieczeństwa Narodowego na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz I roku SUM Ekonomii na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Członek Koła Studentów Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz analityk w Klubie Jagiellońskim. Autor artykułów z zakresu bezpieczeństwa międzynarodowego.


[1] R. Brzeski, Historia i kultura chińskich służb specjalnych, EIOBA.pl, http://www.eioba.pl/a/3nd6/historia-i-kultura-chinskich-sluzb (data dostępu 30 maja 2013 r.).

 

[2] Ibidem

 

[3] R. Faligot, R. Kauffer, Służby specjalne – historia wywiadu i kontrwywiadu na świecie, wyd. Iskry, Warszawa 2006, s. 59-61.

 

[4] Ibidem.

 

[5] R. Brzeski, op.cit.

 

[6] R. Faligot, R. Kauffer, op.cit., s. 202-205

 

[7] Ibidem.

 

[8] R. Faligot, R. Kauffer, op.cit., s. 513-515.

 

[9] R. Faligot. Tajne służby chińskie. Od Mao do igrzysk olimpijskich, wyd. Sonia Draga, Warszawa 2009

 

[10] Ibidem.

 

[11] Ibidem.

 

[12] K. Żelichowska, Kan Sheng- wyklęty Władca Ciemności, o twórcy chińskich służb specjalnych, Polska-Azja, http://www.polska-azja.pl/2012/05/15/k-zelichowska-kan-sheng-wyklety-wladca-ciemnosci-o-tworcy-chinskich-sluzb-specjalnych/ (data dostępu 30 maja 2013 r.).

 

[13] Ibidem.

 

[14] Ibidem.

 

[15] Wielka proletariacka rewolucja kulturalna – wielki ruch społeczno-polityczny w Chinach zainicjowany w 1966 roku przez Mao Zedonga, jako próba wyeliminowania jego politycznych rywali i wprowadzenia w życie własnych koncepcji ideologicznych (maoizmu). Chociaż oficjalnie została zakończona przez Mao w 1969 roku, faktycznie trwała do chwili aresztowania tzw. bandy czworga w 1976 roku; Edward Kajdański: Chiny. Leksykon. Warszawa: Książka i Wiedza, 2005.

 

[16] R. Brzeski, op.cit.

 

[17] Ibidem

 

[18] R. Faligot, op.cit.

 

[19] Ibidem.

 

[20] Ibidem.

 

[21] P. Orłowski, Chińscy szpiedzy nad Wisłą: czego szukają?, Wirtualna Polska, http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,page,2,title,Chinscy-szpiedzy-nad-Wisla-czego-szukaja,wid,12247579,wiadomosc.html?ticaid=110adf (data dostępu 30 maja 2013 r.)

 

[22] Ibidem.

 

[23] Ibidem.

 

[24] Chińska armia przemysłowych szpiegów przeczesuje świat, Financial Times, http://forsal.pl/artykuly/484182,chinska_armia_przemyslowych_szpiegow_przeczesuje_swiat.html (data dostępu 30 maja 2013 r.)

 

[25] R. Faligot, Tajne służby chińskie…

 

[26] Ibidem.

 

[27] Pentagon oskarża Chiny o szpiegostwo, BBC, http://technowinki.onet.pl/inne/wiadomosci/pentagon-oskarza-chiny-o-szpiegostwo,1,5503390,artykul.html (data dostępu 30 maja 2013 r.).

 

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

3 thoughts on “Chiński wywiad w służbie ambicjom mocarstwowym ChRL”

  1. Bardzo ciekawy artykuł, po nim ciekaowść sięga jeszcze głebiej. Gratuluje

  2. Czemu nie można polubić artykułu? Bardzo ciekawy, z chęcią podzielił bym się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź też

Close
Close