Chiny subiektywnie

Komunizm kapitalistyczny czy kapitalizm komunistyczny? cz.4

Wraz z reformami gospodarczymi rozpoczęto ograniczoną reformę systemu politycznego. Z inicjatywy Denga wprowadzono kadencyjność stanowisk partyjno-państwowych, odmłodzono kadrę i zmniejszono biurokrację. Zwiększono rolę samorządów. Ostrożnie zwiększano swobody obywatelskie, bezwzględnie rozprawiając się jednak z silniejszymi dążeniami demokratycznymi, np. z zamieszkami studenckimi w 1989.

Pod koniec lat 80-tych Deng Xiaoping stopniowo rezygnował ze sprawowanych urzędów. Ale nawet bez zajmowania stanowisk był „władcą absolutnym”. Gdy w 1985 r. tygodnik „Time” wybrał go po raz drugi na człowieka roku (pierwszy raz zrobił to w 1978 r.), PKB Chin rósł w tempie ok. 11%. I nie zmieniało się to przez kolejne pięć lat.

Deng, jako gorący orędownik kadencyjności władzy i odmłodzenia kadry, na XIII zjeździe KPCh w listopadzie 1987 zrezygnował z wszystkich zajmowanych przez siebie stanowisk zatrzymując jedynie funkcję przewodniczącego Centralnej Komisji Wojskowej.

Pomimo wycofania się z życia politycznego Deng zachował zakulisowy wpływ na sprawy państwowe. W 1992 odbył podróż na południe wizytując Guangznou, Shenzhen, Zhuhai i Szanghaj. Podczas podróży w licznych wystąpieniach pochwalił przeprowadzone reformy i wielokrotnie nawoływał do zintensyfikowania procesu urynkowienia gospodarki i reform. Dzięki odbytym przez Denga podczas podróży spotkaniom, na XIV zjeździe KPCh w październiku 1992 odsunięto „twardogłowych” i wybrano nowe władze partyjno-państwowe na czele z Jiang Zeminem, co w konsekwencji spowodowało wznowienie i przyspieszenie reform. Na zjeździe tym Komunistyczna Partia Chin uchwaliła, na wniosek Deng Xiaopinga stworzenie systemu socjalistycznej gospodarki rynkowej.

Sama już nazwa tego nowego systemu pokazuje złożoność odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule. Czy możliwe jest istnienie socjalistycznej a jednocześnie rynkowej gospodarki. Socjalizm zakłada odgórnie kierowane zniwelowanie nierówności społecznych i dostępu do zasobów poprzez poddanie gospodarki kontroli społecznej. Kapitalizm zaś to afirmacja interesu jednostki, która dzięki „niewidzialnej ręce rynku” musi pogodzić się z interesem społecznym. Obie idee wzajemnie się wykluczają. Przecież genezą socjalizmu był opór wobec XIX wiecznego kapitalizmu. Ale, biorąc pod uwagę specyfikę kraju jakim są Chiny, czy w tym konkretnym przypadku w ogóle możemy mówić o komunizmie (socjalizmie) i kapitalizmie w ich czystej, definicyjnej formie? Zdecydowanie nie. Przecież chińska, maoistowska wersja komunizmu nie miała wiele wspólnego z ideami XIX wiecznych socjalistów. Jak określił to kiedyś trafnie Gombrowicz w swoich pamiętnikach, komunistom nigdy nie chodziło o „równanie w górę”, doprowadzenie do sytuacji – jak to określił – kiedy każdy robotnik będzie posiadał przyjemny domek z pięknym ogródkiem. Chodziło raczej o to, aby wszyscy, nie tylko robotnicy posiadali taki sam nędzny barłóg. W Chinach Mao Zedonga oprócz biednego barłogu wprowadzono wspólne spożywanie posiłków przez mieszkańców jednego bloku oraz korzystanie z tej samej latryny przez wszystkich bez burżuazyjnego podziału na płeć. Tak samo i współczesny kapitalizm w wersji chińskiej jest u swych podstaw różny od wzorców zachodnich. Nie jest wynikiem naturalnej swobody gospodarczej będącej rezultatem wolności jednostki w ramach prawa. Mechanizmy wolnorynkowe wprowadzane są bowiem odgórnie przez władze Partii Komunistycznej. Stopniowo i w takich dawkach, które nie spowodują gwałtownych zmian mogących pozbawić tą partię władzy.

Z czym mamy zatem do czynienia w przypadku Chin? Jakiego pierwiastka jest więcej w tamtejszej gospodarce? Mamy tam więcej socjalizmu, czy kapitalizmu?

c.d.n.

Leszek Ślazyk

Tagi
Pokaż więcej

Leszek Ślazyk

(rocznik 1967), politolog, publicysta, przedsiębiorca, ekspert do spraw Chin; od 1994 roku związany zawodowo z Chinami, twórca portalu www.chiny24.com.

Powiązane artykuły

Close