GospodarkaNaukaPolityka

Na kim Chiny chcą wzorować swoje supernowoczesne centra badania i rozwoju? Na Niemczech!

Szanowne Czytelniczki i Czytelnicy,

Dzisiaj z cyklu „przeczytaliśmy dla Was w Chinach” tekst jednej z setek chińskich wyspecjalizowanych firm konsultacyjnych. Ta konkretna nazywa się Techxcope (远望智库). Dzięki niej dotarliśmy ostatnio do niezwykle interesującego opracowania dotyczącego zastosowań militarnych sztucznej inteligencji (po chińsku). Ale dziś chcielibyśmy zwrócić Państwa uwagę na dokument zatytułowany:

Innowacja to więcej niz wynalazek – szczegółowa analiza Wielkiej Czwórki niemieckiego systemu Przemysł – Uniwersytet – Badania i Rozwój

Rzecz nad wyraz ciekawa z kilku względów. Po pierwsze opracowanie pokazuje jak uważnie Chińczycy obserwują świat i jak bez żadnych oporów religijnych, ideologicznych, czy wynikających z polityki historycznej (wszak Niemcy mieli własną „kolonię” w Chinach) uczą się od najlepszych. Po drugie – Chińczycy w konkretnym obszarze wybrali na swojego „mistrza” nie Stany Zjednoczone, a właśnie Niemcy. Po trzecie ( i tu nuta słodko-kwaśna): Niemcy to przecież nasz sąsiad, do cholery! Gdzie są siostrzane projekty w Polsce prowadzone przez tę Wielką Czwórkę. Gdzie reforma uczelni i całego systemu przemysłowego i badań, i rozwoju, która pozwoliłaby w Polsce na podobne do niemieckich rozwiązania? A po czwarte: czy to nie ironia, że najprawdopodobniej większość z Państwa dowie się mnóstwa fascynujących rzeczy o tym jak skutecznie powiązać uczelnie i z przemysłem, i z badaniami, i z rozwojem w jeden sprawny i efektywny mechanizm z tłumaczenia artykułu po chińsku, a nie z polskich mediów?

Oddaję głoś autorom tekstu:

Innowacja to więcej niż wynalazek – szczegółowa analiza Wielkiej Czwórki niemieckiego systemu Przemysł-Uniwersytet-Badania i Rozwój

W opublikowanym przez Światowe Forum Ekonomiczne Światowym Raporcie Konkurencyjności 2018 Niemcy zajmują pierwsze miejsce, wyprzedzając Stany Zjednoczone i inne państwa świata. Kreatywność ludzi i środowisko w jakim pracują to bardzo ważne elementy tej konkurencyjności. Niemcy mają dobry system ochrony własności intelektualnej i są otwarci na nowe idee i pomysły. W 2018 roku ich wydatki na badania i rozwój zamknęły się rekordową kwotą 150 miliardów euro – 3,13% niemieckiego PKB. Przemysł zainwestował 72 miliardy (wzrost o 5% rok do roku), a rząd i uczelnie pozostałe 33 miliardy (2% wzrost). Wiodącą branżą wśród inwestujących okazał się niemiecki przemysł motoryzacyjny, który wyłożył na badania i rozwój 27 miliardów euro. Równocześnie imponujący wzrost wydatków na te cele odnotowano również w przemyśle farmaceutycznym, kosmicznym, elektronicznym i informatycznym.

Od 2006 roku Niemcy odnotowują wiele osiągnięć w badaniach i rozwoju prowadzanych w sposób interdyscyplinarny i międzybranżowy. Przykładami mogą być energooszczędne LED-y, czy też zastawki, które rosną wraz z pacjentem, któremu je wszczepiono. Świadomie kierowano wysiłki na te branże wysokiej technologii, które wskazywały na duży potencjał rynkowy. Od 2010 roku strategia się zmieniła i skoncentrowano się na tych rozwiązaniach technologicznych, które mogły pomóc rozwiązać określone potrzeby społeczne. Pojawiły się takie ważne tematy jak cyfryzacja, opieka zdrowotna, klimat, energetyka, transport, bezpieczeństwo, innowacyjność społeczna i przyszłość rynku pracy.

Za opisywanymi mechanizmami bez wątpienia stoi kanclerz Angela Merkel, która urząd objęła w 2005 roku. Mało kto o tym pamięta, ale jest ona doktorem chemii fizycznej (1986), jej mąż zaś to profesor chemii kwantowej Joachim Sauer…

Cechami charakterystycznymi niemieckiego systemu badań i rozwoju są: dobrze zdefiniowana i kompletna struktura, jasny podział obowiązków pomiędzy jej członkami oraz skoordynowany system badań naukowych i innowacyjnych rozwiązań technologicznych. Rząd niemiecki odpowiada za kwestie prawne, planowanie, nadzór i zarządzanie, a uczelnie, państwowe i prywatne instytuty naukowe oraz działy R&D firm odpowiadają za badania i rozwój technologii. Specjalne instytucje pośredniczące dbają o transfer wiedzy i powiązanych z nią usług by zapewnić wdrażanie innowacyjnych technologii. Innowacyjność w Niemczech to element roztropnego planowania – badania nad technologiami planuje się z horyzontem czasowym 5, 10 a nawet 30 lat.  Za rozwój technologiczny odpowiadają trzy główne podmioty:

  • uczelnie,
  • instytuty badawcze i
  • przedsiębiorstwa.

Uczelnie odpowiadają za badania z najdłuższym horyzontem czasowym, badają „niezbadane” obszary nauki.

Instytuty badawcze koncentrują się bardziej badaniach nad technologiami o praktycznym zastosowaniu z jednej strony, a z drugiej strony dbają o jak najszybsze „przekucie” na praktyczne technologie wyników badań, jakie otrzymują od uczelni. Pracują też na zasadzie „badań zakontraktowanych”, to znaczy nad rozwojem konkretnych technologii, które u nich zamówiła (i zapłaciła za to) konkretna firma, a dokładniej jej dział naukowo-badawczy.

Z kolei firmy koncentrują swe wysiłki na innowacyjności związanej z produktami już obecnymi na rynku i dbają o akceptowalne ryzyko technologiczne, akceptowalne koszty wdrożenia nowej technologii i czas wypuszczenia nowego produktu na rynek. Specjalizują się też w łączeniu różnych istniejących technologii w produkt oferujący nową jakość.

Rząd i organizacje rządowe

W prawie niemieckim zapisano, iż technologia i ekonomia opiera się na prywatnej inicjatywie wspieranej przez interwencję państwową. Dlatego też niemieckie decyzje polityczne są wynikiem prac na szczeblu landów i centralnym, określają kwestie związane z edukacją, technologią i innowacyjnością. Ministerstwami najbardziej powiązanymi z technologią są Ministerstwo Edukacji i Badań oraz Ministerstwo Ekonomii i Technologii. Procesy globalizacyjne nie naruszyły niemieckiej bazy przemysłowej w takim stopniu, jak to uczyniły z przemysłem amerykańskim. Jednym z czynników, który na to wpłynął była polityka płacowa. Rząd niemiecki dbał nie tylko o niską stopę bezrobocia i wzrost produktywności, ale również o realny wzrost dochodów obywateli niemieckich. W 2016 roku niemiecki przemysł odpowiadał za 22% zatrudnienia i dostarczał 22% PKB, a pracownik tego sektora zarabiał średnio o 66% więcej od swojego amerykańskiego odpowiednika. Innymi słowy: przemysł niemiecki jest w znaczącym stopniu odpowiedzialny za wzrost zatrudnienia i płac. Rząd niemiecki dobrze wie, że innowacyjność prowadzi do zwiększonej produktywności. Rozumie też, że ta innowacyjność powinna być rozłożona równomiernie, a nie skoncentrowana w branżach nowych technologii. Dlatego też dba nie tylko o rozwój nowych technologii, ale też o integrację istniejących branż przemysłowych z nowymi ideami i nowymi technologiami i jest aktywny w tworzeniu przestrzeni do takiej wymiany na dużą skalę.

Alexander Gerst i Angela Merkel w Europejskim Centrum Astronautycznym w Kolonii, październik 2018. Gerst był pierwszym niemieckim dowódcą Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).

Z takiej perspektywy innowacyjność jest bezpośrednio związana z działalnością rządu. Z tego prosty wniosek – jakimi ludźmi obsadzisz rząd i ministerstwa, taki będziesz miał rozwój naukowy i technologiczny w kraju [albo nie – przypisek redakcji]. Rządy, które bezpośrednio, z pominięciem konkursów nominują ludzi, by piastowali tak istotne stanowiska, konieczne jest posiadanie jasnego i precyzyjnego zestawu kryteriów jakie dane osoby muszą spełniać przy jednoczesnym ustaleniu oczywistych, klarownych metod kontroli i oceniania ich efektywności w trakcie realizacji powierzonych zadań. Rozwój technologiczny powinien mieć wyższy priorytet niż rozwój ekonomiczny, czy polepszanie warunków bytowych. Przeciętny wyborca ma zazwyczaj inne priorytety. Dlatego tak ważną rzeczą jest, aby determinantą mianowania na stanowiska ministerialne było merytoryczne przygotowanie do zarządzania kwestiami badań i rozwoju, bo tylko w ten sposób można zredukować ryzyko sytuacji, w której wyniki cyklicznych wyborów będą wpływać negatywnie na rozwój technologiczny.

Szkolnictwo wyższe

Niemieckie uczelnie odgrywają ważną rolę w rozwoju innowacyjności i są głównymi ośrodkami badań nad naukami przyrodniczymi. Niemcy posiadają 428 uniwersytetów i uczelni wyższych różnego typu, w tym:

  • 108 uczelni akademickich,
  • 6 pedagogicznych,
  • 17 teologicznych,
  • 52 artystyczne,
  • 216 technicznych i
  • 29 uczelni uczących zarządzania.

Na badania i rozwój na uczelniach wydaje się w Niemczech około 18% całego narodowego budżetu R&D. W tym 21% przeznaczane jest na badanie w zakresie inżynierii, 29% na nauki przyrodnicze, 24% na medycynę, 4% na rolnictwo oraz na nauki społeczne i humanistyczne. Sieć ponad 400 uczelni stanowi solidną bazę dla badań i rozwoju. Zapewnia ciągły dopływ dobrze wykształconych absolwentów do każdego zakątka kraju. Badania prowadzone na uczelniach są dostępne w modelu współpracy partnerskiej dla biznesu, co owocuje szybkim ich transferem do sektora przemysłowego. Naukowcy z uczelni bezproblemowo współpracują z zespołami R&D firm. Dodatkowo mogą współpracować z różnymi instytutami badawczymi, które zazwyczaj są lepiej wyposażone w specjalistyczny sprzęt niż uczelnianie laboratoria.

Technische Universitat Dresden, listopad 2018 (wykład z fizyki “From lemonade to OLED-Display – the wonderful world of organic molecules”)

Gdybyśmy chcieli jednym zdaniem podsumować największą przewagę konkurencyjną jaką daje Niemcom taki model uczelni skupiającej w sobie naukę, badania i przemysł, to wskazalibyśmy na jedno: prawie wszyscy bez wyjątku profesorowie niemieccy najwyższego szczebla mają za sobą doświadczenia pracy w dziale badań i rozwoju, ba! nawet zarządzania dużymi firmami. Nie ma chyba lepszej drogi dla budowania więzi między uniwersytetami i przemysłem. Najciekawsze jest to, że ta przewaga konkurencyjna nie ma nic wspólnego z finansowaniem. Liczy się przede wszystkim znalezienie innowacyjności technologicznej, która działa i to daje satysfakcję.

Instytuty badawcze

Niemieckie instytuty badawcze są przeważnie finansowane ze środków publicznych. Odpowiadają za kluczowe dla państwa badania o długim horyzoncie czasowym. Choć instytutów takich jest ponad 800, to kluczowe i najbardziej liczące są cztery:

  • Max Planck Society (MPG),
  • Helmholtz Association of German Research Centers (HGF),
  • Fraunhofer Society for the Advancement of Applied Research (FhG),
  • Leibniz Association (WGL).

Ponieważ Niemcy opowiadają się za “swobodą badań naukowych” i promują ducha indywidualizmu, to pomimo faktu, iż gross środków dla tych instytutów pochodzi od władz landów i rządu federalnego, to instytuty te na mocy prawa są całkowicie niezależne od rządu i mają własną osobowość prawną w formie spółki, fundacji lub zarejestrowanej grupy społecznej. Według niemieckich statystyk personel zatrudniony w tych instytutach to 70% wszystkich uczonych, którzy są finansowani ze środków publicznych (czy to centralnych, czy na poziomie landu).

Logo najbardziej znanej na świecie naukowej organizacji Niemiec.

Wielu chińskich biznesmenów uwielbia rozmawiać o innowacyjności. Kiedy pojawia się temat niemieckich instytutów badawczych, to pytają czy są on własnością państwa. Jednakże w przypadku Niemiec finansowanie przez państwo i zarządzanie przez państwo to dwie odrębne kwestie. Państwo daje instytutom pieniądze, ale nimi nie zarządza. To wydaje się kompletnie nieprawdopodobne dla menadżerów, którzy opowiadają się za centralizacją władzy w organizacji. Jednakże wiele instytutów badawczych w Niemczech nie ma nawet statusu firmy. Jak można debatować czy to firma państwowa, czy prywatna w odniesieniu do stowarzyszenia, które nie ma udziałowców?

Stowarzyszenia bez udziałowców, które mogą legalnie działać tak jak firma, to specyfika niemieckich instytutów badawczych. Są one ważnym elementem rynku i prac nad innowacyjnością. Przyjrzyjmy się zatem bliżej najważniejszym z nich, czym się zajmują i jak są finansowane.

Fraunhofer-Gesselschaft zajmuje się przede wszystkim innowacjami w zakresie technologii stosowanych w horyzoncie czasowym do 5 lat. Jedna trzecia finansowania pochodzi z projektów zamówionych przez firmy, jedna trzecia z finansowanych publicznie projektów, które „wygrał” instytut i jedna trzecia z dofinasowania ze środków rządu centralnego i landów. Na przeciwległym biegunie znajduje się instutut Max-Planck-Gesellschaft, który zaangażowany jest głównie w innowacje technologiczne z horyzontem czasowym od 20 do 30 lat – aż 95% jego funduszy pochodzi od państwa. Zarządzając źródłami finansowania poszczególnych instytutów można doprowadzić do lepszej synchronizacji między ich pracą, a potrzebami biznesu. To klasyczny model zarządzania zorientowanego na cele.

Niemieckie rozwiązanie polegające na stworzeniu nie-akademickich instytutów badawczych finansowanych ze środków publicznych jest unikalne na skalę światową. Instytuty koncentrujące się na badaniach z zakresu technologii stosowanej, takie jak Fraunhofer Society i Leibniz Association pozwalają małym i średnim firmom na dostęp do najnowszych osiągnieć technologicznych i innowacji. Fraunhofer Society zrzesza ponad 80 instytutów badawczych i zatrudnia 24.500 osób. Co roku inwestuje w badania 2,1 miliarda euro. Większość pieniędzy pochodzi z umów podpisanych z sektorem przemysłowym. To również główna przyczyna zazdrości i uwagi jaką budzi na świecie.

The Max Planck Society (MPG) zostało założone w 1948 roku i jest najważniejszym niemieckim ośrodkiem badań naukowych w zakresie biologii, przyrody, nauk humanistycznych i społecznych. Zatrudnia ponad 14.000 badaczy, 47% z nich to uczeni z innych krajów pracujący w 84 instytutach rozsianych po takich krajach jak Holandia, Luksemburg, Włochy, Stany Zjednoczone i Brazylia. MPG może się poszczycić zdobyciem 18 nagród Nobla, którymi zostali uhonorowani jego pracownicy po po 1948 roku, kiedy instytut został reaktywowany. Jeśli liczyć również nagrody uzyskane po 1911 (kiedy instytut został założony przez cesarza Wilhelma), to ich liczba wzrasta do 33.

Helmholtz Association prowadzi badania w sześciu obszarach: energii, ziemi i środowiska naturalnego, zdrowia, przestrzeni kosmicznej, transportu oraz nowych materiałów. Naukowcy z tego stowarzyszenia koncentrują się na badaniach złożonych systemów. Helmholtz zatrudnia 40.000 pracowników w 18 centrach badawczych, z których samo German Aeropsace Center ma 20 mniejszych centrów. Instytut słynie z wielkiej i rozbudowanej aparatury badawczej do prowadzenia swoich prac. Do pewnego momentu Helmholtz był bardzo luźno związaną grupą instytutów badawczych. Dopiero od 2001roku posiada własną osobowość prawną. Zmienił też wtedy sposób działania i finansowania na finansowanie zorientowane na konkretne projekty (POF – project-oriented funding method). Polega ono na tym, że stowarzyszenie proponuje pięcioletni plan badań nad konkretnym projektem, który podlega ocenie ekspertów krajowych i zagranicznych.

W latach 2014-2019 Helmholtz prowadził prace nad 30 projektami w sześciu wymienionych powyżej obszarach. Przykładowo: „Od materiału do materiału do życia” (2.4 miliarda euro); „Badania nad rakiem” (948 milionów euro); „Energia odnawialna (3,24 miliarda euro); „Ocean – od głębin po atmosferę” (254 milionów euro)

Poniższa tabela podsumowuje informacje o 4 głównych instytutach badawczych w Niemczech

Duże firmy w Niemczech (powyżej 500 pracowników) mają zazwyczaj własne działy badań i rozwoju, które prowadzą badania naukowe na różnym poziomie zaawansowania. Wspierają aktywnie badania i rozwój w instytutach badawczych fundując ich prace, współpracują z innymi firmami z branży i uniwersytetami.

Z kolei małe i średnie firmy w Niemczech mają stosunkowo nieduży udział w finansowaniu R&D – na poziomie 8 miliardów euro rocznie. Jednakże rząd niemiecki (na poziomie federalnym i landów) oferuje znaczne wsparcie finansowe dla projektów małych firm poprzez wiele dedykowanych do tego celu instytucji, jak na przykład German Federation of Industrial Cooperative Research Associations (AiF). Kwitnie współpraca z uczelniami i instytutami badawczymi.

Fraunhofer Society – case study

Nie ulega wątpliwości, że to właśnie Fraunhofer Society jest modelem i niedościgłym wzorem dla wielu chińskich instytutów badawczych i firm. Decyduje o tym między innymi 8 cech charakteryzujących działalność tego stowarzyszenia:

  • Zdywersyfikowane źródła finansowania i sposób ich alokacji;
  • Badania i rozwój wysoce zorientowane na innowacyjność;
  • Efektywne i wygodne „kontrakty na badania”;
  • Samowystarczalny mechanizm transferu wynalezionych technologii do przemysłu;
  • Mocna ochrona praw intelektualnych;
  • Otwarty model rozwoju;
  • Wszechstronny i systematyczny model kształcenia nowych talentów;
  • Duży nacisk na współpracę z sektorem małych i średnich firm;

Przemysł niemiecki zawsze charakteryzował się wysokim poziomem innowacyjności na rynkach międzynarodowych, głównie dzięki roli jaką rząd niemiecki wyznaczył instytutom badawczym, wśród których szczególne znaczenie ma Fraunhofer Society ukierunkowane na dostarczanie przemysłowi innowacyjnych technologii w takim stopniu zaawansowania rozwoju, że nadają się szybko do wdrożenia na rynku. Ten model zainspirował wiele innych krajów, w tym również Chiny. Mamy nadzieję szybko się go nauczyć a nawet prześcignąć mistrza. Do tego jednak niezbędne jest rozwianie pewnych mitów i głęboka analiza tego modelu. Jest on bowiem zaledwie wierzchołkiem góry lodowej, to czego należy się nauczyć tkwi głęboko pod wodą.

Wiele firm i decydentów po wizytach w niemieckich firmach dochodzi do wniosku, że nie są one jakimiś szczególnymi mocarzami, że to zwyczajne firmy. Nie jest to żadna iluzja, to fakt:  nie istnieje żaden cudowny „model Fraunhofer”. Sprawa jest dużo bardziej skomplikowana.

Istotny jest opisany w poprzedniej części artykułu mechanizm angażujący wszystkich – począwszy od systemu edukacji, poprzez rząd, profesorów, uczelnie, studentów, inwestorów, firmy, aż po zatrudnionych tam fachowców. Wszyscy są w ten proces innowacyjności zaangażowani, a właściwa koordynacja ich pracy w organiczny i hierarchiczny sposób jest kluczem do sukcesu w przechodzeniu od etapu badań podstawowych do wdrożenia innowacyjności technologicznej.

Dlaczego zatem skupiamy swoją uwagę na Fraunhofer Society? Bo zajmuje ono kluczową pozycję w całym łańcuchu. Umiejscowione na styku uczelni, swych instytutów badawczych i przemysłu, zapewnia wysoką wydajność i efektywność działania mechanizmu.

W 2015 roku Fraunhofer Society rozpoczęło wdrażanie centrów kompetencyjnych i założyło 3 takie wzorcowe centra – zrównoważonego rozwoju, systemów elektronicznych i integracji funkcjonalności systemów elektronicznych mikro i nano. W roku 2016 powstało kolejne 12 centrów – między innymi fotoniki, systemów mobilnych, symulacji i innowacyjności oprogramowania i inteligentnej produkcji. Na wzór koncentracji technologicznej w Dolinie Krzemowej i uczelniach w USA, centra kompetencyjne Fraunhofer Society tez mają tworzyć przewagę konkurencyjną dla przemysłu. Na przykład Jena, siedziba firmy Carl Zeiss (niemieckiego producenta systemów optycznych i optoelektronicznych) zwana jest „Miastem Światła”. Tam właśnie umieszczono centrum kompetencyjne fotoniki, które ma na celu wspierać lokalny przemysł i budować przewagi konkurencyjne w takich obszarach związanych z fotoniką jak teleinformatyka, motoryzacja, przemysł kosmiczny, bezpieczeństwo i obrona. W Jenie centrum kompetencyjne fotoniki Fraunhofer współpracuje z Uniwersytetem Jeny i Instytutem Optyki Stosowanej i Mechaniki Precyzyjnej, szczególnie w zakresie laserów światłowodowych, dynamicznych sensorów optycznych wysokiej precyzji i przyszłych systemów obrazowania i projekcji.

Centra kompetencyjne pozwalają Fraunhofer Society na zrównoważony rozwój swych przewag konkurencyjnych w zakresie rozwoju technologii innowacyjnych, umożliwiają skuteczne integrowanie środowisk uczelnianych i przemysłu, uczestniczenie w badaniach, szkoleniach, nauczaniu, planowaniu kariery i rozwoju nowych talentów, wpływanie na rozwój infrastruktury i pomaganie partnerom biznesowym w planowaniu rozwoju ich kluczowych technologii (roadmaps). Centra analizują i optymalizują wyniki badań na wszystkich poziomach ekonomicznych, dzięki temu inwestorzy, a  również małe i średnie firmy mogą korzystać z wyników badań i rozwoju.

Fraunhofer Society to kształt niedalekiej przyszłości. Na przykład nowe rozwiązania dla napędu wodorowego aut. Które będą produkowane… w Chinach.

Centra kompetencyjne Fraunhofer w zakresie funkcji jakie pełnią, są podobne do centrów transferu technologii niektórych departamentów rządu USA, ale mają większą funkcjonalność. Wspierają małe i średnie firmy, pomagają im zdobywać wykwalifikowany personel, szkolą go i zapewniają sieć powiązań ze sferami nauki, polityki i ekonomii. Na przykład Digital Networking Competence Center w Berlinie dostarcza interdyscyplinarną platformę badań i rozwoju dla przemysłu, co ma na celu przyspieszenie wdrażania cyfryzacji produkcji i Rewolucji Przemysłowej 4.0.

Przekładając doświadczenia niemieckie na uwarunkowania chińskie: Nie należy dążyć do tego, żeby to wyłącznie rząd i wielkie firmy były odpowiedzialne za badania i rozwój. Instytucja typu Fraunhofer powinna działać na innych zasadach niż klasyczne instytuty badawcze i powinna szeroko współpracować z małymi i średnimi firmami, ale i one muszą być aktywne w ramach takiej współpracy. Dla osiągnięcia prawdziwej innowacyjności pieniądze, ani talent, ani ciężka praca, ani cierpliwość nie są najważniejsze. Najistotniejsze jest to, żeby cały system działał poprawnie i osiągał efekt kropli, która drąży skałę. Niemcy nauczyli się w sposób znakomity przekazywać rezultaty innowacji w technologii przemysłowi i promować je we wszystkich branżach. Wiele innowacyjnych niemieckich technologii zostało zaadoptowanych do starych cyklów produkcyjnych, lub produktów, lub doprowadziło do połączenia starych i zacofanych biznesów z nowymi i prężnymi. Zobaczmy na przykład ile nowych technologii i ile najnowszego oprogramowania wykorzystuje się w produkcji samochodów marki BMW. Dla kontrastu – Stany Zjednoczone i Chiny nie reaktywują starych przemysłów nowymi technologiami, lecz pozwalają im umrzeć. Amerykański student, który został absolwentem studiów informatycznych, nigdy nie myśli o karierze w przemyśle motoryzacyjnym, więc niemożliwe jest zaangażowanie go do prac związanych z produkcją. W Niemczech z kolei jest to zupełnie naturalne.

Fraunhofer Society: tu zrodził się pomysł biodegradalnych komponentów elektronicznych…

Zaangażowanie większej liczby ludzi w proces innowacji jest najlepszym, co można zrobić dla innowacji, ponieważ kiedy ludzie ci zdadzą sobie sprawę z wartości innowacji jako jej producenci, to będą ją również cenić jako konsumenci. Niemcy dobrze sobie zdają z tego sprawę i tworzą zamknięty cykl. Celem innowacyjności w Niemczech jest zwiększenie poziomu umiejętności pracowników i ich produktywności, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych celem jest technologia, która redukuje lub wręcz niweluje zatrudnienie. Niemieckie innowacje stwarzają ciągle nowe miejsca pracy dla wykwalifikowanych pracowników, podczas gdy amerykańskie technologie co najwyżej dodają kilka nowych miejsc pracy w centrach dystrybucyjnych Amazona, lub sklepach Apple’a. Amerykanie muszą zdać sobie sprawę, że celem innowacyjności nie jest dostarczanie kolejnych usług internetowych, tylko zapewnienie wzrostu poziomu wydajności i zatrudnienia, a co za tym idzie wzrostu wynagrodzeń. Istotne jest zrozumienie, że zwiększanie umiejętności zawodowych jest procesem, który trwa przez całe życie zawodowe, że pracownicy posiadający zróżnicowane wykształcenie powinni być nieustannie szkoleni, jak wykorzystywać innowacyjne technologie do zwiększania produktywności.

Ważniejsze od tego skąd pozyskać fundusze na badania i rozwój jest ich efektywne wydawanie i zbudowanie zaufania pomiędzy uczestnikami projektu. W porównani z Chinami firmy niemieckie ogólnie rzecz biorąc mają większe możliwości innowacyjne i większa jest również ich zdolność do akceptowania i wdrażania nowych technologii. Niezależnie od tego, wciąż istnieje luka między uniwersytetami, wynikami badań podstawowych i rzeczywistym ich wykorzystaniem w produkcji. Fraunhofer jest pomostem nad owymi lukami dzięki swoim technologiom stosowanym, znacząco redukując czas między rozpoczęciem badań podstawowych, a wdrożeniem ich rezultatów do produkcji. Najważniejszym celem Fraunhofer jest szybkie przetworzenie wyników badań naukowych w produkt lub technologię.

Tę szczególną rolę widać również w źródłach finansowania Fraunhofer. Jak już wspomniano roczny budżet w wysokości około 2 miliardów euro dzieli się z grubsza na trzy równe części: jedna trzecia funduszy pochodzi od rządu, jedna trzecia to granty z przetargów rządowych i jedna trzecia to wpływy z kontraktów korporacyjnych. Najistotniejszym zadaniem Fraunhofer jest utrzymywanie odpowiedniego poziomu kontraktów korporacyjnych. Od tego zależą bowiem wielkości pozostałych dwóch funduszy. Tylko wtedy, gdy rząd niemiecki jest przekonany (a dowodzą tego podpisane kontrakty), że Fraunhofer rzeczywiście oferuje innowacyjne technologie znajdujące zastosowanie, budzące zainteresowanie rynku, uruchamia swoje finansowanie w postaci bezzwrotnej dotacji. Pozostałą jedną trzecią Fraunhofer będzie musi wywalczyć w przetargach rządowych, do których jest zapraszany, i w których musi konkurować z innymi instytutami badawczymi (bądź ich zrzeszeniami).

Fraunhofer Society: to w ramach stowarzyszenia stworzono biologiczne ogniwa fotowoltaliczne.

Dla każdego ze swoich instytutów Fraunhofer alokuje fundusze w określony sposób. Dzieli je na cztery części. Pierwsza to podstawowe pieniądze, które otrzymuje od rządu niemieckiego każdego roku i każdy instytut otrzymuje taką samą kwotę. Druga część związana jest z przychodem jaki uzyskał instytut w roku poprzednim. Głównym celem jest nagradzanie pracowitości i karanie lenistwa. Im większy zysk w roku poprzednim, tym większa dotacja w roku kolejnym. Trzecia część związana jest z dochodem z zakontraktowanych badań na zlecenie firm. Ma ona jednak swoje ograniczenia. Po przekroczeniu określonego pułapu tych dochodów dotacja ulega zmniejszeniu. Czwarta część dotyczy przychodów z projektów unijnych za poprzedni rok. Taki mechanizm zapewnia stabilny dopływ środków finansowych, wsparcie ze środków publicznych, korzyści dla państwa i zachowanie zasady non-profit.

Przykładem działań Fraunhofer może być standard MP3. Technologia została wymyślona i zestandaryzowana przez Fraunhofer Institute for Integrated Circuits. Powstała na zlecenie ONZ, który na potrzeby nauczania na odległość potrzebował technologii pozwalającej przesyłać dźwięki liniami telefonicznymi. Tak się złożyło, że MP3 powstało w czasie, gdy popularność zaczęły zdobywać rozmaite aplikacje internetowe. Dzięki intensywnemu dostosowaniu do wymogów rynkowych i ciągłemu usprawnianiu i udoskonalaniu MP3 stało się powszechnie znaną i stosowaną technologią. Chronione patentem MP3 stało się podstawa do wynajdywania i wdrażania kolejnych technologii – jedną z nich jest np. MPEG DASH.

Fraunhofer Society to nie tylko software, ale również hardware, czyli najnowocześniejsze materiały półprzewodnikowe i komponenty z nich produkowane

Innowacyjne pomysły we Fraunhofer pochodzą z trzech źródeł:

  1. z procesów badawczych w samych instytutach;
  2. ze współpracy z klientami i rozumienia trendów rozwojowych w przemyśle, co pozwala na przekształcenie pomysłów i życzeń klientów w innowacyjne technologie;
  3. ze współpracy z uczelniami i ich instytutami badawczymi.

W projektach innowacyjnych Fraunhofer stara się poszerzać granice tego, co poznane i wspinać się na szczyt możliwości technologicznych. Jednakże przy realizacji takich projektów ryzyko technologiczne jest dosyć wysokie i czasami stan zaawansowania prac nad projektem nie pozwala na jego zastosowanie komercyjne. Fraunhofer stara się nie prowadzić jednocześnie zbyt dużej liczby projektów o zbyt wysokim poziomie ryzyka technologicznego i ściśle kontroluje osiągane postępy. Dlatego 30% funduszy pochodzi z dotacji rządowych. Są one wykorzystywane do wspierania projektów ryzykownych, często takich na które nie decydują się przedsiębiorstwa w ich badaniach kontraktowanych. Ryzyko jest nieodłączną częścią procesu innowacyjnego. Jeśli koszt porażki nie jest zbyt wielki, Fraunhofer podejmuje takie ryzyko.

Cechą charakterystyczną Fraunhofer jest wspieranie młodych ludzi pracujących w zespołach badawczych i zachęcanie ich do zakładania spin-offów, które zajmą się komercjalizacją innowacyjnych technologii. Zazwyczaj odbywa się to w sytuacji, gdy instytut nie znalazł partnera patentowego dla danej technologii. Wtedy Fraunhofer wspiera taki spin-off, na starcie pozwalając przez pewien czas korzystać ze swojej technologii za darmo w zamian za udziały w firmie. Po określonym czasie Fraunhofer musi sprzedać swoje udziały, a spin-off zaczyna wnosić na rzecz instytutu opłaty licencyjne. Wszyscy zaangażowani w proces zyskują na tym układzie. Po pierwsze: projekt osiąga dojrzałość i zdolność do wejścia na rynek. Po drugie: naukowcy zdobywają praktyczne doświadczenie biorąc udział w procesie wdrożenia innowacji do produkcji, wytworzenia realnego produktu, który następnie zostaje wprowadzony na rynek, który musi znaleźć klientów, konsumentów, odbiorców. Po trzecie: instytut zwiększa ilość innowacji dostarczonych gospodarce i zarabia na licencjach.

Fraunhofer tworzy również klastry innowacyjności, by wspierać badania i rozwój, a także by promować kluczowe technologie w tych regionach, w których znajdują się instytuty badawcze. Uczestnikami takich klastrów są zazwyczaj lokalne uczelnie, lokalne instytuty badawcze i znane firmy. Ten rodzaj badań naukowych to typowa dla Niemiec mieszanka produkcji, edukacji i badań.

Ludzie są kluczem do innowacyjności. Fraunhofer nie szkoli ludzi, ale wypracował system szkolenia. Rdzeń zespołu badawczego Fraunhofer stanowią pracownicy etatowi, zatrudniani na stałe. To około 40% personelu. Pozostałe 60% to pracownicy kontraktowi zatrudniani na czas określony – na przykład na pięć lat. Elastyczny sposób zatrudniania to według Fraunhofer najlepsza metoda zarządzania zasobami ludzkimi. Doświadczenia wielu lat dowodzą, że różni badacze komunikują się ze sobą i uczą się od siebie wzajemnie. Zespoły badawcze składają się zarówno z doświadczonych seniorów jak i młodych ludzi tuż po studiach. Tych utalentowanych, oczywiście.

Fraunhofer Society: Rewolucja Przemysłowa 4.0 to systemy, maszyny, roboty…

Owi zatrudnieni na długi czas doświadczeni badacze przekazują dalej dopracowane technologie instytutu oraz know-how w zakresie badań i rozwoju. Pracownicy kontraktowi to nieustannie napływająca i odpływająca świeża krew. Podczas trwania swojego kontraktu nie są przypisani do żadnego konkretnego projektu. Przechodzą od jednego do drugiego, zdobywając doświadczenie. Nawet jeśli akurat nie pracują nad żadnym w danym momencie, to i tak zatrudnieni są na pełen etat przez Fraunhofer. Zapewnia to odpowiedni poziom satysfakcji pracownika, jak i jakość, i ciągłość prac nad technologiami stosowanymi. I gwarantuje ciągły rozwój talentów.

Prawdziwy transfer technologii to w rzeczywistości transfer ludzi, talentów. Bez nich efektywne wdrażanie innowacyjności w gospodarce nie byłoby możliwe. Fraunhofer zapewnia niemieckiej gospodarce stały dopływ utalentowanych i wysoko wykwalifikowanych ludzi, którzy wnoszą do zatrudniających ich firm swoją wiedzę, doświadczenie i umiejętności pozyskane w Instytucie. Fraunhofer jest z tego dumny.

Fraunhofer Society: Innowacje pozwalają kreować kolejne innowacje – zrobotyzowane laboratorium, pracownia badawcza? No właśnie….

Pojawia się tu zjawisko sprzężenia zwrotnego. Fraunhofer chcąc dostarczać przemysłowi jak najlepiej wykształcone kadry wybitnie utalentowanych ludzi, stara się zdobyć najbardziej wymagające i zaawansowane projekty dotyczące innowacyjnych technologii. Przyczynia się to do zwiększenia współpracy stowarzyszenia z uczelniami, które są głównym źródłem nowych talentów. Dyrektorzy instytutów Fraunhofer często jednocześnie pracują jako profesorowie na czołowych uczelniach w kraju. Niektórzy pracownicy zatrudnieni na długi okres jednocześnie zarządzają uczelnianymi ośrodkami badań i rozwoju i maja doskonałą okazję na wyłuskiwanie tam najbardziej obiecujących i utalentowanych młodych badaczy.

Chiny mają ogromną ilość instytutów badawczych i mnóstwo młodych, utalentowanych ludzi. Jeśli jednak chcemy osiągać znaczący przełom w dziedzinie innowacyjności to należy uważnie studiować rozwiązania wdrażane w innych krajach, nie wystarczy zwykłe ich powielanie. Era kopiowania bez uchwycenia ducha („rysowanie tygrysa używając kota jako modela”) dobiegła końca.

Zakończmy ten artykuł frazą, którą często słyszy się w Instytucie Fraunhofer – Uwierz mi, musi być tego jakaś przyczyna!

[Red.: Na zdjęciu powyżej Angela Merkel bierze udział w otwarciu AHK-Innovation Hub, niemieckiego hubu technologicznego w Shenzhen (maj 2018). Kanclerz podczas tej wizyty miała okazję przyjrzeć się chińskim osiągnięciom w obszarze sztucznej inteligencji. Natychmiast po powrocie do Berlina zarządziła stworzenie grupy roboczej, której zadaniem było opracowanie w okresie 6 miesięcy niemieckiej strategii rozwoju sztucznej inteligencji. Angela Merkel spotyka się z najważniejszymi przedstawicielami chińskich władz co najmniej raz w roku (wizyty oficjalne), a po wielokroć przy różnego rodzaju okazjach (szczyty, konferencje, etc.). Rynek chiński jest jednym z istotnych motorów rozwoju niemieckiej gospodarki, a co za tym idzie i niemieckiej nauki. Wszystko co powyżej opisała chińska firma Techxcope (远望智库), dzieje się za rzeką Odrą, w bezpośrednim sąsiedztwie Polski.]

 

Redakcja: Leszek B. Ślazyk

e-mail: kontakt@chiny24.com

© chiny24.com 2010-2020

 

Show More

Yue Bilin

Pasjonat Chin od ponad 35 lat, uczeń Zhuang Zhou, miłośnik chińskiej literatury klasycznej, uważny obserwator Chin współczesnych.

Related Articles

Back to top button