Ciekawostki

Piwo „Snow Flower”,

rześki powiew z gór gaszący pragnienie

Wydawałoby się, że w Chinach zwyczaj picia piwa nie jest tak powszechny jak  na przykład w Irlandii, Anglii, Czechach, Niemczech, Belgii, Holandii, czy na przykład w Polsce. Tymczasem nic bardziej mylnego. W Chinach pije się piwo, dużo i często, wskaźnik spożycia piwa silnie tu wzrasta od końca maja, aż do początków listopada, zwłaszcza na południu Państwa Środka, gdzie temperatury w tym okresie sięgają 35 stopni Celsjusza. Piwo, w Chinach zazwyczaj o niskiej zawartości alkoholu (ok. 2.0 – 2.5%), jest traktowane jako napój chłodzący, doskonale gaszący pragnienie.

Odbywając kulinarne podróżne po Chinach wszędzie będziemy częstowani piwem z lokalnych browarów, pośród których najpopularniejsze to oczywiście Tsingdao (browar założony przez Niemców w Qingdao na przełomie XIX i XX wieku), jak i Beijing Yanjing Brewery, Harbin, LiQ, czy Dali. Żadne z tych piw nie dorównuje pod względem sprzedaży marce Snow Flower (雪花啤酒), pochodzącej z Shenyang z północy kraju.

Snow Flower to piwo typu lager, warzone przez CRH Beer Limited (CBL), które pierwotnie (do października 2016 r.) było wspólnym przedsięwzięciem spółek SAB Miller (właściciel znanego u nas doskonale Lecha, Tyskiego i Zubra) i China Resources Enterprises. W roku swojej premiery, czyli w 1993 roku Snow Flower było produkowane przez trzy duże browary. W 2014 r. CRH Beer Limited (CBL) była już największą firmą piwowarską w Chinach, posiadającą ponad 90 browarów w całym kraju, warzących ponad 100 milionów hektolitrów piwa rocznie.

W 2018 roku koncern Heineken podpisał umowę z China Resources Enterprises na zakup 40% udziałów w spółce CRH Beer Limited (CBL). Zmiana partnera nie spowodowała zmian w strategii marki. CBL zainteresowana jest wyłącznie rynkiem chińskim, dlatego też nie kupimy Snow Flower poza granicami ChRL.

Od początku XXI wieku Snow Flower śmiało konkurowała z wielkimi graczami chińskiego rynku piwa, takimi jak Qingdao, Heineken, czy Budweiser. W 2017 roku stało się najlepiej sprzedawanym piwem w Chinach, a jednocześnie – niewątpliwie przez wzgląd na wielkość populacji ChRL – piwem sprzedawanym w największej ilości w skali całego globu. Snow Flower Beer uzyskało 5,6% udział w rynku światowym dzięki 25% udziałowi w ogromnym w rynku chińskim, sprzedając ponad 101 milionów hektolitrów piwa Snow. Na drugim miejscu globalnie znalazł się słynny Budweiser z wynikiem 49.2 milionów hektolitrów piwa sprzedanego na wszystkich swoich rynkach świata.

Czemu piwo Snow Flower zawdzięcza swój sukces?  

Po pierwsze: reklama.

Snow Flower Beer, nie skąpi na reklamę. Bilbordy i spoty reklamowe wyświetlane w metrze, plakaty na autobusach i na ulicach zobaczymy w każdej metropolii, w każdym dużym, jak i całkiem niewielkim mieście Chin.

Po drugie: smak.

Snow Flower, to piwo, które odpowiada lokalnym gustom. Jest piwem o bardzo jasnym kolorze i delikatnym smaku, pozbawionym klasycznej piwnej goryczki. To właśnie ten smak można kojarzyć z czystym śniegiem i rześkim górskim powietrzem. Niska zawartość alkoholu sprawia, że piwo to serwuje się powszechnie jako napój chłodzący, albo łagodzący moc pikantnych potraw podawanych na przykład w restauracjach typu Hot Pot.

Po trzecie: cena.

Piwo Snow Flower w porównaniu z markami konkurencyjnymi jest stosunkowo tańsze. Sprzedawane jest w cenie 3,5 RMB – 4 RMB (ok. 1,95PLN – 2,20) za butelkę o pojemności 660 ml (chiński lokalny standard pojemności butelek). Piwo Snow Flower można kupić w każdym zakątku Chin, zarówno w chłodnym Harbinie na północy kraju, czy gorącym Yangshuo na południu, w małym sklepiku wiejskim, jak i wielkim markecie w centrum wielkiego miasta.  

Wielkość i różnorodność sieci sprzedaży, stosunek ceny do jakości, zręczność w prowadzeniu działań marketingowych, profesjonalizm public relations, a także subtelny smak dostosowany do lokalnych gustów tworzą siłę marki Snow Flower Beer w Chinach. Może kiedyś „Śnieżny Kwiat” zagości także i w polskich sklepach, abyście Państwo mogli sami sprawdzić jak smakuje najpopularniejsze piwo Chin i ocenić, czy zasługuje na tę pozycję.

My w redakcji prowadzimy na ten temat cykliczne dyskusje poparte badaniami organoleptycznymi. Zdania są podzielone, prace badawcze trwają.

Pokaż więcej

Paweł Załęski

Poeta, kaligraf, miłośnik herbaty i adept Wushu, badacz kultury Chin oraz mniejszości etnicznej Miao okręgu Qiandongnan w prowincji Guizhou.

Powiązane artykuły

Close

Wykryto Adblock!

Prosimy o wyłączenie blokowania reklam.