"A teraz z innej beczki" jakby powiedział John Cleese siedząc za służbowym biurkiem swojego Latającego Cyrku. W końcu jest wiosna do czorta i nie można tak w kółko pieprzyć głodnych kawałków o sprawach poważnych, ale nikogo niespecjalnie zajmujących. No i właśnie o wiośnie chcę dzisiaj napisać. O wiośnie w Chinach i wiośnie w Polsce.
Przeczytaj całość »
Wei Jun ma 23 lat i mieszka z rodziną we wsi Gongchuan w prowincji Guangxi na południu Chin. Mężczyzna od wielu cierpi na chorobę psychiczną i wymaga stałej opieki. Ponieważ rodzina nie może zajmować się nim stale Wei od 20 lat większą część doby spędza w drewnianej klatce, zabitym deskami dziecinnym kojcu.
Żeby nie było, że jestem malkontentem z grupy tych co marudzą bez względu na okoliczności: …
więcej »Program Planete + raczy mnie co jakiś czas filmowymi perełkami dotyczącymi współczesnych Chin. Wczoraj, czyli …
więcej »Nadchodzi Wielkanoc. Powinienem napisać jakiś okolicznościowy tekst. Ale przecież już napisałem, śpi sobie w archiwum. …
więcej »Nie lubię robić za Wernyhorę, czy inną Kasandrę. To zawsze ściąga na łeb konieczność reperowania …
więcej »Liczba kobiet przybywających nielegalnie do Chin z sąsiednich krajów gwałtownie rośnie. Większość z nich nie …
więcej »